Dystans45.00 km
SprzętUkraina
Michałów

To był pierwszy raz, gdy jednego dnia wybrałem się w dwie różne strony. Dłuższy wypad do Michałowa był przed obiadem, krótszy po obiedzie. Szkoda, że nie miałem jeszcze aparatu... Główną motywacją było jeszcze wtedy kolekcjonowanie miejscowości. 
Dystans49.00 km
SprzętUkraina
Wiślica

 To był długo planowany wypad. Zabierałem się do tego nadzwyczaj profesjonalnie, dzień wcześniej byliśmy cały dzień w Busku (łącznie z obiadem), a po powrocie nigdzie już sam nie jechałem. Oszczędzałem siły! Rano błyskawicznie zjadłem śniadanie i pojechałem na wycieczkę z cyklu tych, które pamięta się do końca życia.
 Wybrałem piękną trasę przez Chroberz i Jurków, wracałem przez Kobylniki i Zagość. Po raz pierwszy zachwycałem się wtedy widokiem Wiślicy z Jurkowa, po raz pierwszy dotarłem na grodzisko w Wiślicy i do Gorysławic. W Biskupicach, za Niegosławicami (rodzinna wieś Dygasińskiego) zostałem nawet oskarżony o kradzież kalarepy z pola. Zatrzymał się obok mnie (odpoczywałem na miedzy, tuż przy polu) z piskiem opon Fiat 125p i prosto na mnie wyskoczyła dwójka lokalsów. Ledwo zdążyli zahamować by mnie nie stratować. Gdy spostrzegli, że wcinam rogalika, spasowali i przeprosili. Przyznali szczerze, że wzięli mnie za złodzieja... Było dużo śmiechu, ale odtąd bacznie przyglądałem się otoczeniu moich biwaków...
  W drodze powrotnej byłe, w takiej euforii, że eksplorowałem jeszcze ciąg zabudowy Sielca i wspiąłem się pierwszy raz na Sceklinę. Na obiad dotarłem punktualnie. Jedyne czego żałuję, to braku aparatu...
Dystans45.00 km
SprzętUkraina
Rezerwat Skorocice i Busko

 Dotarłem tego dnia po raz pierwszy i jako pierwszy z domowników do sławnego rezerwatu Skorocice. Nie był jeszcze tak zdegradowany i zachwaszczony jak dziś. W zasadzie to był zachwycający. Dolinki, murawy kserotermiczne, jaskinia i potok, czego chcieć więcej? Po jego pieszej eksploracji miałem jeszcze spory zapas czasowy, zapędziłem się zatem do Hołudzy, Kawczyc i Zbludowic. Po raz pierwszy dotarłem też o własnych siłach do parku zdrojowego w Busku i po raz pierwszy - bo gonił mnie czas - jechałem szosą z Buska do Bogucic. Po tych wszystkich doznaniach trudno mi było w kolejnych dniach usiedzieć na miejscu, w Skałkach, ale dzień później był obowiązkowy wypad na targ i obiad do Pińczowa.
Dystans35.00 km
SprzętUkraina
Rezerwat Winiary

 Gdy na początku czerwca bawiłem na Wolce, w tamtejszym Matrasie odkryłem cudo, które natychmiast nabyłem. Była to mapa Busko-Zdrój i okolice. Moje życie nigdy już nie było takie same. Rozpoczęła się era odkrywczych wycieczek inspirowanych zarówno mapą jak i przewodnikiem.
Pierwszym etapem nowej ery był wypad do rezerwatu stepowego "Winiary Zagojskie". Nie było to wcale łatwe, bo położony jest na środku nigdzie. Był to klasyczny cyklotrek - mój ulubiony styl odkrywania świata już od roku 1992 (jeszcze na Kamie, choć wtedy nie chodziło o gipsowe górki tylko wałęsanie się po chaszczach i odkrywanie ptasich gniazd). Dotarłem nie tylko do Winiar, ale też Biniątek a nawet do Wełecza i kol. Skorocice. Postanowiłem nazajutrz dotrzeć do rezerwatu Skorocice. Wracałem przez Oleszki i Marzęcin. Wreszcie nie musiałem cofać się po własnych śladach z braku porządnej mapy.
Dystans15.00 km
SprzętUkraina
Powitanie z Nidą

To był drugi z rzędu mój krótki pobyt na wsi. Rok wcześniej przeszkodziło sanatorium, a tym razem rekrutacja i egzaminy do liceum (kto dzisiaj robi egzaminy do liceum?). Już pierwszego dnia dysponowałem sprawnym rowerem i wybrałem się na pętlę Skałki - Kowala - Krzyżanowice - Gacki - Skałki.
Dystans50.00 km
SprzętOlpran Spirit
Dystans35.00 km
SprzętOlpran Spirit
Zabrze - Ogród Botaniczny
Dystans67.00 km
SprzętOlpran Spirit
Lędziny
Dystans53.00 km
SprzętOlpran Spirit
Radzionków
Dystans42.00 km
SprzętOlpran Spirit
Segiet - Stolarzowice