Dystans53.31 km Czas02:33 Vśrednia20.91 km/h Podjazdy441 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Z Jaworzna
Tłumy nad Pogorią wzbogacone taśmami i ochroną (trwał znów jakiś wyścig o puchar pasztetowej), natomiast na GSD dziwnie spokojnie.

Pogoria III - fragment z największym luzem na plaży. Wszyscy tłoczyli się przy gastronomii...

Na Górze św. Doroty
Tłumy nad Pogorią wzbogacone taśmami i ochroną (trwał znów jakiś wyścig o puchar pasztetowej), natomiast na GSD dziwnie spokojnie.

Pogoria III - fragment z największym luzem na plaży. Wszyscy tłoczyli się przy gastronomii...

Na Górze św. Doroty
Dystans175.60 km Czas08:48 Vśrednia19.95 km/h VMAX51.90 km/h Podjazdy1216 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Przez Wielką Puszczę do Jaworzna
Zaczęło się od zerwanego łańcucha. Po czyszczeniu napędu za słabo zapiąłem spinkę. Może i dobrze się stało, bo ziąb był rano nieprzyjemny. Przed Zarzeczem przejechałem tak blisko zaskoczonej sarny, że mogłem ją pogłaskać, pasła się na wyciągnięcię ręki. W pejzażu wsi dominowały kwitnące bzy czarne i rododendrony. W zagajnikach słychac było wilgi, a na wszystkich przystankach domagające się karmienia młode bogatki.
Świat na początku czerwca potrafi oszołomić bogactwem. Mnie znakomicie odpoczywało sie na ławeczce w parczku przy pałacyku w Rudułtowicach. W pobliskiej latarni gniazdo uwiły bogatki i kursowały na zmianę z larwami. Widziałem już nieraz gniazda bogatek w poziomych rurach (np. szlabanów), ale w pionowej o jeszcze mniejszej średnicy to po raz pierwszy!
Bardzo podobało mi się też w Starej Wsi, podobnie jak w Rudułtowicach byłem tu po raz pierwszy. Tradycyjnie przyjemnie jechało mi się też przez dolinę Wielkiej Puszczy, a ostatni przyjemny postój miałem w Andrychowie (przy kraniku, jak zawsze) i Nidku, gdzie podziwiałem kwitnące kielichowce wonne.
To była róznorodna i ciekawa wycieczka, pełna pozytywnych zaskoczeń, czerwcowej zieleni i zapachu wczesnego lata. Na samą myśl, że mógłbym spędzić ten dzień bezczynnie w czterech ścianach przechodzą mi ciarki po plecach i mrowieją kończyny. Rower został stworzony po to, by aktywnie i w ciszy chłonąć uroki czerwca.

Z Kobióra do Studzienic

Mikołów

Znakomita nowa droga Mikołów - Kobiór

Jankowice Pszczyńskie

Rudołotowice - rokokowy pałacyk

Bad Gotschalkowitz

Stara Wieś i ładne wnetrze zabytkowego kościoła

Pieknie położony cmentarz w Starej Wsi

Zjazd z przeł. Targanickiej

Nidek - "ogród proboszcza"

Osiek po mauretańsku

Oświęcim - rynek
Trasa:
https://ridewithgps.com/routes/55505425
Zaczęło się od zerwanego łańcucha. Po czyszczeniu napędu za słabo zapiąłem spinkę. Może i dobrze się stało, bo ziąb był rano nieprzyjemny. Przed Zarzeczem przejechałem tak blisko zaskoczonej sarny, że mogłem ją pogłaskać, pasła się na wyciągnięcię ręki. W pejzażu wsi dominowały kwitnące bzy czarne i rododendrony. W zagajnikach słychac było wilgi, a na wszystkich przystankach domagające się karmienia młode bogatki.
Świat na początku czerwca potrafi oszołomić bogactwem. Mnie znakomicie odpoczywało sie na ławeczce w parczku przy pałacyku w Rudułtowicach. W pobliskiej latarni gniazdo uwiły bogatki i kursowały na zmianę z larwami. Widziałem już nieraz gniazda bogatek w poziomych rurach (np. szlabanów), ale w pionowej o jeszcze mniejszej średnicy to po raz pierwszy!
Bardzo podobało mi się też w Starej Wsi, podobnie jak w Rudułtowicach byłem tu po raz pierwszy. Tradycyjnie przyjemnie jechało mi się też przez dolinę Wielkiej Puszczy, a ostatni przyjemny postój miałem w Andrychowie (przy kraniku, jak zawsze) i Nidku, gdzie podziwiałem kwitnące kielichowce wonne.
To była róznorodna i ciekawa wycieczka, pełna pozytywnych zaskoczeń, czerwcowej zieleni i zapachu wczesnego lata. Na samą myśl, że mógłbym spędzić ten dzień bezczynnie w czterech ścianach przechodzą mi ciarki po plecach i mrowieją kończyny. Rower został stworzony po to, by aktywnie i w ciszy chłonąć uroki czerwca.

Z Kobióra do Studzienic

Mikołów

Znakomita nowa droga Mikołów - Kobiór

Jankowice Pszczyńskie

Rudołotowice - rokokowy pałacyk

Bad Gotschalkowitz

Stara Wieś i ładne wnetrze zabytkowego kościoła

Pieknie położony cmentarz w Starej Wsi

Zjazd z przeł. Targanickiej

Nidek - "ogród proboszcza"

Osiek po mauretańsku

Oświęcim - rynek
Trasa:
https://ridewithgps.com/routes/55505425
Dystans55.89 km Czas02:47 Vśrednia20.08 km/h Podjazdy531 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Płaskowyż Twardowicki
Tradycyjny trening przez GSD do Góry Siewierskiej.

GSD
Tradycyjny trening przez GSD do Góry Siewierskiej.

GSD
Dystans105.37 km Czas05:25 Vśrednia19.45 km/h Podjazdy828 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Z Krasic
Na grzbiecie jurajskim liczne ślady mocnej ulewy i nietknięte przymrozkiem czereśnie (denerwujące). Po drodze liczne kwitnące maki polne i sfrezowana do gleby nawierzchnia między Przybynowem a Masłońskimi. Na koniec wydłużyłem trase o Płaskowyż Twardowicki: Tąpkowice i Górę Siewierską. Trasa pod wiatr.

Suliszowice

Ożarowice

Widoki z Dziewiczej Góry
Na grzbiecie jurajskim liczne ślady mocnej ulewy i nietknięte przymrozkiem czereśnie (denerwujące). Po drodze liczne kwitnące maki polne i sfrezowana do gleby nawierzchnia między Przybynowem a Masłońskimi. Na koniec wydłużyłem trase o Płaskowyż Twardowicki: Tąpkowice i Górę Siewierską. Trasa pod wiatr.

Suliszowice

Ożarowice

Widoki z Dziewiczej Góry
Dystans96.13 km Czas04:26 Vśrednia21.68 km/h Podjazdy673 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Do Krasic
Rano spora niespodzianka w Wojkowicach i ślady przymiarek do frezowania najgorszej nawierzchni w okolicy. Potem nudno i bezchmurnie aż do ogrodu rozkoszy, gdzie skorzystałem z obfitości jagód kamczackich.

Między Strąkowem a Cynkowem

Z Choronia na Olsztyn

Olsztyn. Ten jedyny prawdziwy, nie Allenstein.

Owoce jagody kamczackiej odmiany Wojtek i Atut.
Rano spora niespodzianka w Wojkowicach i ślady przymiarek do frezowania najgorszej nawierzchni w okolicy. Potem nudno i bezchmurnie aż do ogrodu rozkoszy, gdzie skorzystałem z obfitości jagód kamczackich.

Między Strąkowem a Cynkowem

Z Choronia na Olsztyn

Olsztyn. Ten jedyny prawdziwy, nie Allenstein.

Owoce jagody kamczackiej odmiany Wojtek i Atut.
Dystans12.13 km Czas00:36 Vśrednia20.22 km/h Podjazdy 91 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Dystans12.15 km Czas00:36 Vśrednia20.25 km/h Podjazdy 91 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Dystans27.15 km Czas01:23 Vśrednia19.63 km/h Podjazdy205 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Dystans12.13 km Czas00:35 Vśrednia20.79 km/h Podjazdy 90 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Dystans93.18 km Czas04:24 Vśrednia21.18 km/h Podjazdy663 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Powrót z Krasic
Spokojny powrót z Krasic z łukiem w kierunku Kłobukowic. W Olsztynie jakiemuś motoJanuszowi nie podobało się, że nie jadę chodnikiem. W wielu miejscach mijałem na asfalcie ślady krwi, miałem jedynie nadzieję, że to nie po rowerzystach...

Most w Kłobukowicach okazał się zakmnietyu dla samochodów, nie mylić z rowerami :)

Złowrogie spojrzenie Komendanta na olsztyńskim rynku

Koziołki-matołki w Koziegłowach

Leśna przerwa niepodal Strąkowa
Spokojny powrót z Krasic z łukiem w kierunku Kłobukowic. W Olsztynie jakiemuś motoJanuszowi nie podobało się, że nie jadę chodnikiem. W wielu miejscach mijałem na asfalcie ślady krwi, miałem jedynie nadzieję, że to nie po rowerzystach...

Most w Kłobukowicach okazał się zakmnietyu dla samochodów, nie mylić z rowerami :)

Złowrogie spojrzenie Komendanta na olsztyńskim rynku

Koziołki-matołki w Koziegłowach

Leśna przerwa niepodal Strąkowa











