Dystans136.51 km Czas07:57 Vśrednia17.17 km/h Podjazdy1558 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Tour de Bohemia, dzień 4: Powrót nad Łabę
Pierwsze bezpośrednie zetknięcie z magią czeskich wulkanów (40-kilometrowa pętelka na lekko do uroczego miasta Ustek i przy okazji cyklotrek na wulkanie). Pierwszy dzień ze znaczniejsza sumą przewyższeń i powrót pod 2 latach do Decina i nad Łabę. Kolejny dzień pięknych pejzaży i spokojnych dróg oraz dróg rowerowych.
Wrażenia:
+ Radość z celebrowania samotności w masywie Ronowa (dało się podjechać bardzo wysoko, do podnóża stromej kopy szczytowej)
+ Zabudowa wsi Letice i miasteczka Ustek oraz pojedyncze piękne domy w wielu miejscowościach
+ Usteckie rohliki (znakomicie smakowały w cieniu czarownicy gwałcącej diabła, ale to zbyt długa opowieść)
+ Facet czyszczący strumień z gałęzi i nielicznych śmieci (to nie Polska)
- Oberwanie chmury w Czeskiej Lipie
+ Możliwość zobaczenia Łaby z góry (Labska Stran)
+ Wyrozumiałość Łaby, która zapewniła wygodny nocleg tuż nad brzegiem

Wulkan Vlhošť zwany był też kiedyś Wilschtbergiem

Podejście na szczyt Ronowa

Cały wierzchołek góry zajmują ruiny zamku zbudowanego z bazaltowych ciosów. Jest też schron dla turystów. Piękne miejsce.

Tłumów nie było...

Śmiała sylwetka Ronowa

Ustek - miasteczko nietknięte przez czas

Konojedy

Czeska Lipa

Widok z punktu widokowego na dolinę Łaby

Schrony wzdłuż Łaby - 2 lata temu widziałem je o świcie, tym razem o złotej godzinie. Świadectwo burzliwej historii Czechosłąwcji.
Litice - Ronov 552 (cyklotrek) - Ustek - Czeska Lipa - Kamenicky Senov - Srbska Kamenice - Labska Stran - Decin - Velke Brezno - Valtirov (łąka nad Łabą, 538 km trasy mapowej)
https://ridewithgps.com/routes/44322727
Pierwsze bezpośrednie zetknięcie z magią czeskich wulkanów (40-kilometrowa pętelka na lekko do uroczego miasta Ustek i przy okazji cyklotrek na wulkanie). Pierwszy dzień ze znaczniejsza sumą przewyższeń i powrót pod 2 latach do Decina i nad Łabę. Kolejny dzień pięknych pejzaży i spokojnych dróg oraz dróg rowerowych.
Wrażenia:
+ Radość z celebrowania samotności w masywie Ronowa (dało się podjechać bardzo wysoko, do podnóża stromej kopy szczytowej)
+ Zabudowa wsi Letice i miasteczka Ustek oraz pojedyncze piękne domy w wielu miejscowościach
+ Usteckie rohliki (znakomicie smakowały w cieniu czarownicy gwałcącej diabła, ale to zbyt długa opowieść)
+ Facet czyszczący strumień z gałęzi i nielicznych śmieci (to nie Polska)
- Oberwanie chmury w Czeskiej Lipie
+ Możliwość zobaczenia Łaby z góry (Labska Stran)
+ Wyrozumiałość Łaby, która zapewniła wygodny nocleg tuż nad brzegiem

Wulkan Vlhošť zwany był też kiedyś Wilschtbergiem

Podejście na szczyt Ronowa

Cały wierzchołek góry zajmują ruiny zamku zbudowanego z bazaltowych ciosów. Jest też schron dla turystów. Piękne miejsce.

Tłumów nie było...

Śmiała sylwetka Ronowa

Ustek - miasteczko nietknięte przez czas

Konojedy

Czeska Lipa

Widok z punktu widokowego na dolinę Łaby

Schrony wzdłuż Łaby - 2 lata temu widziałem je o świcie, tym razem o złotej godzinie. Świadectwo burzliwej historii Czechosłąwcji.
Litice - Ronov 552 (cyklotrek) - Ustek - Czeska Lipa - Kamenicky Senov - Srbska Kamenice - Labska Stran - Decin - Velke Brezno - Valtirov (łąka nad Łabą, 538 km trasy mapowej)
https://ridewithgps.com/routes/44322727
Dystans136.70 km Czas08:26 Vśrednia16.21 km/h Podjazdy1062 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Tour de Bohemia, dzień 3: Jan Nepomucen w każdej wsi
O ile gdy wjechałem do Czech to przypominały mi bardzo wschodnie Niemcy, to w miarę postępów na trasie stwierdzałem liczne analogie do Francji. Przede wszystkim prowincja czeska i jej klimat bardzo przypomina Francję, drogi są nieraz wąskie, o specyficznym, nie zawsze dobrym asfalcie. Za to wsie są bardzo schludne i uporządkowane. We francuskich wioskach obowiązkowe są monumenty ku czci poległych w Wielkiej Wojnie, w czeskich monumenty z Janem Nepomucenem. No i harmonia krajobrazu, tego dnia było po prostu idelanie. Dla takich dni warto jeździć na rowerze i współczuć wszystkim którzy tego nie robią!
Wrażenia:
+ schludna i harmonijna zabudowa wsi
- sporo kiepskich lokalnych dróg (ale nieraz bardzo urokliwych!)
+ Kolobary (stanowiska z narzędziami dla rowerzystów) i Knihobudki (budki z książkami, celowo przy ddr-ach!)
+ piękne, sielskie pejzaże (nie tylko w Czeskim Raju)
+ niesamowity przejazd przez piękne pejzażowo pustkowia poligonu (między Mnichowym Hradisztem a Mimoniem)
+ pierwsze widoki na czupurne stożki wygasłych wulkanów

Facelia błękitna, czyli widoki w drodze na Jiczyn

Jičín

Czeski Raj

Dwie wieże hradu Trosky

Kost. "Není to skalní hrad, je to hrad na skále" - tłumaczył obok mnie ojciec synkowi...

Mnichovo Hradiště - barkowy pałac, zwany zamkiem

Widok na wulkan Ralsko (698)

Jutrzejszy cel - wulkan Ronov.
Trasa:
Liskovice - Jicin - Prachov - Mladejov - Sobotka - Podkost - Zehrov - Mnichovo Hradiste - Hvezdov - Provodin - Zahradky - Holany - Litice (nad Potokiem Litickim - 401.7 km )
https://ridewithgps.com/routes/44322727
O ile gdy wjechałem do Czech to przypominały mi bardzo wschodnie Niemcy, to w miarę postępów na trasie stwierdzałem liczne analogie do Francji. Przede wszystkim prowincja czeska i jej klimat bardzo przypomina Francję, drogi są nieraz wąskie, o specyficznym, nie zawsze dobrym asfalcie. Za to wsie są bardzo schludne i uporządkowane. We francuskich wioskach obowiązkowe są monumenty ku czci poległych w Wielkiej Wojnie, w czeskich monumenty z Janem Nepomucenem. No i harmonia krajobrazu, tego dnia było po prostu idelanie. Dla takich dni warto jeździć na rowerze i współczuć wszystkim którzy tego nie robią!
Wrażenia:
+ schludna i harmonijna zabudowa wsi
- sporo kiepskich lokalnych dróg (ale nieraz bardzo urokliwych!)
+ Kolobary (stanowiska z narzędziami dla rowerzystów) i Knihobudki (budki z książkami, celowo przy ddr-ach!)
+ piękne, sielskie pejzaże (nie tylko w Czeskim Raju)
+ niesamowity przejazd przez piękne pejzażowo pustkowia poligonu (między Mnichowym Hradisztem a Mimoniem)
+ pierwsze widoki na czupurne stożki wygasłych wulkanów

Facelia błękitna, czyli widoki w drodze na Jiczyn

Jičín

Czeski Raj

Dwie wieże hradu Trosky

Kost. "Není to skalní hrad, je to hrad na skále" - tłumaczył obok mnie ojciec synkowi...

Mnichovo Hradiště - barkowy pałac, zwany zamkiem

Widok na wulkan Ralsko (698)

Jutrzejszy cel - wulkan Ronov.
Trasa:
Liskovice - Jicin - Prachov - Mladejov - Sobotka - Podkost - Zehrov - Mnichovo Hradiste - Hvezdov - Provodin - Zahradky - Holany - Litice (nad Potokiem Litickim - 401.7 km )
https://ridewithgps.com/routes/44322727
Dystans158.73 km Czas09:10 Vśrednia17.32 km/h Podjazdy1178 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Tour de Bohemia, dzień 2: Czechy zadbane i zaniedbane
Przebieg trasy obfitował w zakosy, bo starałem się jechać od atrakcji do atrakcji oraz korzystać z wyznaczonych tras rowerowych. Miejsca ładne i bardzo urokliwe przeplatały się z miejscami zaniedbanymi, czy wręcz slumsami (Josefov). Jechałem nawet trochę wzdłuż Łaby (~40 km) w stronę miasta Dvur Kralove, wyłącznie wyznaczonym szlakiem dla rowerzystów. Było jeszcze kilka innych, bardzo przyjemnych odcinków, które pokonywałem według wskazówek znakomitego Cykloatlasu Česko (jakieś 60-70 km łącznie - czysta przyjemność). Potem było już tylko pokonywanie kolejnych garbów w poszukiwaniu noclegu, który znalazłem tuż przy drodze, pod osłoną tarnin.
Wrażenia:
- sporo zaniedbanych miejsc, w tym całych miast, z Józefowem na czele
- brak atrakcji która zrzuciła by mnie na kolana z siodełka roweru
- sporo fatalnych bocznych dróg
+ spójność architektoniczna miasta Józefów (znakomicie zachowane miasto-twierdza)
+ rynek w mieście Hradec Kralove, ogród różany przy pałacu w Častolovicach, położenie miasteczka Opoczno i wsi Kuks (z widokiem na zamek)
+ bardzo przyjemnie zaprojektowana trasa dla rowerzystów z Trzebechowic przez Hradec Kralove aż po Jaromierz.

Opoczno

Častolovice - zamek i piękny ogród różany

Hradec Kralove. Rynek piękny, potężny i wrzecionowaty, ale poza tym niewiele więcej. Widać typową dla Czech dominację rowerów krosowych i i mtb.

Piękno i straszno Józefowa

Kuks

Tak pięknie, że brak słów... w drodze na Hořice.
Trasa:
Svianice - Kostelec nad Orlici - Castolovice - Rychnov - Opoczno - Trzebechowice - Hradec Kralove - Józefów - Kuks - Dvur Kralove - Horzice - Liskovice (zarośla przy drodze na Liskovice: 265 km trasy mapowej)
https://ridewithgps.com/routes/44322727
Przebieg trasy obfitował w zakosy, bo starałem się jechać od atrakcji do atrakcji oraz korzystać z wyznaczonych tras rowerowych. Miejsca ładne i bardzo urokliwe przeplatały się z miejscami zaniedbanymi, czy wręcz slumsami (Josefov). Jechałem nawet trochę wzdłuż Łaby (~40 km) w stronę miasta Dvur Kralove, wyłącznie wyznaczonym szlakiem dla rowerzystów. Było jeszcze kilka innych, bardzo przyjemnych odcinków, które pokonywałem według wskazówek znakomitego Cykloatlasu Česko (jakieś 60-70 km łącznie - czysta przyjemność). Potem było już tylko pokonywanie kolejnych garbów w poszukiwaniu noclegu, który znalazłem tuż przy drodze, pod osłoną tarnin.
Wrażenia:
- sporo zaniedbanych miejsc, w tym całych miast, z Józefowem na czele
- brak atrakcji która zrzuciła by mnie na kolana z siodełka roweru
- sporo fatalnych bocznych dróg
+ spójność architektoniczna miasta Józefów (znakomicie zachowane miasto-twierdza)
+ rynek w mieście Hradec Kralove, ogród różany przy pałacu w Častolovicach, położenie miasteczka Opoczno i wsi Kuks (z widokiem na zamek)
+ bardzo przyjemnie zaprojektowana trasa dla rowerzystów z Trzebechowic przez Hradec Kralove aż po Jaromierz.

Opoczno

Častolovice - zamek i piękny ogród różany

Hradec Kralove. Rynek piękny, potężny i wrzecionowaty, ale poza tym niewiele więcej. Widać typową dla Czech dominację rowerów krosowych i i mtb.

Piękno i straszno Józefowa

Kuks

Tak pięknie, że brak słów... w drodze na Hořice.
Trasa:
Svianice - Kostelec nad Orlici - Castolovice - Rychnov - Opoczno - Trzebechowice - Hradec Kralove - Józefów - Kuks - Dvur Kralove - Horzice - Liskovice (zarośla przy drodze na Liskovice: 265 km trasy mapowej)
https://ridewithgps.com/routes/44322727
Dystans111.44 km Czas07:03 Vśrednia15.81 km/h VMAX50.47 km/h Podjazdy1331 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Tour de Bohemia, dzień 1: Babcie na podjazdach
To był rajd na szybko (musiałem wrócić do 14 lipca), wreszcie dookoła Czech, wielokrotnie odkładana podróż.
Pierwszego dnia był przejazd pociągiem do Kłodzka. Następnie przejazd rowerem przez Kotlinę Kłodzką i Góry Orlickie do Czech.
Wrażenia, obserwacje, zdarzenia:
- Malutka powierzchniowo starówka Kłodzka
- Dalej brud i wstyd, czyli odczucia jakie budzi pięknie położona Bystrzyca Kłodzka
- Raz po raz mijanie "wczorajszych" piechurów zataczających się poboczem (Polska)
+ Licznie spotykane starsze panie na podjazdach od chwili wjechania do Czech (tzw. różnice kulturowe)
+ Dwóch sympatycznych Czechów na zdezelowanych rowerach na podjeździe na Kamieńczyk
- Ból głowy, brak prądu w pociągu, chmurno i deszczowo aż do popołudnia
+ Zaskakujący poziom czystości i zadbania na tym orlickim odcinku czeskich ziem odzyskanych

Kłodzko

Bystrzyca Kłodzka

Po czeskiej stronie Gór Orlickich

Miasto Letohrad

Malownicze Pogórze Orlickie
Trasa:
Chorzów - PKP - Kłodzko - Bystrzyca - Międzylesie - Jablonne nad Orlici - Letohrad - Svianice (nocleg w zagajniku na skraju wsi)
https://ridewithgps.com/routes/44322727
To był rajd na szybko (musiałem wrócić do 14 lipca), wreszcie dookoła Czech, wielokrotnie odkładana podróż.
Pierwszego dnia był przejazd pociągiem do Kłodzka. Następnie przejazd rowerem przez Kotlinę Kłodzką i Góry Orlickie do Czech.
Wrażenia, obserwacje, zdarzenia:
- Malutka powierzchniowo starówka Kłodzka
- Dalej brud i wstyd, czyli odczucia jakie budzi pięknie położona Bystrzyca Kłodzka
- Raz po raz mijanie "wczorajszych" piechurów zataczających się poboczem (Polska)
+ Licznie spotykane starsze panie na podjazdach od chwili wjechania do Czech (tzw. różnice kulturowe)
+ Dwóch sympatycznych Czechów na zdezelowanych rowerach na podjeździe na Kamieńczyk
- Ból głowy, brak prądu w pociągu, chmurno i deszczowo aż do popołudnia
+ Zaskakujący poziom czystości i zadbania na tym orlickim odcinku czeskich ziem odzyskanych

Kłodzko

Bystrzyca Kłodzka

Po czeskiej stronie Gór Orlickich

Miasto Letohrad

Malownicze Pogórze Orlickie
Trasa:
Chorzów - PKP - Kłodzko - Bystrzyca - Międzylesie - Jablonne nad Orlici - Letohrad - Svianice (nocleg w zagajniku na skraju wsi)
https://ridewithgps.com/routes/44322727
Dystans17.28 km Czas00:49 Vśrednia21.16 km/h Podjazdy118 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Dystans19.17 km Czas00:53 Vśrednia21.70 km/h Podjazdy137 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Dystans18.55 km Czas00:56 Vśrednia19.88 km/h Podjazdy155 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Dystans21.02 km Czas01:02 Vśrednia20.34 km/h Podjazdy160 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Praca + inne
Zembol
Zembol
Dystans95.81 km Czas04:42 Vśrednia20.39 km/h Podjazdy730 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Z Krasic przez Olsztyn
Z Krasic przez Góry Towarnie, Zrębice, Poraj, Koziegłowy i Zendek do Chorzowa.

Góry Towarnie

Okolice Zrębic

Przejazd nad A1 w Ożarowicach/Pyrzowicach
Z Krasic przez Góry Towarnie, Zrębice, Poraj, Koziegłowy i Zendek do Chorzowa.

Góry Towarnie

Okolice Zrębic

Przejazd nad A1 w Ożarowicach/Pyrzowicach
Dystans125.07 km Czas06:03 Vśrednia20.67 km/h Podjazdy1188 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Z Jaworzna do Krasic
Jeden z wielu w tym roku wypadów transjurajskich. Przejechałem właściwie całą Wyżynę Częstochowską, jak dla mnie najładniejszy wyżynny mezoregion geograficzny w Polsce.

Pomorzany

Między Golczowicami a Kwaśniowem

Kwaśniów Górny

Pilica - umocnienia bastionowe pałacu

Biskupice

W drodze na Kroczyce

Okolice Kotkowic

Ludwinów

Widok "działkowy"
Trasa:
https://ridewithgps.com/routes/45230684
Jeden z wielu w tym roku wypadów transjurajskich. Przejechałem właściwie całą Wyżynę Częstochowską, jak dla mnie najładniejszy wyżynny mezoregion geograficzny w Polsce.

Pomorzany

Między Golczowicami a Kwaśniowem

Kwaśniów Górny

Pilica - umocnienia bastionowe pałacu

Biskupice

W drodze na Kroczyce

Okolice Kotkowic

Ludwinów

Widok "działkowy"
Trasa:
https://ridewithgps.com/routes/45230684











