Dystans273.67 km
SprzętKross Raven Meadow
Wieluń
Chorzów - Boronów - Puszczew - Bobrowa - Wieluń - Załęcze Wielkie - Danków - Kłobuck - Lubsza - Chorzów
Pierwsza "200" na rowerze, na lekko.
Pierwsza "200" na rowerze, na lekko.
Dystans83.77 km
SprzętOlpran Spirit
Wodzisław
Pierwszy raz w Wodzisławiu, choć ruiny zboru kalwińskiego niewiele się zmieniły od tego czasu.
Pierwszy raz w Wodzisławiu, choć ruiny zboru kalwińskiego niewiele się zmieniły od tego czasu.
Dystans85.67 km
SprzętOlpran Spirit
Sobków
Pierwszy raz w Kliszowie, Mokrsku i Sobkowie. W Mokrsku nie odważyłem się wtedy "przeprawiać" przez pokrzywy do ruin zamku, ale czerwcowe pokrzywy to nie żarty. Jak widać na fotce, jeździłem ze zwykłymi butelkami zamiast bidonu, starałem się jednak aby były matowe.
Dystans100.18 km
SprzętOlpran Spirit
Szydłów
W czasach Ukrainy nie odważyłem się zaatakować Szydłowa. Został natomiast moim celem od razu gdy wreszcie mogłem zwiedzać Ponidzie na własnym Olpranie. Postanowiłem wtedy zrobić pierwszą setkę na Ponidziu i udało mi się to ledwo ledwo, bo Szydłów był za blisko. Na Ukrainę za daleko, na Olprana za blisko (mimo złej pogody). Sprzęt ma znaczenie, kto twierdzi inaczej, ten nigdy nie jeździł na prawdziwym gruchocie...

Ten pierwszy raz

Jeszcze z czerwonym plecakiem (mam go do dziś, choć robi za trzecią rezerwę)

Kargów był wtedy pierwszą atrakcją-nowością w drodze do Szydłowa
Trasa:
https://ridewithgps.com/routes/32037961
W czasach Ukrainy nie odważyłem się zaatakować Szydłowa. Został natomiast moim celem od razu gdy wreszcie mogłem zwiedzać Ponidzie na własnym Olpranie. Postanowiłem wtedy zrobić pierwszą setkę na Ponidziu i udało mi się to ledwo ledwo, bo Szydłów był za blisko. Na Ukrainę za daleko, na Olprana za blisko (mimo złej pogody). Sprzęt ma znaczenie, kto twierdzi inaczej, ten nigdy nie jeździł na prawdziwym gruchocie...

Ten pierwszy raz

Jeszcze z czerwonym plecakiem (mam go do dziś, choć robi za trzecią rezerwę)

Kargów był wtedy pierwszą atrakcją-nowością w drodze do Szydłowa
Trasa:
https://ridewithgps.com/routes/32037961
Dystans89.93 km
SprzętOlpran Spirit
Dystans94.16 km
SprzętOlpran Spirit
Dystans67.37 km
SprzętOlpran Spirit
Dystans91.22 km
SprzętOlpran Spirit
Dystans62.00 km
SprzętOlpran Spirit
Pełczyska - Probołowice - Czarnocin
To był taki "Tour de Garb Wodzisławski". Ostatni wypad tego typu na "Ukrainie". Katowałem ten rower po wszelkich możliwych nawierzchniach, głównie po fatalnych szutrach. Wówczas dotarłem aż do Swoszowic. Ta droga była koszmarna: wapienioki i piach, ale wygrała ciekawość: musiałem dotrzeć do tych Swoszowic. Krajobraz był tam ładny, no i na mapie wyglądały ciekawie - wszystko przez zaznaczone w pobliżu jary. Wycieczka zapewniła mi moc atrakcji: od Zawienicy w Pełczyskach, przez górkę ariańską w Czarnocinie aż po kapitalny odcinek przez Mękarzowice (szuter i dziury, ale ładne widoki z pagórkami). Gdy odkryłem że mam jeszcze trochę zapasu czasowego postanowiłem eksplorować jeszcze Zawarżę i o mało nie przypłaciłem tego stratą roweru. Był tam odcinek z fatalnych płyt betonowych. Największym przeżyciem wycieczki było jednak zobaczenie stadka turkawek (do dziś jedyna obserwacja w moim życiu - rejon Mękarzowic)!

Pierwszy raz w Czarnocinie

Załapałem się wtedy (była sobota) na rokokowe wnętrze kościoła w Pełczyskach...
To był taki "Tour de Garb Wodzisławski". Ostatni wypad tego typu na "Ukrainie". Katowałem ten rower po wszelkich możliwych nawierzchniach, głównie po fatalnych szutrach. Wówczas dotarłem aż do Swoszowic. Ta droga była koszmarna: wapienioki i piach, ale wygrała ciekawość: musiałem dotrzeć do tych Swoszowic. Krajobraz był tam ładny, no i na mapie wyglądały ciekawie - wszystko przez zaznaczone w pobliżu jary. Wycieczka zapewniła mi moc atrakcji: od Zawienicy w Pełczyskach, przez górkę ariańską w Czarnocinie aż po kapitalny odcinek przez Mękarzowice (szuter i dziury, ale ładne widoki z pagórkami). Gdy odkryłem że mam jeszcze trochę zapasu czasowego postanowiłem eksplorować jeszcze Zawarżę i o mało nie przypłaciłem tego stratą roweru. Był tam odcinek z fatalnych płyt betonowych. Największym przeżyciem wycieczki było jednak zobaczenie stadka turkawek (do dziś jedyna obserwacja w moim życiu - rejon Mękarzowic)!

Pierwszy raz w Czarnocinie

Załapałem się wtedy (była sobota) na rokokowe wnętrze kościoła w Pełczyskach...
Dystans47.00 km
SprzętOlpran Spirit
Sadek - Góry
Kolejna odkrywcza eskapada. Dotarłem do dworu w Górach, który miał być "eklektyczny, o bogatym wystroju architektoniczno-rzeźbiarskim [...] w stanie pogłębiającej się ruiny". Ta ostatnia cecha niestety najbardziej rzucała się w oczy...

Kolejna odkrywcza eskapada. Dotarłem do dworu w Górach, który miał być "eklektyczny, o bogatym wystroju architektoniczno-rzeźbiarskim [...] w stanie pogłębiającej się ruiny". Ta ostatnia cecha niestety najbardziej rzucała się w oczy...












