Dystans93.92 km Czas04:30 Vśrednia20.87 km/h VMAX49.33 km/h Podjazdy783 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Jesienny szlak wzgórz i jezior
Miał być jesienny widoczek na Dorotkę z Parciny, ale góra ogrodzona siatką na 3 metry wysoką (?). Bez szans by dostać się do ruin hangaru szybowcowego. Poeksplorowałem natomiast Bukową Górę w DG oraz brzegi Pogorii Pierwszej. Wszędzie jesień.

Jesień w Grodźcu niedzielną porą

Buczyna w Grodkowie

Ach, Pogoria czwartą zwana... W tle Bukowa Góra

Bukowa z bliska

Pogoria I, cichy brzeg
Miał być jesienny widoczek na Dorotkę z Parciny, ale góra ogrodzona siatką na 3 metry wysoką (?). Bez szans by dostać się do ruin hangaru szybowcowego. Poeksplorowałem natomiast Bukową Górę w DG oraz brzegi Pogorii Pierwszej. Wszędzie jesień.

Jesień w Grodźcu niedzielną porą

Buczyna w Grodkowie

Ach, Pogoria czwartą zwana... W tle Bukowa Góra

Bukowa z bliska

Pogoria I, cichy brzeg
Dystans213.00 km Czas10:26 Vśrednia20.42 km/h VMAX50.68 km/h Podjazdy1445 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Cieszyn na ostro
Do trzech razy sztuka. Za pierwszym razem rozwaliłem sie na lodzie, za drugim razem siadły łożyska w pedałach, za trzecim w końcu się udało.
Nad ranem było zimno, ale bez mgły. Wyruszyłem zresztą dopiero o 7:30. Po drodze straszyły mnie przekreślone drogowskazy na Cieszyn, odbiłem więc z drogi wojewódzkiej na Kończyce. Generalnie było mało kolorowo, ale pogoda znakomita. Wczesnym popołudniem na polach był wręcz zaduch. W Cieszynie na rynku sporo Czechów, w czeskim Cieszynie pustawo. Ciemność złapała mnie przed Pilchowicami. Dziurawiec na prawym pasie dawał się we znaki moim lampkom. W Chudowie oczywiście głośno i bardzo zimno (jedyne takie miejsce w drodze powrotnej). Powrót przed 21 (sporo czasu straciłem w Cieszynie i Gorzycach).

Rano było zimno i nieprzytulnie

Tradycyjne grzanie się w słońcu, na rynku w Żorach

Pawłowice

Kończyce Wielkie, bez śladów jesieni (!)

Jasność na rynku w Cieszynie

Cieszyn

Jesienna Olza

Karwina

Łaziska Rybnickie

Racibórz - Obora

U Arki Bożka, w Markowicach

Rudy

Pilchowice

Chudów
Do trzech razy sztuka. Za pierwszym razem rozwaliłem sie na lodzie, za drugim razem siadły łożyska w pedałach, za trzecim w końcu się udało.
Nad ranem było zimno, ale bez mgły. Wyruszyłem zresztą dopiero o 7:30. Po drodze straszyły mnie przekreślone drogowskazy na Cieszyn, odbiłem więc z drogi wojewódzkiej na Kończyce. Generalnie było mało kolorowo, ale pogoda znakomita. Wczesnym popołudniem na polach był wręcz zaduch. W Cieszynie na rynku sporo Czechów, w czeskim Cieszynie pustawo. Ciemność złapała mnie przed Pilchowicami. Dziurawiec na prawym pasie dawał się we znaki moim lampkom. W Chudowie oczywiście głośno i bardzo zimno (jedyne takie miejsce w drodze powrotnej). Powrót przed 21 (sporo czasu straciłem w Cieszynie i Gorzycach).

Rano było zimno i nieprzytulnie

Tradycyjne grzanie się w słońcu, na rynku w Żorach

Pawłowice

Kończyce Wielkie, bez śladów jesieni (!)

Jasność na rynku w Cieszynie

Cieszyn

Jesienna Olza

Karwina

Łaziska Rybnickie

Racibórz - Obora

U Arki Bożka, w Markowicach

Rudy

Pilchowice

Chudów
Okolice Smolenia
Eksploracja skał i jaskiń oraz zamku w Smoleniu i doliny Wodącej. Razem ok. 9 km

Widok z zamku na Złożeniec i Ruskie Góry
Eksploracja skał i jaskiń oraz zamku w Smoleniu i doliny Wodącej. Razem ok. 9 km

Widok z zamku na Złożeniec i Ruskie Góry
Ogrodzieniec - Smoleń
Przemarsz 19.1 km, piękna pogoda i kolorki :)
Przemarsz 19.1 km, piękna pogoda i kolorki :)
Dystans77.09 km Czas03:47 Vśrednia20.38 km/h VMAX48.10 km/h Podjazdy632 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Jesienny Płaskowyż Twardowicki
Baraszkowanie po jesiennym Płaskowyżu, po pracy. Zdobycie Równej Góry

Wojkowice

Rogoźnik

Na Równej Górze

Jan Chrzciciel siemoński w jesiennej szacie :)
Baraszkowanie po jesiennym Płaskowyżu, po pracy. Zdobycie Równej Góry

Wojkowice

Rogoźnik

Na Równej Górze

Jan Chrzciciel siemoński w jesiennej szacie :)
Dystans79.03 km Czas03:41 Vśrednia21.46 km/h Podjazdy430 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Zagłębiowskie Mazury
Pierwszy dzień poprawy pogody wykorzystany na trening po pracy...

Pogoria IV

Grodziec
Pierwszy dzień poprawy pogody wykorzystany na trening po pracy...

Pogoria IV

Grodziec
Dystans19.22 km Czas00:55 Vśrednia20.97 km/h Podjazdy146 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Dystans122.54 km Czas06:00 Vśrednia20.42 km/h VMAX43.88 km/h Podjazdy685 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Rodaki
Rajd z Jaworzna do domu poprzez jesienną Jurę. Znalezione źródła Centurii i dwa prawdziwki przy stromej wspinaczce z misy źródliskowej. Powrót przez Łazy i Grodziec.

Szczakowa

Rodaki

Źródła Centurii

Prawdziwki

Łazy

Łagisza

Szczakowa

Rodaki

Źródła Centurii

Prawdziwki

Łazy

Łagisza
Dystans126.86 km Czas06:24 Vśrednia19.82 km/h VMAX52.80 km/h Podjazdy852 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Kraków
Nad ranem lodownia (5 stopni), potem 40 minut na ciastku (w Kolbarku), a od Zarzecza jazda pod wiatr. Otwarte kościoły w Imbramowicach i Raciborowicach dokładnie pozwiedzane. W Krakowie sprint na pociąg (do Chrzanowa) i dalej rowerem do Jaworzna.

Jaworzno

W drodze do Bukowna

Widok na Pasmo Smoleńskie z drogi Kolbark-Zarzecze

Imbramowice

Przełom Dłubni

Raciborowice - gotyckie malowidła

Jaworzno

W drodze do Bukowna

Widok na Pasmo Smoleńskie z drogi Kolbark-Zarzecze

Imbramowice

Przełom Dłubni

Raciborowice - gotyckie malowidła
Dystans111.20 km Czas05:09 Vśrednia21.59 km/h VMAX45.25 km/h Podjazdy706 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Chorzów - Siewierz - Sławków - Jaworzno
Piękny dzień na rajd po pracy okrężną drogą do Jaworzna. Po drodze wizyta na Dorotce i kluczenie po zaułkach Sławkowa.

Siemianowice

Góra św. Doroty

Pogoria IV ornitologicznie

Siewierz

Sławków

Siemianowice

Góra św. Doroty

Pogoria IV ornitologicznie

Siewierz

Sławków











