Dystans12.11 km Czas00:38 Vśrednia19.12 km/h Podjazdy 90 m
Praca
Kategoria praca
Dystans14.64 km Czas00:42 Vśrednia20.91 km/h Podjazdy103 m
Praca + sklepy
Kategoria praca
Dystans111.85 km Czas05:03 Vśrednia22.15 km/h Podjazdy580 m
Siewierz & Winowno
Kategoria >100 km, blisko domu

 Ciepło, w pewnym momencie niemal upalnie. Zmobilizowałem się więc na wypad w Lasy Lublinieckie via Pogorie i Siewierz. Do Brudzowic jechałem treningowo, ale gdy wjechałem w las nie byłem w stanie się powstrzymać - porzuciłem rower i poszedłem, w tym upale i suszy, szukać grzybów. Znalazłem 50 prawie nie tkniętych przez robactwo maślaków zwyczajnych i żółtych. Bardzo z siebie zadowolony i bogatszy o siatkę z grzybami pojechałem już - bez szaleństw - do domu. 

Czwórka

Siewierz

Brudzowice - koniec trybu pospiesznego

Rozkosze lasu

Owoce lasu

Trasa:
https://ridewithgps.com/routes/34240630
Dystans51.65 km Czas02:25 Vśrednia21.37 km/h VMAX52.40 km/h Podjazdy428 m
GSD (13/2020) - Gródków - Rogoźnik
Kategoria blisko domu, praca

Nietypowy wypad do Rogoźnika - przez GSD, Gródków, dookoła Parciny i przez Skrzynówek oraz "przełęcz Węgrodzką". Chodziło o to by uniknąć przejazdu przez remontowaną "913" no i rozejrzeć się co nowego w okolicach Parciny, Kijowej, Słonki i Zakówki. Było słonecznie i ciepło, takie wyraźne przedłużenie lata. 


Stok Parciny z Gródkowa

Wakacyjne klimaty nad Rogoźnikiem

Trasa:
Ch. - Kato - Przełajka - Grodziec - GSD - Gródków - Skrzynówek - Rogoźnik - Chorzów
Dystans14.31 km Czas00:41 Vśrednia20.94 km/h Podjazdy108 m
Praca
Kategoria praca
Lipowska, czyli beskidzkie Krupówki

18 km zmagań ze skutkami bajecznej pogody w polskich Beskidach... Czy Pasmo Lipowskiej ma jakieś zalety? Nie. Kiedyś tak było, ale w tę niedzielę zdegradowane lasy dodatkowo jeszcze "upiększały" tłumy, słaba widoczność oraz zawodnicy BikeAtelier MTB Maratonu coś tam, coś tam... Już na Zapolance mieliśmy przedsmak tego co nas czeka wyżej, czyli schlaną ekipę kilkunastu facetów wydzierających się z werandy na całą okolicę. Doprawdy, skąd biorą się debile, którzy jadą w góry tylko po to by się napić?

Sytuację ratowały humorystyczne momenty, ale osobiście nie po to chodzę w góry by liczyć ludzi i rowerzystów na szlaku, wolę kontemplować ciszę. Na Lipowskiej był armagedon, tłumy sprawiły, ze zamiast planowanego posiłku zeszliśmy szybciej w dolinę... Wygłodniały naród rzucił się na góry łapczywiej niż kornik na Puszczę Białowieską... Jedynym plusem był częsty widok dzieci z rodzicami na szlaku, bo nadreprezentacja pudli nie budziła mojego entuzjazmu (chyba że właściciele wlekli je jako karmę dla wilków :P).


Tu był kiedyś regiel górny - RIP

Tu - na Hali Redykalnej - było kiedyś spokojnie...

Element humorystyczny, czyli drągi fundowane przez nasze województwo...

Trasa:
https://ridewithgps.com/routes/34239725

Góry Kisuckie i dwukrotnie Jaworzynka

Z cyklu "z dala od siodełka", czyli ponad 25 km przedzierania się przez wiatrowały lub wędrówki trasami rowerowymi (świetny pomysł!). Dwukrotne zdobycie Jaworzynki, w tym samiuśkiego szczytu z punktem osnowy. Pomyśleć, że to miało być grzybobranie; brak grzybów (susz straszny przemieszany z zastoiskami wody) rozmnożył kilometry i trzeba było zmienić plany, ale na obiadokolację w Gawrze zdążyliśmy...


Łąki i przysiółki Zazrivy

Krucyfiks na przełączce

Widoczki spod Jaworzynki na południe

Trasa:
https://ridewithgps.com/routes/34239673
Dystans163.27 km Czas06:53 Vśrednia23.72 km/h Podjazdy988 m
Na Jurę po grzyby
Kategoria >100 km, praca

To był szalony rajd po grzybki. Jurajskie grzybki. Tempo wyśmienite, pogoda wakacyjna, temperatura szokująca - 27 stopni w cieniu. Znakomite tempo wyzwoliło oczywiście problemy z "trawieniem", ale chodząc za potrzebą znalazłem więcej grzybów niż w "swoim" miejscu w lesie...

Dlaczego tak mnie ciągnęło na grzyby? To proste - o tej porze spędzam zwykle tydzień lub dwa na poligonie, zawsze w jakimś jurajskim ośrodku ZHP... Ciągnęło więc niedźwiedzia do lasu. Znalazłem pogrzybki, prawdziwki, ale też koźlarze (biegając za potrzebą). W dodatku o zmierzchu dotarłem do domu. W tak kapitalny sposób wykorzystałem szybki koniec zajęć. Zawsze gdy mijam Błędów czuję się już jak na wakacjach, ale tym razem wakacyjne było wszystko: nie tylko temp. także tłumy dzieci w Chechle. One chyba powinny być w szkole. Nie były, ja też! Tydzień później zmienili mi plan na gorszy, co tylko dowodzi że warto kraść chwile ulotne ja motyle. Joł. 


Grzyby golczowskie

Tuż po 12, w tygodniu, nad Pogorią - to już się więcej nie zdarzy w tym roku...

Wielbłąd z Chechła

W "moim" lesie

Piękny goryczak żółciowy czy koźlarz sosnowy?

Rajd przez Żelazko. Ostatnio byłem tu 21 kwietnia, gdy strusze prafa przestali gonić rowerzystów...

Złota godzina nad Trójką

Trasa:
https://ridewithgps.com/routes/34240719
Dystans71.03 km Czas03:15 Vśrednia21.86 km/h Podjazdy554 m
GSD (12/2020) + Płaskowyż Twardowicki (14/2020)
Kategoria blisko domu, praca

Wypad po pracy, na luzie, by zaczerpnąć trochę świeżego powietrza. Celem była wizyta na Dorotenbergu (po prawie 3 miesiącach przerwy) i zrobienie pętelki dookoła Równej Góry. Na kulminacje Równej nie wjeżdżałem, tym bardziej że byli tam paralotniarze. Po 15. zrobiło się całkiem ciepło na polach. 

Z wrażeń: na "polach" dominacja nawłoci, na GSD remont (zbijanie tynku). Spod kopuły widok na Beskidy, ale zamglony. Jedno z odnalezionych źródeł Wielonki - u podnóża RG - okazało się wysiękiem w rowie. Nad Rogoźnikiem pustawo, na Dorotce też (poza robotnikami). Droga 913 od Strzyżowic po zjazd na zbiornik Rogoźnik już normalnie przejezdna dla rowerzysty. 


Wjazd tędy na Równą Górę sobie darowałem

Panta rhei - GSD w dobie przemian

Trasa:
https://ridewithgps.com/routes/34063886
Dystans12.11 km Czas00:36 Vśrednia20.18 km/h Podjazdy 90 m
Praca
Kategoria praca