Dystans113.05 km Czas05:29 Vśrednia20.62 km/h VMAX45.83 km/h Podjazdy936 m
Huraganowe Koziegłowy
Kategoria >100 km

Trasa ku czci albigensów ;) Pełen dualizm: pierwsza część w ładnej pogodzie, z bardzo korzystnym wiatrem. W Siewierzu byłem po niecałych 2 h (brutto). Wiatr na północny-wschód o przeciętnej sile 8 m/s, w porywach 18 m/s dawał piękne tempo i sprawiał radość, ale tylko dopóki jechałem we właściwym kierunku. Kierunek zmienił się przed Koziegłowami i od razu poczułem różnicę. 

Odwrót z Koziegłów przypominał już odwrót Napoleona spod Moskwy. Było ciężko i długo. Co gorsza, zachmurzyło się niebo. Na Progu Woźnickim huragan chciał mnie cofnąć na powrót do Koziegłów. Cała naprzód oznaczała tutaj 9-10 km/h. Trudno było też w Lasach Lublinieckich, gdzie wiatr trochę odpuścił, ale dominowało "polskie błoto" (cytując Błaszczykowskiego). 

Warunki były tak specyficzne, że trudno było mi ocenić czy wróciła dyspozycja sprzed szczepienia.

Park Zielona

Siewierz

Koziegłowy

Cynków-Strąków

Trasa:

Dystans23.24 km Czas01:12 Vśrednia19.37 km/h Podjazdy201 m
Biblioteka Śląska + Park Śląski

Dąb
Dystans72.02 km Czas03:37 Vśrednia19.91 km/h Podjazdy795 m
Płaskowyż Twardowicki 7/2021
Kategoria blisko domu

Ciężko było. Trudno orzec czy to efekt samego szczepienia czy raczej 5 dni zastoju związanego ze szczepieniem i fatalną aurą. W każdym razie czułem się jakbym cofnął się w czasie o miesiąc wstecz. To nie było miłe: festiwal sapania i brak mocy. Przedłużyłem nawet trasę wołając w myślach: "mocy przybywaj", ale nie przybyła... Ciężko było mi się z tym pogodzić, ale test był wiarygodny: ten sam rower, obciążenie, ten sam teren... 

Wiadomo gdzie

Wieża widokowa w Górze Siewierskiej: gotowa, ale zagrodzona. 

Widok z Goląszy Górnej na Ostrą Górę. Zaliczyłem tu zgon kondycyjny. Płaskowyż prawdę ci powie... 

Trasa: Ch. - Rogo -Góra Siew. - Goląsza Górna - Brzękowice Wał - Twardowice - Dziewicza Góra - Sączów - Ch.

Dystans38.04 km Czas01:42 Vśrednia22.38 km/h Podjazdy280 m
Wojkowice - Rogoźnik

Chmurno, ale ciepło. Ostatni wypad przed szczepieniem i spodziewaną niedyspozycją w weekend. Treningowo. Dyspozycja bardzo dobra.
Dystans118.31 km Czas05:14 Vśrednia22.61 km/h VMAX48.66 km/h Podjazdy967 m
Kromołowiec 2.0
Kategoria >100 km, trening

Kolejna trasa na tempo, tym razem na dość długim dystansie. Do Niegowonic średnia 23,80, prawdziwy sprint, ale z korzystnym wiatrem. Tym razem dogoniła mnie fala wracających z pracy. Na Kromołowcu stacjonowało też stado puszek. Widomy znak, że nie warto tu być po godz. 15. (plan mi się zmienił, nie kończę już tak wcześnie). Uciekłem więc natychmiast i nie napawałem się atmosferą, bo nie było czym. Towarzystwo samochodów przeszkadzało na zjeździe, zauważyłem jednak, że rozległe pola śnieżne zniknęły. Jedynie na drodze z Mitręgi do Rokitna śnieg na poboczu zastąpiły rozległe kałuże, gdzie indziej pozostałością zimy była tylko rozmiękła murawa. To bardzo fajny podjazd o tej porze roku: prawie 2 km i przewyższenie na poziomie 100 metrów. Niestety, przyjemnie jest tu do 14, potem robi się zbyt tłoczno. 

W Łazach spodobał mi się pomysł wychodzenia na spacer z dziećmi na smyczy, już ten patent widziałem i ma głęboki sens. Takie małe dzieci są totalnie nieprzewidywalne. Na szczęście nie gryzą i kaganiec jest zbędny ;)
Wracałem przez Gołuchowice i Przeczyce by skorzystać ze spokojnych dróg, nie dotkniętych "powracającą falą". Ostatni duży test dyspozycji przed szczepieniem wypadł bardzo dobrze. 


Wiosna na Płaskowyżu

Pogoria IV

Kromołowiec

Tłum powszedni na Kromołowcu

Toporowice

Najdziszów

Trasa:
Dystans67.19 km Czas02:58 Vśrednia22.65 km/h VMAX54.71 km/h Podjazdy681 m
Płaskowyż Twardowicki 6/2021
Kategoria trening

Tym razem na lekko i na tempo. Duży ruch, wyjeżdżanie około 14:30 to porażka: ani jednego skrzyżowania płynnie nie przejechałem. Co jakiś czas świergoliły szpaki, wróble i mazurki. Zaliczyłem podjazdy na Górę Siewierską, Wał, Garbacz i Dziewiczą. Wizytowałem pierwszy raz bez śniegu Łubianki (horror dziur). Przed zmierzchem byłem z powrotem. 

Łubianki

Trasa:
Chorzów - Rogoźnik - Góra Siewierska - Goląsza Biska - Wał - Góra Siewierska - Garbacz - Twardowice - Myszkowice - Dziewicza Góra - Dobieszowice - Chorzów

Dystans80.33 km Czas03:52 Vśrednia20.77 km/h VMAX45.86 km/h Podjazdy720 m
Płaskowyż Twardowicki 5/2021
Kategoria trening

Niebo było bezchmurne, ale wiatr niemal cały czas przeciwny. Przejazd przez Płaskowyż był więc bolesny i bardzo pracochłonny. Jechałem z Jaworzna przez Pogorie i Podwarpie, Przeczyce, Targoszyce, Myszkowice na Dziewiczą Górę. Dopiero z Sączowa zjechałem w domowe pielesze. Przyczyną było słońce, no i nie chciałem dać się pokonać wiatrowi, który mocno odcisnął się jednak na średniej przejazdu. 

Świat sprzed lat, czyli w Podwarpiu

Autostrada słońca z Myszkowic na Siemonię.

Trasa:

Dystans53.06 km Czas02:19 Vśrednia22.90 km/h VMAX46.75 km/h Podjazdy397 m
Chorzów - Jaworzno
Kategoria trening

Znakomite tempo sprawiło, że tym razem tylko raz trafił mnie pociąg (szlaban przed Szczakową). Działał efekt ciągu i seria kilku wypadów z rzędu zaowocowała wyraźnym wzrostem siły, co odbiło się też na tempie jazdy. Było co prawda smętnie i chmurno, ale nie zapomniałem o pamiątkowej fotce z Kościuszką w Maczkach (za karę musiałem potem czekać na przejeździe). 


Trasa: jak zawsze.
Dystans118.22 km Czas05:37 Vśrednia21.05 km/h Podjazdy1055 m
Kromołowiec
Kategoria >100 km, trening
"Nadeszły słoneczne dni, ludzie jakby promieniowali wewnętrznym światłem i srebrnymi łyżeczkami jedli z filiżanek słońce niby lody" - Joseph Roth

Czekała mnie zmiana rozkładu zajęć, ostatni raz kończyłem więc w środę przed 12. Pora okazała się znakomicie nadawać na przejażdżkę drogą nr 790. Jeszcze nigdy nie jechałem tędy w takim bezruchu, nigdy też nie byłem tak wcześnie w Niegowonicach. Nawet na parkingu pod Kromołowcem panowała niczym niezmącona cisza. Wspiąłem się na skałki, ujrzałem spore jeszcze płaty śniegu. W lesie przy Mitrędze śnieg tworzył jeszcze grubą, zwartą warstwę. W niektórych miejscach tak jakby nie wydarzyła się nigdy ta pokaźna odwilż. Pobocze było śnieżne lub grząskie. Tym razem jechałem "podjazdowo", skusiłem się wręcz trzeci raz z rzędu (w lutym!) na Dziewiczą i zjeżdżając z Sączowa zoczyłem srokę z gałązką w dziobie. Nie wiem czy zmierzała na Arkę, ale jak mawia ksiądz Natanek: "wiedz, że coś się dzieje". Sroki bez powodu gałązek w dziobach nie oblatują. 

Budowanie formy przed szczepieniem przebiegło więc pomyślnie. Cel był sprytny: zbudować podstawę siłową i przyzwoitą dyspozycję do 6 marca by zobaczyć jak zachowa się organizm po szczepieniu... 


Resztki zimy na północ od Niegowonic

Pogoria IV - lód mienił się barwami upiększając i tak najpiękniejszy zbiornik "Pojezierza Dąbrowskiego" :)

Jeszcze trochę śniegu na Kromołowcu

Chruszczobród

Kochbunker na Płaskowyżu Twardowickim

Trasa: 
Dystans125.71 km Czas05:37 Vśrednia22.38 km/h Podjazdy825 m
Mysłów
Kategoria >100 km, trening

"Nadeszły młode dni, wiotkie, giętkie jak brzozy, pachnące słońcem i nieśmiałe. Na ulicach widać mnóstwo rzeczy" - Joseph Roth.

Pozimie obrodziło w kałuże, grzęzawiska przydrożne, nadrożne jeziora i radiowozy (cóż za obfitość! - jak rok temu w kwietniu). Napotykałem na trasie szczebiotliwe stadka szpaków, tu i ówdzie wznosiły się w niebo skowronki. Opanowała mnie nieznośna lekkość butów, bo po raz pierwszy jechałem w letnich butach. W Siewierzu usiadła mi na sakwie pierwsza, jeszcze mocno zawiana, pszczoła. Pszczelim zwyczajem nie była wścibska, pożegnaliśmy się w przyjaźni. To wtedy, na ławeczce w pobliżu siewierskiego zamku odkryłem, że zapomniałem lampki. Odtąd moja trasa była już czasówką.

Przebrnąłem przez Próg Woźnicki w niezłym tempie i dotarłem aż do Mysłowa. Stamtąd wracałem jednak przez Siewierz, bo w Lasach Lublinieckich spodziewałem się śnieżno-błotnego horroru. Moje podejrzenia potwierdził 400-metrowy odcinek grozy, ten między Żelisławicami i Pińczycami (gruntowy). Fatalna nawierzchnia zaskoczyła mnie także w Zendku. Najważniejsze, że zdążyłem przed zmierzchem - brak lampki usportowił skutecznie mój wypad, ale sprawił też, że nie dotarłem do Koziegłów (jak planowałem). 

Klucz gęsi zmierzających na zachód

Zamek siewierski jeszcze w płatach śniegu

Pejzaż okolic Pińczyc

Pyrzowice

Trasa: