Dystans12.13 km Czas00:38 Vśrednia19.15 km/h Podjazdy 90 m
SprzętMerida Drakar
Dystans18.74 km Czas00:58 Vśrednia19.39 km/h Podjazdy121 m
SprzętMerida Drakar
Park Sląski + sklepy
Przy okazji wizyta w Decathlonie i na Tauzenie...
Przy okazji wizyta w Decathlonie i na Tauzenie...
Dystans12.17 km Czas00:38 Vśrednia19.22 km/h Podjazdy 91 m
SprzętMerida Drakar
Dystans12.13 km Czas00:38 Vśrednia19.15 km/h Podjazdy 91 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Praca
W pierwszą stronę deszcz, w drugą ciemność.
W pierwszą stronę deszcz, w drugą ciemność.
Dystans22.90 km Czas01:13 Vśrednia18.82 km/h Podjazdy197 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Żabie Doły na koniec roku rowerowego. Krótkie podsumowanie
Najkrótszy dzień 2021 roku i ostania wycieczka rowerowa. Mroźno, ale dość słonecznie i 2 cm śniegu: te warunki zachęciły mnie do najdłuższej trasy od 6 listopada. Byłem w Parku Śląskim, w Siemianowicach (Park Bytkowski, cmentarz) i stamtąd przedsięwziąłem wyprawę na Żabie Doły. Droga była fatalna mimo zmrożenia i pokrycia warstewką śniegu. Na samych Żabich Dołach nie było nikogo. Po niecałych 2 godzinach zaczęły mi marznąc palce u stóp, zadziwił mnie po drodze ruch na ul. Kluczborskiej, ale uświadomiłem sobie, że po prostu nie bywam tutaj w tygodniu. Najbardziej klimatycznie było na cmentarzu: sroki zachowując godność i ciszę dokonywały skrupulatnej inspekcji grobów, interesując się wyłącznie bukietami i gałązkami iglaków w wazonach.
Podsumowanie
Jaki był ten rok? Z pewnością trudny: dwie śmierci w najbliższej rodzinie, długa i trudna walka o zmianę sytuacji w pracy (zaangażowałem się w ten spór grupowy przeciwko ówczesnej władzy) zwieńczona co prawda sukcesem, ale dopiero w sierpniu. Do tych okoliczności dostosowany był program rowerowy, udało się zrealizować kilka jubileuszowych rajdów magellańskich, przekroczyć 18 000 km (czemu rok wcześniej przeszkodziło ściganie rowerzystów przez dzielnych struszuf prafa) i zrealizować rajd pocieszenia w nieznane, czyli w NRD.
Jak na ciężki rok kilometrów było bardzo dużo, było to też skutkiem odbicia po stłamszonym sezonie 2020. Zaległości "gabinetowo-wizytowe" i poważne decyzje zdrowotne nie zostały jednak podjęte, a jedynie przesunięte. Rower służył jako odskocznia. Zasadniczo mógłbym napisać to co rok temu: czekają mnie zmiany i mniejsza aktywność rowerowa. Tym razem będzie to jednak prawda. Pewnych spraw nie można odwlekać w nieskończoność, tym bardziej że udało się wygrać kluczowe zmagania na polu ulepszania miejsca pracy i nie ma już wymówek, by przynajmniej zdiagnozować możliwość pójścia pod noże (czy też inne narzędzia kaźni używane przez zawodowców w białych kitlach).
Na nowy rok - jak zawsze - nie czekam.

Żabie Doły

Ogród Bylinowy w WPKiW

Park Bytkowski

Sroka na kolędzie u zmarłych

W drodze na Maciejkowice

Żabie Doły
Najkrótszy dzień 2021 roku i ostania wycieczka rowerowa. Mroźno, ale dość słonecznie i 2 cm śniegu: te warunki zachęciły mnie do najdłuższej trasy od 6 listopada. Byłem w Parku Śląskim, w Siemianowicach (Park Bytkowski, cmentarz) i stamtąd przedsięwziąłem wyprawę na Żabie Doły. Droga była fatalna mimo zmrożenia i pokrycia warstewką śniegu. Na samych Żabich Dołach nie było nikogo. Po niecałych 2 godzinach zaczęły mi marznąc palce u stóp, zadziwił mnie po drodze ruch na ul. Kluczborskiej, ale uświadomiłem sobie, że po prostu nie bywam tutaj w tygodniu. Najbardziej klimatycznie było na cmentarzu: sroki zachowując godność i ciszę dokonywały skrupulatnej inspekcji grobów, interesując się wyłącznie bukietami i gałązkami iglaków w wazonach.
Podsumowanie
Jaki był ten rok? Z pewnością trudny: dwie śmierci w najbliższej rodzinie, długa i trudna walka o zmianę sytuacji w pracy (zaangażowałem się w ten spór grupowy przeciwko ówczesnej władzy) zwieńczona co prawda sukcesem, ale dopiero w sierpniu. Do tych okoliczności dostosowany był program rowerowy, udało się zrealizować kilka jubileuszowych rajdów magellańskich, przekroczyć 18 000 km (czemu rok wcześniej przeszkodziło ściganie rowerzystów przez dzielnych struszuf prafa) i zrealizować rajd pocieszenia w nieznane, czyli w NRD.
Jak na ciężki rok kilometrów było bardzo dużo, było to też skutkiem odbicia po stłamszonym sezonie 2020. Zaległości "gabinetowo-wizytowe" i poważne decyzje zdrowotne nie zostały jednak podjęte, a jedynie przesunięte. Rower służył jako odskocznia. Zasadniczo mógłbym napisać to co rok temu: czekają mnie zmiany i mniejsza aktywność rowerowa. Tym razem będzie to jednak prawda. Pewnych spraw nie można odwlekać w nieskończoność, tym bardziej że udało się wygrać kluczowe zmagania na polu ulepszania miejsca pracy i nie ma już wymówek, by przynajmniej zdiagnozować możliwość pójścia pod noże (czy też inne narzędzia kaźni używane przez zawodowców w białych kitlach).
Na nowy rok - jak zawsze - nie czekam.

Żabie Doły

Ogród Bylinowy w WPKiW

Park Bytkowski

Sroka na kolędzie u zmarłych

W drodze na Maciejkowice

Żabie Doły
Dystans12.11 km Czas00:38 Vśrednia19.12 km/h Podjazdy 90 m
SprzętMerida Drakar
Praca
Ten ostatni raz do pracy (potem już zdalnie) w roku 2021. Wracałem po 18, panowały egipskie ciemności, lekko śnieżyło. Na moim osiedlu drogi zamieniły się w lodowiska.
Ten ostatni raz do pracy (potem już zdalnie) w roku 2021. Wracałem po 18, panowały egipskie ciemności, lekko śnieżyło. Na moim osiedlu drogi zamieniły się w lodowiska.
Dystans12.15 km Czas00:37 Vśrednia19.70 km/h Podjazdy 90 m
SprzętMerida Drakar
Dystans12.16 km Czas00:38 Vśrednia19.20 km/h Podjazdy 90 m
SprzętMerida Drakar
Praca
Bez smogu i bez śniegu. W drodze powrotnej deszcz. Przeleciała też nad moją głową wrona siwa z pokrywką margaryny w dziobie. Działo się to przy stadionie GKS Katowice.
Bez smogu i bez śniegu. W drodze powrotnej deszcz. Przeleciała też nad moją głową wrona siwa z pokrywką margaryny w dziobie. Działo się to przy stadionie GKS Katowice.
Dystans12.15 km Czas00:38 Vśrednia19.18 km/h Podjazdy 90 m
SprzętMerida Drakar
Praca
Smogomgła, zanieczyszczenie powietrza 230% normy.
Smogomgła, zanieczyszczenie powietrza 230% normy.
Dystans12.15 km Czas00:39 Vśrednia18.69 km/h Podjazdy 90 m
SprzętMerida Drakar
Praca
W pierwszą stronę smogomgła, w drugą zwykły smog (przekroczenie norm o 300%). Dlatego spokojne tempo, po co wdychać więcej syfu?
W pierwszą stronę smogomgła, w drugą zwykły smog (przekroczenie norm o 300%). Dlatego spokojne tempo, po co wdychać więcej syfu?











