Wpisy archiwalne w kategorii
blisko domu
| Dystans całkowity: | 21957.89 km (w terenie 45.88 km; 0.21%) |
| Czas w ruchu: | 1075:05 |
| Średnia prędkość: | 20.21 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 60.34 km/h |
| Suma podjazdów: | 174446 m |
| Liczba aktywności: | 318 |
| Średnio na aktywność: | 69.05 km i 3h 25m |
| Więcej statystyk | |
Dystans79.03 km Czas03:41 Vśrednia21.46 km/h Podjazdy430 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Zagłębiowskie Mazury
Pierwszy dzień poprawy pogody wykorzystany na trening po pracy...

Pogoria IV

Grodziec
Pierwszy dzień poprawy pogody wykorzystany na trening po pracy...

Pogoria IV

Grodziec
Dystans122.54 km Czas06:00 Vśrednia20.42 km/h VMAX43.88 km/h Podjazdy685 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Rodaki
Rajd z Jaworzna do domu poprzez jesienną Jurę. Znalezione źródła Centurii i dwa prawdziwki przy stromej wspinaczce z misy źródliskowej. Powrót przez Łazy i Grodziec.

Szczakowa

Rodaki

Źródła Centurii

Prawdziwki

Łazy

Łagisza

Szczakowa

Rodaki

Źródła Centurii

Prawdziwki

Łazy

Łagisza
Dystans172.79 km Czas08:14 Vśrednia20.99 km/h VMAX48.49 km/h Podjazdy1251 m
SprzętKross Raven Meadow
Szlak górnośląskich grodów i grodzisk
Rano chłodno i miejscami mgła (Kochłowice), przemoczyłem buty na gródku w Kochłowicach. Dopiero w Żorach na rynku trochę się ogrzałem w słońcu. Dalej już coraz cieplej. piękny las bukowy na otoczonym potężnym wałem godzisku Golęszyców w Lubomii. Obiekt odwiedziłem po raz pierwszy, niepotrzebnie jadąc zielonym szlakiem (szybciej i krócej odbić w kierunku ambony widocznej na skraju lasu). Sporo grzybiarzy z pełnymi koszykami podgrzybków zlotawych...
Dalej przez opłotki Raciborza, Nedzę i Rudy (tłumy) skierowałem się na kolejne grodzisko w Żernicy. Powrót przez Knurów i cepelię weekendową przy zamku Chudów. Pogoda cudowna, w Halembie i Batorym spory ruch samochodów. Powrót o 17 :)

Poranna rosa na gródku w Kochłowicach

Stary śląski gród Wodzisław

Grodzisko w Lubomii, największe na polskim Górnym Śląsku

Stary śląski gród Racibórz

Grodzisko w Żernicy

Tumult weekendowy przy zamku w Chudowie
Rano chłodno i miejscami mgła (Kochłowice), przemoczyłem buty na gródku w Kochłowicach. Dopiero w Żorach na rynku trochę się ogrzałem w słońcu. Dalej już coraz cieplej. piękny las bukowy na otoczonym potężnym wałem godzisku Golęszyców w Lubomii. Obiekt odwiedziłem po raz pierwszy, niepotrzebnie jadąc zielonym szlakiem (szybciej i krócej odbić w kierunku ambony widocznej na skraju lasu). Sporo grzybiarzy z pełnymi koszykami podgrzybków zlotawych...
Dalej przez opłotki Raciborza, Nedzę i Rudy (tłumy) skierowałem się na kolejne grodzisko w Żernicy. Powrót przez Knurów i cepelię weekendową przy zamku Chudów. Pogoda cudowna, w Halembie i Batorym spory ruch samochodów. Powrót o 17 :)

Poranna rosa na gródku w Kochłowicach

Stary śląski gród Wodzisław

Grodzisko w Lubomii, największe na polskim Górnym Śląsku

Stary śląski gród Racibórz

Grodzisko w Żernicy

Tumult weekendowy przy zamku w Chudowie
Dystans72.92 km Czas03:41 Vśrednia19.80 km/h Podjazdy590 m
SprzętMerida Drakar
Płaskowyż Twardowicki
Piękny i gorący dzień na góralu (po pracy).

Góra Siewierska

Siemonia

Bażantarnia, Siemianowice Śl.
Piękny i gorący dzień na góralu (po pracy).

Góra Siewierska

Siemonia

Bażantarnia, Siemianowice Śl.
Dystans125.64 km Czas06:39 Vśrednia18.89 km/h VMAX39.90 km/h Podjazdy760 m
SprzętMerida Drakar
Rudno
Powrót na górala i piękną pogodę uczciłem pętlą gliwicką. Wpierw Las Załęski, później wizyta w Paniowach, Chudowie (wszystko otaśmowane - chyba przygotowania na weekend), Przyszowicach (sklep rowerowy Profi-Bike) a dalej do Smolnicy i Sośnicowic. Okazało się, że zostało sporo czasu, dlatego zaliczyłem też Sierakowice, Rachowice i planowałem dotrzeć przez las do Pławniowic. Nie udało się, zlekceważyłem topografię (wystarczyło sprawdzić w necie kluczowy odcinek). Musiałem zarządzić wycof i telepać się wśród mrowia ambon do Taciszowa. Stamtąd fatalnym (nawet na "29) odcinkiem płytowym jechałem na Rzeczyce i dalej, juz typowym góralowym szutrem na Stare Łabędy. Niestety w Gliwicach dopadł mnie zmierzch (przez te błądzenia leśne). Przez Sośnicę, Zabrze i Lipiny (bez przygód) dotarłem tuż po 21. do domu.

Chudów

Bojszów

Gdzieś w lesie pod Rudnem

Taciszów, kapliczka

Stare Łabędy
Powrót na górala i piękną pogodę uczciłem pętlą gliwicką. Wpierw Las Załęski, później wizyta w Paniowach, Chudowie (wszystko otaśmowane - chyba przygotowania na weekend), Przyszowicach (sklep rowerowy Profi-Bike) a dalej do Smolnicy i Sośnicowic. Okazało się, że zostało sporo czasu, dlatego zaliczyłem też Sierakowice, Rachowice i planowałem dotrzeć przez las do Pławniowic. Nie udało się, zlekceważyłem topografię (wystarczyło sprawdzić w necie kluczowy odcinek). Musiałem zarządzić wycof i telepać się wśród mrowia ambon do Taciszowa. Stamtąd fatalnym (nawet na "29) odcinkiem płytowym jechałem na Rzeczyce i dalej, juz typowym góralowym szutrem na Stare Łabędy. Niestety w Gliwicach dopadł mnie zmierzch (przez te błądzenia leśne). Przez Sośnicę, Zabrze i Lipiny (bez przygód) dotarłem tuż po 21. do domu.

Chudów

Bojszów

Gdzieś w lesie pod Rudnem

Taciszów, kapliczka

Stare Łabędy
Dystans45.17 km Czas02:09 Vśrednia21.01 km/h Podjazdy315 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Rogoźnik
Po pracy wypad nad Rogoźnik (i na lody). W drodze powrotnej serwis rowerowy.

Po pracy wypad nad Rogoźnik (i na lody). W drodze powrotnej serwis rowerowy.

Dystans113.98 km Czas05:40 Vśrednia20.11 km/h VMAX38.83 km/h Podjazdy619 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Jubileusz w Brudzowicach
Chłodno, szczególnie w cieniu. Wyruszyłem dopiero o 10., a mimo to żałowałem tych krótkich spodni. W Brudzowicach trafiłem na pozostałości imprezy jubileuszowej w OSP. Od Siewierza jechałem tym razem przez całe Ujejsce (kaplica w Trzebiesławicach jest remontowana!) i dopiero potem odbiłem na Pogorię (IV). Było bardzo spokojnie, ludzi niewiele. Pod koniec zdobyłem też - po raz drugi w tegorocznym sierpniu - zagłębiowski Olimp. Chciałem wracać przez centrum Siemianowic, by zobaczyć co tam z pałacem/zamkiem Donnersmarcków, ale spasowałem (ruch na krajówce w Bańgowie uniemożliwiał jej bezpieczne przekroczenie w kierunku na Bażantarnię).

Miasteczko, ratusz

OSP Brudzowice

Ujejsce Podbuczyny

Tradycyjna dokumentacja na Górze św. Doroty
Chłodno, szczególnie w cieniu. Wyruszyłem dopiero o 10., a mimo to żałowałem tych krótkich spodni. W Brudzowicach trafiłem na pozostałości imprezy jubileuszowej w OSP. Od Siewierza jechałem tym razem przez całe Ujejsce (kaplica w Trzebiesławicach jest remontowana!) i dopiero potem odbiłem na Pogorię (IV). Było bardzo spokojnie, ludzi niewiele. Pod koniec zdobyłem też - po raz drugi w tegorocznym sierpniu - zagłębiowski Olimp. Chciałem wracać przez centrum Siemianowic, by zobaczyć co tam z pałacem/zamkiem Donnersmarcków, ale spasowałem (ruch na krajówce w Bańgowie uniemożliwiał jej bezpieczne przekroczenie w kierunku na Bażantarnię).

Miasteczko, ratusz

OSP Brudzowice

Ujejsce Podbuczyny

Tradycyjna dokumentacja na Górze św. Doroty
Dystans146.86 km Czas06:49 Vśrednia21.54 km/h VMAX52.36 km/h Podjazdy1460 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Kolbark
Ładny dzień z lekkim wiatrem ze wschodu. Wykorzystałem go na wypad na wschód (całkiem na lekko!) i powrót przez Płaskowyż Twardowicki. Bardzo przyjemny jest skrót przez kolonię Niebyła na Rogoźnik - nowy, równiutki asfalt. W Górze Siewierskiej na grzbiecie garbu afalt uatrakcyjniono frezowaniem, na szczęśćie odcinek jest krótki (ok. 100 m).

Pogoria IV

Cieślin

Równa Góra

Rogoźnik
Ładny dzień z lekkim wiatrem ze wschodu. Wykorzystałem go na wypad na wschód (całkiem na lekko!) i powrót przez Płaskowyż Twardowicki. Bardzo przyjemny jest skrót przez kolonię Niebyła na Rogoźnik - nowy, równiutki asfalt. W Górze Siewierskiej na grzbiecie garbu afalt uatrakcyjniono frezowaniem, na szczęśćie odcinek jest krótki (ok. 100 m).

Pogoria IV

Cieślin

Równa Góra

Rogoźnik
Dystans100.52 km Czas04:42 Vśrednia21.39 km/h VMAX48.21 km/h Podjazdy646 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Jaworzno - Siewierz - Chorzów
Dłuższy powrót do Chorzowa przez Siewierz i Płaskowyż Twardowicki. To ostatnie było błędem: jakieś zawody (całe rodziny) mtb i co chwile dzielne patrole OSP, taśmy i lizaki. Nawet w pobliżu źródła przy Rogoźniku. Zniechęciło mnie to do dalszej wycieczki i ledwie symbolicznie (dzięki pętelce przez plac Matejki) ukulałem 97. setkę w sezonie...

Siewierz, zamek

Przeczyce

Rogoźnik
Dłuższy powrót do Chorzowa przez Siewierz i Płaskowyż Twardowicki. To ostatnie było błędem: jakieś zawody (całe rodziny) mtb i co chwile dzielne patrole OSP, taśmy i lizaki. Nawet w pobliżu źródła przy Rogoźniku. Zniechęciło mnie to do dalszej wycieczki i ledwie symbolicznie (dzięki pętelce przez plac Matejki) ukulałem 97. setkę w sezonie...

Siewierz, zamek

Przeczyce

Rogoźnik
Dystans66.11 km Czas02:57 Vśrednia22.41 km/h VMAX42.27 km/h Podjazdy447 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Chorzów - Jaworzno
Szybki przejazd do Jaworzna z zahaczeniem o Górę św. Doroty i Pogorie. Na Dorotce prace przy drodze wjazdowej nie posunęły się w stosunku do ostatniej wizyty (czerwiec): nieco wyrównali, ale postępu dużego nie ma. Udało im się natomiast zniszczyć klimat tej drogi...

Przy kościele wykoszone chaszcze - jedyny plus drogowej "inwestycji" na Dorotce

"Nowa przystań" nad Pogorią IV...
Szybki przejazd do Jaworzna z zahaczeniem o Górę św. Doroty i Pogorie. Na Dorotce prace przy drodze wjazdowej nie posunęły się w stosunku do ostatniej wizyty (czerwiec): nieco wyrównali, ale postępu dużego nie ma. Udało im się natomiast zniszczyć klimat tej drogi...

Przy kościele wykoszone chaszcze - jedyny plus drogowej "inwestycji" na Dorotce

"Nowa przystań" nad Pogorią IV...











