Wpisy archiwalne w kategorii
blisko domu
| Dystans całkowity: | 21957.89 km (w terenie 45.88 km; 0.21%) |
| Czas w ruchu: | 1075:05 |
| Średnia prędkość: | 20.21 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 60.34 km/h |
| Suma podjazdów: | 174446 m |
| Liczba aktywności: | 318 |
| Średnio na aktywność: | 69.05 km i 3h 25m |
| Więcej statystyk | |
Dystans73.16 km Czas03:50 Vśrednia19.09 km/h Podjazdy673 m
SprzętMerida Drakar
Góra św. Doroty + Płaskowyż Twardowicki (6)
Feeria kwiatów i suchość gleby - te dwa odczucia towarzyszyły mi przez całą trasę. Jeszcze nie ruszyły tarniny na wierzchowinie, gdy rozbłysną czyżnie Płaskowyż zamieni się w rajski ogród. Póki co zaskoczył mnie widok kwitnącego krwawnika (!) i masowo już kwitnące dzikie pięciorniki (takie cuda tylko na Płaskowyżu!). Nogi czułem wyraźnie, podjazdów było sporo, świeżość nie wróciła jeszcze mimo, że wczoraj jechałem rekreacyjnie po wiosennych parkach. Pod koniec trasy musiałem odpuścić plany zapuszczenia się w źródliska Jaworznika. Widok dewiantów w jaskrawych pomarańczowych czepkach zwiastował kłopoty, dlatego odpuściłem.

Po zjeździe z Olimpu

Na Płaskowyżu

Widok na Łubianki

Bród na Jaworzniku
Trasa:

Po zjeździe z Olimpu

Na Płaskowyżu

Widok na Łubianki

Bród na Jaworzniku
Trasa:
Dystans144.81 km Czas07:41 Vśrednia18.85 km/h Podjazdy699 m
SprzętMerida Drakar
Góralowanie w Lasach Lublinieckich
Generalnie pochmurno, z przebłyskami słońca, ciepło (ok.16-17 stopni). Większość trasy drogami gruntowymi i przez lasy. Powrót przed 22. Trasa miała trzy etapy: pierwszy wiódł szlakiem zbiorników takich jak Rogoźnik, Świerklaniec, Chechło; drugi etap wiódł do Brynka, Kokotka i Kalet - cały czas przez lasy. Zrobiło się przyjemnie ciepło. Ostatni etap to szybki odwrót do domu. W Kaletach trafiłem na nową drogę z jakąś trasa mykologiczną (rzeźby grzybów i tablice).

Rogoźnik

Costa del Chechło :)

Brynek

Rejon Kokotka

Zalew Zielona na kilkadziesiąt minut przed zmierzchem
Trasa:
Generalnie pochmurno, z przebłyskami słońca, ciepło (ok.16-17 stopni). Większość trasy drogami gruntowymi i przez lasy. Powrót przed 22. Trasa miała trzy etapy: pierwszy wiódł szlakiem zbiorników takich jak Rogoźnik, Świerklaniec, Chechło; drugi etap wiódł do Brynka, Kokotka i Kalet - cały czas przez lasy. Zrobiło się przyjemnie ciepło. Ostatni etap to szybki odwrót do domu. W Kaletach trafiłem na nową drogę z jakąś trasa mykologiczną (rzeźby grzybów i tablice).

Rogoźnik

Costa del Chechło :)

Brynek

Rejon Kokotka

Zalew Zielona na kilkadziesiąt minut przed zmierzchem
Trasa:
Dystans84.68 km Czas04:09 Vśrednia20.40 km/h VMAX49.21 km/h Podjazdy661 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Z Jaworzna na Płaskowyż Twardowicki (5)
Cała trasa pod wiatr, od Pogorii w porywach silny i upierdliwy. Słońca mało. Powrót potraktowałem jako ostatni akt triduum wzgórzańskiego, wjechałem przeto na Wzgórze Gołonoskie i Dziewiczą Górę. Nad Pogorią tłumnie, ale jeszcze gorzej, znaczy: tłumniej, w Rogoźniku...



Mapa:
Cała trasa pod wiatr, od Pogorii w porywach silny i upierdliwy. Słońca mało. Powrót potraktowałem jako ostatni akt triduum wzgórzańskiego, wjechałem przeto na Wzgórze Gołonoskie i Dziewiczą Górę. Nad Pogorią tłumnie, ale jeszcze gorzej, znaczy: tłumniej, w Rogoźniku...



Mapa:
Dystans60.92 km Czas03:15 Vśrednia18.74 km/h VMAX45.50 km/h Podjazdy579 m
SprzętMerida Drakar
Góra św. Doroty + Płaskowyż Twardowicki (4)
Trening podjazdowy przed wzgórzystą sobotą. Szósta już w tym roku wizyta na GSD oraz trzecia na Równej Górze (o dziwo - pusto).



Mapa:
Trening podjazdowy przed wzgórzystą sobotą. Szósta już w tym roku wizyta na GSD oraz trzecia na Równej Górze (o dziwo - pusto).



Mapa:
Dystans72.78 km Czas03:55 Vśrednia18.58 km/h Podjazdy695 m
SprzętMerida Drakar
Góra św. Doroty + Płaskowyż Twardowicki (3)
Piękna pogoda skłoniła do wypadu na GSD i Płaskowyż Twardowicki. Miejscami już cudne pejzaże oraz spotkanie ze sporym stadem kopytnych pasących się na oziminie :)




Piękna pogoda skłoniła do wypadu na GSD i Płaskowyż Twardowicki. Miejscami już cudne pejzaże oraz spotkanie ze sporym stadem kopytnych pasących się na oziminie :)




Dystans47.03 km Czas02:24 Vśrednia19.60 km/h Podjazdy462 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Uroczysko Buczyna i Park Śląski
Test trasy rajdu pieszego po leśnych ostępach GOP-u. Miejscami błoto, ale trasa przeszła weryfikację w terenie, na rowerze :)



Trasa:
Test trasy rajdu pieszego po leśnych ostępach GOP-u. Miejscami błoto, ale trasa przeszła weryfikację w terenie, na rowerze :)



Trasa:
Dystans58.33 km Czas03:01 Vśrednia19.34 km/h Podjazdy465 m
SprzętMerida Drakar
Równa Góra
Odkrywczy cyklotrek: dotarłem do dwóch nowych źródeł w Kotlinie Psarskiej. Ponadto wjechałem po raz drugi w roku na Równą Górę. Zachęciło mnie do wypadu ładne niebo i przebłyskujące słońce.



Odkrywczy cyklotrek: dotarłem do dwóch nowych źródeł w Kotlinie Psarskiej. Ponadto wjechałem po raz drugi w roku na Równą Górę. Zachęciło mnie do wypadu ładne niebo i przebłyskujące słońce.



Dystans68.44 km Czas03:34 Vśrednia19.19 km/h Podjazdy542 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Jaworzno - GSD - Chorzów
Wypad do Jaworzna przez Górę św. Doroty. To już 4 wjazd w tym roku i w połączeniu z korzystnym wiatrem czuję to tym razem - nawet nie zauważyłem kiedy byłem na szczycie... Znakomita widoczność i potężny, huraganowy wiatr. Pod koniec ciemne deszczowe chmury i udana operacja zakupu bukietu w... Maczkach. Nad Pogorią III mnóstwo ptactwa, rzucały się w oczy całkiem niemal oswojone łyski. Wszędzie po "wioskach" słyszalny szczebiot wróbli. Zaloty w toku. Wiosna...

Od Zagłębia po Beskidy - taka widoczność była!

Pierwsi plażowicze nad Pogorią :)

Mogiła czerwonoarmistów w Ostrowach Górniczych
Wypad do Jaworzna przez Górę św. Doroty. To już 4 wjazd w tym roku i w połączeniu z korzystnym wiatrem czuję to tym razem - nawet nie zauważyłem kiedy byłem na szczycie... Znakomita widoczność i potężny, huraganowy wiatr. Pod koniec ciemne deszczowe chmury i udana operacja zakupu bukietu w... Maczkach. Nad Pogorią III mnóstwo ptactwa, rzucały się w oczy całkiem niemal oswojone łyski. Wszędzie po "wioskach" słyszalny szczebiot wróbli. Zaloty w toku. Wiosna...

Od Zagłębia po Beskidy - taka widoczność była!

Pierwsi plażowicze nad Pogorią :)

Mogiła czerwonoarmistów w Ostrowach Górniczych
Dystans89.33 km Czas04:39 Vśrednia19.21 km/h VMAX55.76 km/h Podjazdy738 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Góra św. Doroty + Płaskowyż Twardowicki (2)
Pierwszy dzień wiosny! Szpaki słyszane i widziane, zarówno w Katowicach, jak i Ożarowicach. W środę popielcową zaskoczyła mnie spora ilość emerytów zmierzających na Olimp. Tymczasem zmierzali na mszę, co uświadomiłem sobie dopiero widząc sznur aut jadących na parking pod kościółkiem. Z nowości i ciekawostek : nowa ścieżka rowerowa Sączów - Pomłynie niemal ukończona.

Góra św. Doroty

Brzękowice-Wał

Ożarowice, kościół

Rogoźnik, sarenki przecięły mi trasę w parku
Pierwszy dzień wiosny! Szpaki słyszane i widziane, zarówno w Katowicach, jak i Ożarowicach. W środę popielcową zaskoczyła mnie spora ilość emerytów zmierzających na Olimp. Tymczasem zmierzali na mszę, co uświadomiłem sobie dopiero widząc sznur aut jadących na parking pod kościółkiem. Z nowości i ciekawostek : nowa ścieżka rowerowa Sączów - Pomłynie niemal ukończona.

Góra św. Doroty

Brzękowice-Wał

Ożarowice, kościół

Rogoźnik, sarenki przecięły mi trasę w parku
Dystans67.64 km Czas03:30 Vśrednia19.33 km/h Podjazdy688 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Góra św. Doroty + Płaskowyż Twardowicki
Od 9 do 12 bawiłem w siedzibie SG w Raciborzu, o 13:30 ruszyłem na trening: jak się okazało była to rekordowo "górska" trasa w roku 2019. Po raz pierwszy powyżej 600 m przewyższenia i średnia powyżej 19. Idzie wiosna... Wjazd na Dorotkę komfortowy (bo ostatnio to była ekspedycja polarna), trasa przesuszona, słonecznie. Na Płaskowyżu bez niespodzianek, największe nachylenie 11% (przez chwilę, ale jednak tegoroczny rekord).

Po raz drugi w roku na zagłębiowskim Olimpie

Widok na cmentarz w Goląszy Górnej

Jeszcze szaro, ale co górki, to górki :)
Od 9 do 12 bawiłem w siedzibie SG w Raciborzu, o 13:30 ruszyłem na trening: jak się okazało była to rekordowo "górska" trasa w roku 2019. Po raz pierwszy powyżej 600 m przewyższenia i średnia powyżej 19. Idzie wiosna... Wjazd na Dorotkę komfortowy (bo ostatnio to była ekspedycja polarna), trasa przesuszona, słonecznie. Na Płaskowyżu bez niespodzianek, największe nachylenie 11% (przez chwilę, ale jednak tegoroczny rekord).

Po raz drugi w roku na zagłębiowskim Olimpie

Widok na cmentarz w Goląszy Górnej

Jeszcze szaro, ale co górki, to górki :)











