Wpisy archiwalne w kategorii

blisko domu

Dystans całkowity:21957.89 km (w terenie 45.88 km; 0.21%)
Czas w ruchu:1075:05
Średnia prędkość:20.21 km/h
Maksymalna prędkość:60.34 km/h
Suma podjazdów:174446 m
Liczba aktywności:318
Średnio na aktywność:69.05 km i 3h 25m
Więcej statystyk
Dystans56.42 km Czas02:45 Vśrednia20.52 km/h VMAX51.00 km/h Podjazdy445 m
Góra św. Doroty - Rogoźnik
Kategoria praca, blisko domu

Pochmurny, ale bezdeszczowy i ciepły dzień. W sam raz na wizytę w Grodźcu i osiemnastą w roku wizytę na Dorotce. Powrót do domu przez Rogoźnik, ale z ominięciem zbiornika.

Jesień w Siemianowicach

Widoki z GSD

Na samiuśkim szczycie

Trasa:
https://ridewithgps.com/routes/31379796

Dystans70.58 km Czas03:14 Vśrednia21.83 km/h VMAX44.42 km/h Podjazdy507 m
Chorzów - GSD - WG - Jaworzno
Kategoria blisko domu, praca

Tradycyjny przejazd na linii Chorzów - praca - Jaworzno. Tym razem klasyk uzupełniony o wizytę w tężni (Bażantarnia) oraz na wierzchołkach Góry św. Doroty i Wzgórza Gołonoskiego. Ciepło, ale przewaga chmur nad słońcem. 

Siemianowice, tężnie

GSD - widok na cementownię w Grodźcu i Płaskowyż Twardowicki

Wzgórze Gołonoskie

Trasa:
https://ridewithgps.com/routes/31252620
Dystans142.52 km Czas06:38 Vśrednia21.49 km/h Podjazdy972 m
Lasy Lublinieckie
Kategoria >100 km, blisko domu

 Ostatni piąteczek sierpnia okazał się być nieoczekiwanie wolnym piąteczkiem, pogoda zaś sprzyjała by wykorzystać takową okoliczność. Ponieważ wszystko odbyło się z zaskoczenia, nie miałem nic w zanadrzu. Zapowiadana temperatura skłoniła mnie więc do spontanicznego rajdu po Lasach Lublinieckich. Jedyną nowością czy tam niewiadomą na trasie była moja premierowa wizyta przy pałacyku w Miedarach-Kopaninie. Obiekt okazał się raczej niewarty uwagi oraz zajęty przez Dom Pomocy Społecznej...

Świerklaniec

Tarnowskie Góry

Rybna

Miedary-Kopanina, pałac barona Fürstenberga

Tworóg

W drodze na Brusiek

Brusiek

Trasa:
https://www.bikemap.net/en/r/5266735/

Dystans92.31 km Czas04:39 Vśrednia19.85 km/h Podjazdy967 m
Płaskowyż Twardowicki (12) i GSD
Kategoria blisko domu

 Drugiego dnia po powrocie z wyprawy wykorzystałem resztkę urlopowego luzu by wybrać się na stare śmieci, czyli Płaskowyż Twardowicki. Niebo było bezchmurne, mnie zaś zaskoczyła ilość zieleni o tej porze. Po raz 14. w roku wjechałem na GSD. Wszędzie dobrze, ale na Płaskowyżu najlepiej! Wybrałem trasę mocno interwałową, bo nogi przyzwyczaiły mi się do podjazdów. Na wyprawie pokonałem z obciążeniem 8 dużych systemów górskich i prawie setkę przełęczy. Po tym wszystkim Płaskowyż na lekko nie zrobił na mnie żadnego wrażenia. Ledwo zauważyłem jego istnienie - o to mi zresztą chodziło: o porównanie. O tę sławną różnicę skali :)

Widok z Góry św. Doroty na Sosnowiec

Widok na Parcinę i Równą Górę

Jeszcze ciepły, nowy asfalt

Koniec sierpnia na Płaskowyżu w okolicy Najdziszowa

Trasa:
https://www.bikemap.net/en/r/5251999/

Dystans86.11 km Czas03:51 Vśrednia22.37 km/h Podjazdy653 m
SprzętMerida Drakar
Jaworzno - Płaskowyż - Chorzów
Kategoria blisko domu, trening

 Sporo utrudnień: rozkopana droga na Brzękowice-Wał, straszny zaduch na polach, ucieczka przed rosnącymi chmurami burzowymi. Tempo jak na warunki dobre, brak przerw wywołany komarzym terrorem... 

Świeże, pieczone bociany w Szałasowiznie

Jadąc na Ujejsce

Czerwcowe cuda na Płaskowyżu

Góra Siewierska z Równej Góry

Trasa:
Dystans185.25 km Czas08:27 Vśrednia21.92 km/h VMAX50.43 km/h Podjazdy1113 m
Jura Środkowa

 Zaspałem trochę, rodząca się ciepłota nie zachęcała zbytnio do pośpiechu. Wybrałem więc trasę w mój ulubiony rejon Jury Środkowej, czyli Pasmo Smoleńsko-Niegowonickie. Przy okazji drogi powrotnej miałem ważny cel - dotrzeć na tajmniczą strzelnicę w Ciagowicach, gdzie w poniedziałek miałem doprowadzić uczestników rajdu rowerowego. Dalej zaliczyłem jeszcze Porębę, lody na rynku w Siewierzu, Brudzowice i tradycyjny powrót ze Strąkowa przez Sączów do domu. 
Udało mi się wrócić dość szybko, na tyle, by dobrze przygotować się do poniedziałkowej odpowiedzialności rowerowej.


Stodólsko, Niegowonice

Między Kwaśniowem a Złożeńcem, pod Ruskimi Górami

Pospiesznie przez Ogro

Ciągowice, dwór

Poręba, Bartek

Siewierz

Kazimierzówka (Dziewki)

Trasa:
Dystans58.88 km Czas02:40 Vśrednia22.08 km/h VMAX48.89 km/h Podjazdy460 m
Jaworzno - GSD - Chorzów
Kategoria blisko domu, trening

W Jaworznie bardzo pochmurno, pojedyncze krople. Od Pogorii piękne kłębiaste chmury i silny wiatr. Kwitnące tawuły, lilaki. Przy okazji wizyty na WG i GSD (podjazd 16%). 

Nad Pogorią

GSD

Trasa


Dystans83.55 km Czas04:19 Vśrednia19.36 km/h VMAX45.49 km/h Podjazdy544 m
Pustynna Wielkanoc

  Po rezurekcji i wielkanocnym śniadaniu piękna pogoda skusiła na relaksacyjny rowerek. By nieco tę sielankę przerwać, zaliczyłem nieznany mi dotąd podjazd w Kluczach o 13% nachylenia; były też oczywiście oba punkty widokowe: Dąbrówka i Czubatka. Na koniec nieudana próba obiadowania w karczmie Bida - własna bida odstraszyła od posiłku... 

Wiosenna Szczakowa

Dąbrówka

Czubatka

Trasa:
Dystans144.63 km Czas06:44 Vśrednia21.48 km/h VMAX43.83 km/h Podjazdy887 m
Saxicola rubicola, czyli dookoła Gliwic
Kategoria >100 km, blisko domu

 Ekspolozja wiosny w rejonie Gliwic była oszołamiająca. Prawdziwym rarytasem było zaobserwowanie i sfotografowanie z roweru bardzo nielicznego gatunku lęgowego w Polsce, czyli kląskawki! Po raz pierwszy, tej wiosny, ujrzałem jaskółki, pliszki, szczygły. Oczy cieszyły kwitnące czeremchy, fiołki, migdałki, nawet nieśmiało rozkwitający rzepak... Druga część trasy - na wschód - pod silny, momentami porywisty, wiatr. 

W Rudzie Śląskiej

Rachowice

Kląskawka pod Toszkiem

Toszek

Segiet

Trasa:

Dystans108.83 km Czas05:15 Vśrednia20.73 km/h VMAX49.33 km/h Podjazdy878 m
Temp.14.0 °C SprzętFocus Arriba 4.0
Płaskowyż Twardowicki i dookoła tegoż peregrynacje (7)
Kategoria >100 km, blisko domu, praca
Piękna pogoda, dwukrotnie napotkane kuropatwy, kilka podjazdów i dwa płaskie odcinki na dociśnięcie - czego chcieć więcej? Słabszego wiatru... Ponieważ wszystkiego mieć nie można, cieszyły mnie nawet wciąż niezdecydowane tarniny (kwitnące, ale jeszcze nieśmiało i wyłącznie na południowych stokach). Udało się na trekingu płynnie podjechać ścianę płaczu na Dorotce (15% na 100 m) oraz przebrnąć przez ten cudowny naturalny rollercoaster na królewskiej drodze mtb. Nie jest to trasa na treking, ale chciałem pomierzyć nachylenia. Na Drakarze jest znacznie milej po tych wertepach, ale licznik jest wiarygodniejszy na Focusie... 
 W sumie bardzo udany wypad. Mało ludzi, jak to w tygodniu, nawet nad Pogoriami. 

W tarninowym wężowisku przepłoszyłem kuropatwy, było cudnie

Kwitnący majdan Olimpu

Ptasia wyspa na "Czwórce"

Przeczyce

Przedwieczorny widoczek z Równej Góry (kwitnęły pięciorniki i tarniny, bo wystawa zbocza jest pd). Drogę przecięły mi strwożone kuropatwy - dwa razy jednego dnia, tak blisko konurbacji - takie rzeczy tylko w zagłębiowskim "Tybecie" :)

Trasa: