Wpisy archiwalne w kategorii
blisko domu
| Dystans całkowity: | 21904.30 km (w terenie 45.88 km; 0.21%) |
| Czas w ruchu: | 1072:06 |
| Średnia prędkość: | 20.22 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 60.34 km/h |
| Suma podjazdów: | 173974 m |
| Liczba aktywności: | 316 |
| Średnio na aktywność: | 69.32 km i 3h 26m |
| Więcej statystyk | |
Dystans22.90 km Czas01:13 Vśrednia18.82 km/h Podjazdy197 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Żabie Doły na koniec roku rowerowego. Krótkie podsumowanie
Najkrótszy dzień 2021 roku i ostania wycieczka rowerowa. Mroźno, ale dość słonecznie i 2 cm śniegu: te warunki zachęciły mnie do najdłuższej trasy od 6 listopada. Byłem w Parku Śląskim, w Siemianowicach (Park Bytkowski, cmentarz) i stamtąd przedsięwziąłem wyprawę na Żabie Doły. Droga była fatalna mimo zmrożenia i pokrycia warstewką śniegu. Na samych Żabich Dołach nie było nikogo. Po niecałych 2 godzinach zaczęły mi marznąc palce u stóp, zadziwił mnie po drodze ruch na ul. Kluczborskiej, ale uświadomiłem sobie, że po prostu nie bywam tutaj w tygodniu. Najbardziej klimatycznie było na cmentarzu: sroki zachowując godność i ciszę dokonywały skrupulatnej inspekcji grobów, interesując się wyłącznie bukietami i gałązkami iglaków w wazonach.
Podsumowanie
Jaki był ten rok? Z pewnością trudny: dwie śmierci w najbliższej rodzinie, długa i trudna walka o zmianę sytuacji w pracy (zaangażowałem się w ten spór grupowy przeciwko ówczesnej władzy) zwieńczona co prawda sukcesem, ale dopiero w sierpniu. Do tych okoliczności dostosowany był program rowerowy, udało się zrealizować kilka jubileuszowych rajdów magellańskich, przekroczyć 18 000 km (czemu rok wcześniej przeszkodziło ściganie rowerzystów przez dzielnych struszuf prafa) i zrealizować rajd pocieszenia w nieznane, czyli w NRD.
Jak na ciężki rok kilometrów było bardzo dużo, było to też skutkiem odbicia po stłamszonym sezonie 2020. Zaległości "gabinetowo-wizytowe" i poważne decyzje zdrowotne nie zostały jednak podjęte, a jedynie przesunięte. Rower służył jako odskocznia. Zasadniczo mógłbym napisać to co rok temu: czekają mnie zmiany i mniejsza aktywność rowerowa. Tym razem będzie to jednak prawda. Pewnych spraw nie można odwlekać w nieskończoność, tym bardziej że udało się wygrać kluczowe zmagania na polu ulepszania miejsca pracy i nie ma już wymówek, by przynajmniej zdiagnozować możliwość pójścia pod noże (czy też inne narzędzia kaźni używane przez zawodowców w białych kitlach).
Na nowy rok - jak zawsze - nie czekam.

Żabie Doły

Ogród Bylinowy w WPKiW

Park Bytkowski

Sroka na kolędzie u zmarłych

W drodze na Maciejkowice

Żabie Doły
Najkrótszy dzień 2021 roku i ostania wycieczka rowerowa. Mroźno, ale dość słonecznie i 2 cm śniegu: te warunki zachęciły mnie do najdłuższej trasy od 6 listopada. Byłem w Parku Śląskim, w Siemianowicach (Park Bytkowski, cmentarz) i stamtąd przedsięwziąłem wyprawę na Żabie Doły. Droga była fatalna mimo zmrożenia i pokrycia warstewką śniegu. Na samych Żabich Dołach nie było nikogo. Po niecałych 2 godzinach zaczęły mi marznąc palce u stóp, zadziwił mnie po drodze ruch na ul. Kluczborskiej, ale uświadomiłem sobie, że po prostu nie bywam tutaj w tygodniu. Najbardziej klimatycznie było na cmentarzu: sroki zachowując godność i ciszę dokonywały skrupulatnej inspekcji grobów, interesując się wyłącznie bukietami i gałązkami iglaków w wazonach.
Podsumowanie
Jaki był ten rok? Z pewnością trudny: dwie śmierci w najbliższej rodzinie, długa i trudna walka o zmianę sytuacji w pracy (zaangażowałem się w ten spór grupowy przeciwko ówczesnej władzy) zwieńczona co prawda sukcesem, ale dopiero w sierpniu. Do tych okoliczności dostosowany był program rowerowy, udało się zrealizować kilka jubileuszowych rajdów magellańskich, przekroczyć 18 000 km (czemu rok wcześniej przeszkodziło ściganie rowerzystów przez dzielnych struszuf prafa) i zrealizować rajd pocieszenia w nieznane, czyli w NRD.
Jak na ciężki rok kilometrów było bardzo dużo, było to też skutkiem odbicia po stłamszonym sezonie 2020. Zaległości "gabinetowo-wizytowe" i poważne decyzje zdrowotne nie zostały jednak podjęte, a jedynie przesunięte. Rower służył jako odskocznia. Zasadniczo mógłbym napisać to co rok temu: czekają mnie zmiany i mniejsza aktywność rowerowa. Tym razem będzie to jednak prawda. Pewnych spraw nie można odwlekać w nieskończoność, tym bardziej że udało się wygrać kluczowe zmagania na polu ulepszania miejsca pracy i nie ma już wymówek, by przynajmniej zdiagnozować możliwość pójścia pod noże (czy też inne narzędzia kaźni używane przez zawodowców w białych kitlach).
Na nowy rok - jak zawsze - nie czekam.

Żabie Doły

Ogród Bylinowy w WPKiW

Park Bytkowski

Sroka na kolędzie u zmarłych

W drodze na Maciejkowice

Żabie Doły
Dystans65.31 km Czas03:08 Vśrednia20.84 km/h Podjazdy678 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Płaskowyż Twardowicki (27/2021)
Drugi wypad na Płaskowyż (dla widoków) już po uroczystym zakończeniu sezonu (30.10.2021). Wygaszania aktywności ciąg dalszy. Ostatki ostatków barwnej jesieni. Zjechane maratonki kręciły czasem młynki na liściach. Wchodzimy nieubłaganie w depresyjny okres listopada. Będzie nieustannie szaro, buro i zimno. Nadchodzi czas na czytanie i pisanie (także zaległe wpisy na bs). Byle do wiosny...

Widok spod Boboszyna na okolice Gródkowa. Pięknie, jak to w tym rejonie.

W stronę Skrzynówka

Kijowa Góra
Trasa: Chorzów - Dobieszowice - Pomłynie - Strzyżowice - Rogoźnik - Skrzynówek - Wojkowice - Strzyżowice - Góra Siewierska - Rogoźnik - Chorzów
Drugi wypad na Płaskowyż (dla widoków) już po uroczystym zakończeniu sezonu (30.10.2021). Wygaszania aktywności ciąg dalszy. Ostatki ostatków barwnej jesieni. Zjechane maratonki kręciły czasem młynki na liściach. Wchodzimy nieubłaganie w depresyjny okres listopada. Będzie nieustannie szaro, buro i zimno. Nadchodzi czas na czytanie i pisanie (także zaległe wpisy na bs). Byle do wiosny...

Widok spod Boboszyna na okolice Gródkowa. Pięknie, jak to w tym rejonie.

W stronę Skrzynówka

Kijowa Góra
Trasa: Chorzów - Dobieszowice - Pomłynie - Strzyżowice - Rogoźnik - Skrzynówek - Wojkowice - Strzyżowice - Góra Siewierska - Rogoźnik - Chorzów
Dystans41.37 km Czas02:02 Vśrednia20.35 km/h Podjazdy363 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Góra Świętej Doroty
Ostatni wypad po pracy (nie licząc podróży służbowych do Piotrowic). Było warto: dobra widoczność z Dorotki, widoczny zarys gór łącznie z Babią Górą. Na Przełajce dalej światła i ruch wahadłowy (jechałem tradycyjnie 2 x przez Przełajkę choć ostatnio unikałem tego odcinka).

Widok z GSD na Grodziec i kominy cementowni.
Ostatni wypad po pracy (nie licząc podróży służbowych do Piotrowic). Było warto: dobra widoczność z Dorotki, widoczny zarys gór łącznie z Babią Górą. Na Przełajce dalej światła i ruch wahadłowy (jechałem tradycyjnie 2 x przez Przełajkę choć ostatnio unikałem tego odcinka).

Widok z GSD na Grodziec i kominy cementowni.
Dystans25.94 km Czas01:28 Vśrednia17.69 km/h Podjazdy223 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Cyklo-grobbing
Dwa wypady razem + pętelka po parku, gdzie zresztą sporo spacerowiczów (co zachęciło do szybszego powrotu).

Cmentarz w Batorym

1 listopada w parku
Dwa wypady razem + pętelka po parku, gdzie zresztą sporo spacerowiczów (co zachęciło do szybszego powrotu).

Cmentarz w Batorym

1 listopada w parku
Dystans44.21 km Czas02:14 Vśrednia19.80 km/h Podjazdy284 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Lasy Panewnickie
Piękny dzień i wypad do Piotrowic, Podlesia, Zarzecza i Ochojca przez Katowicki Park Leśny. Powrót przez Panewniki, Starganiec, Kochłowice i Batory. Tamże dobry obiad i powrót do domu.

Trzy Stawy

Na Ochojec!

Na Stargańcu
Piękny dzień i wypad do Piotrowic, Podlesia, Zarzecza i Ochojca przez Katowicki Park Leśny. Powrót przez Panewniki, Starganiec, Kochłowice i Batory. Tamże dobry obiad i powrót do domu.

Trzy Stawy

Na Ochojec!

Na Stargańcu
Dystans65.83 km Czas03:15 Vśrednia20.26 km/h Podjazdy647 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Płaskowyż Twardowicki (25/2021)
Była piękna środa, a takie październikowe środy wypada spędzać w triasie i na trasie. Jedno i drugie gwarantuje płaskowyż więc długo się nie zastanawiałem. Zostałem nagrodzony kilkoma pięknymi widoczkami, choc dośc szybko pojawiło się lekkie zamglenie/chmurne zmątnienie i wieczorny ziąb. Było już po zmianie czasu. Ledwo dotarłem w jądro Płaskowyżu a słońce zaczęło tracić moce... lepiej nie będzie. :(

Rudbekie późnopaździernikowe

Między Brzękowicami i Garbaczem, czyli wśród pól i czyżni

W drodze na Górę Siewierską (od strony Goląszy Górnej)

Zjazd na Rogoźnik
Trasa: Ch-Kato - Siemianowice - Gródków - Brzękowice-Wał - Garbacz - Goląsza Górna - Góra Siewierska - Rogoźnik - Dobieszowice - Bobrowniki - Ch.
Była piękna środa, a takie październikowe środy wypada spędzać w triasie i na trasie. Jedno i drugie gwarantuje płaskowyż więc długo się nie zastanawiałem. Zostałem nagrodzony kilkoma pięknymi widoczkami, choc dośc szybko pojawiło się lekkie zamglenie/chmurne zmątnienie i wieczorny ziąb. Było już po zmianie czasu. Ledwo dotarłem w jądro Płaskowyżu a słońce zaczęło tracić moce... lepiej nie będzie. :(

Rudbekie późnopaździernikowe

Między Brzękowicami i Garbaczem, czyli wśród pól i czyżni

W drodze na Górę Siewierską (od strony Goląszy Górnej)

Zjazd na Rogoźnik
Trasa: Ch-Kato - Siemianowice - Gródków - Brzękowice-Wał - Garbacz - Goląsza Górna - Góra Siewierska - Rogoźnik - Dobieszowice - Bobrowniki - Ch.
Dystans38.21 km Czas02:39 Vśrednia14.42 km/h Podjazdy307 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Lasy Panewnickie
Cyklotrek po Lasach Panewnickich. Początek w Chorzowie, potem przez Świony i Rudy do Panewnik i Brynowa. Z Parku Kościuszki powrót przez Wełnowiec i Park Śląski do domu.

Ekipa na trasie

Apogeum kolorów w lesie

Park Kościuszki
Cyklotrek po Lasach Panewnickich. Początek w Chorzowie, potem przez Świony i Rudy do Panewnik i Brynowa. Z Parku Kościuszki powrót przez Wełnowiec i Park Śląski do domu.

Ekipa na trasie

Apogeum kolorów w lesie

Park Kościuszki
Dystans63.39 km Czas03:09 Vśrednia20.12 km/h Podjazdy653 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Płaskowyż Twardowicki (24/2021)
Było spore zamglenie i lekki smog (wartość powietrzna: dostateczna). Z racji niedzieli i kolorów wybrałem się jednak w teren. Skala zamglenia zaskoczyła mnie dopiero za Rogoźnikiem i z Równej Góry nic nie było widać: wszędy mleko. Wracałem przez Twardowice i Siemonię, już bez udziwnień bo kiepska widoczność nie zachęcała do przedłużania wypadu...

W Dąbrówce Wielkiej

Wojkowice

Na Równej Górze

Trasa:
Chorzów -Dąbrówka Wielka - Wojkowice - Rogoźnik - Strzyżowice - Góra Siewierska - Twardowice - Siemonia - Dobieszowice - Ch.
Było spore zamglenie i lekki smog (wartość powietrzna: dostateczna). Z racji niedzieli i kolorów wybrałem się jednak w teren. Skala zamglenia zaskoczyła mnie dopiero za Rogoźnikiem i z Równej Góry nic nie było widać: wszędy mleko. Wracałem przez Twardowice i Siemonię, już bez udziwnień bo kiepska widoczność nie zachęcała do przedłużania wypadu...

W Dąbrówce Wielkiej

Wojkowice

Na Równej Górze

Trasa:
Chorzów -Dąbrówka Wielka - Wojkowice - Rogoźnik - Strzyżowice - Góra Siewierska - Twardowice - Siemonia - Dobieszowice - Ch.
Dystans56.03 km Czas02:48 Vśrednia20.01 km/h Podjazdy378 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Jaworzno - Chorzów
Dzień po eskapadzie w Miechowskie dalej było zimno i pochmurno, ale był to przecież październik, wracałem więc o własnych siłach do Chorzowa.

Strzemieszyce

Rdestowce przydrożne w jedynym momencie w roku kiedy je lubię

Jesień na Trójce
Trasa: prawie jak zawsze...
Dzień po eskapadzie w Miechowskie dalej było zimno i pochmurno, ale był to przecież październik, wracałem więc o własnych siłach do Chorzowa.

Strzemieszyce

Rdestowce przydrożne w jedynym momencie w roku kiedy je lubię

Jesień na Trójce
Trasa: prawie jak zawsze...
Dystans87.49 km Czas04:39 Vśrednia18.82 km/h Podjazdy682 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Dookoła Płaskowyżu
Wypad nad Pogorie i Przeczyce by wykorzystać ostatni luźny wtorek i piękną pogodę.

Czeladź

Przeczyce

Dziewicza Góra
Trasa: Chorzów - Katowice - Czeladź - Pogoria IV - Przeczyce - Zendek - Sączów - Dziewicza Góra - Dobieszowice - Chorzów
Wypad nad Pogorie i Przeczyce by wykorzystać ostatni luźny wtorek i piękną pogodę.

Czeladź

Przeczyce

Dziewicza Góra
Trasa: Chorzów - Katowice - Czeladź - Pogoria IV - Przeczyce - Zendek - Sączów - Dziewicza Góra - Dobieszowice - Chorzów











