Wpisy archiwalne w kategorii
Cyklotrek
Dystans całkowity: | 9635.10 km (w terenie 15.90 km; 0.17%) |
Czas w ruchu: | 444:15 |
Średnia prędkość: | 18.76 km/h |
Maksymalna prędkość: | 69.55 km/h |
Suma podjazdów: | 102473 m |
Liczba aktywności: | 87 |
Średnio na aktywność: | 110.75 km i 5h 55m |
Więcej statystyk |
Dystans52.94 km Czas02:47 Vśrednia19.02 km/h VMAX46.62 km/h Podjazdy482 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Eksploracje jurajskie
Chmurno i rano dość zimno, ale cisza i spokój.

Widok na Turów z Łysej Góry.

Przymiłowice u stóp Gór Sokolich.

Eksploracje skałkowe

Wolnica

Zrębickie klimaty

Pabianice
Chmurno i rano dość zimno, ale cisza i spokój.

Widok na Turów z Łysej Góry.

Przymiłowice u stóp Gór Sokolich.

Eksploracje skałkowe

Wolnica

Zrębickie klimaty

Pabianice
Dystans27.13 km Czas01:17 Vśrednia21.14 km/h Podjazdy189 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Dystans124.37 km Czas07:54 Vśrednia15.74 km/h Podjazdy1841 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Tour de Bohemia, dzień 5: W czeskiej Owernii
Najpiękniejszy, ale też najtrudniejszy dzień tego wielodniowego rajdu przez Czechy. Było wszystko to, co tygryski lubią najbardziej: stromizny, wulkany, gołoborza, piękny pejzaż, kojące aleje drzew, a na finał jeszcze Żatec i najmniejsza chmielniczka świata :) Czułem się dokładnie tak jak w Owernii. Z jednym wyjątkiem: na wulkanach nie było tłumów; generalnie ten piękny region wydaje się być pomijany przez turystów. Nie potrafię się temu nadziwić...
Wrażenia:
+ morderczy podjazd z Uścia nad Łabem (czy tam Łabą, jak kto woli) zwieńczony widokiem na wewnątrzczeski przełom rzeki
+ kapitalne wulkaniczne krajobrazy Czeskiego Średniogórza
+ widoki i gołoborza w drodze na wulkan Ostry
+ Wulkany okolic Biliny
+ Żatec i najmniejsza uprawa chmielu na świecie
+ Świetne miejsce noclegowe nad Ochrzą, na zakończenie najpiękniejszego dnia na czeskiej ziemi

Hrad Strekov i widok na przełom Łaby w Czeskim Średniogórzu, czyli Porta Bohemica z góry :)
Czeskie Średniogórze, czyli pejzaż magiczny

W drodze na kolejny wulkan

Milešovka górujaca na Milešovem. Nazwa góry i jej wysokość nie oddają jej majestatu i potęgi.

Partie szczytowe wulkanu Ostry. Nazwa zobowiązuje :)

Wulkany Średniogórza w okolicy Biliny. Po prawej Borzeń.

Bilina. W tle niesamowity "wulkanik" Borzeń.

Widok z trzeciego wulkanu zdobytego z buta, czyli z Owczego Wierchu na wulkany: Złatnik i Zielenicki Wierch

Najmniejsza uprawa chmielu na świecie. Żatec.
Trasa:
Valtirov - Usti nad Labem - Milesov - Ostry 553 - Bilina - Ovci vrch 437 - Postoloprty - Żatec - Stroupec (piękna łąka nad Ochrzą, poniżej przysiółka Privlaky na 661,5 km trasy)
https://ridewithgps.com/routes/44322727
Najpiękniejszy, ale też najtrudniejszy dzień tego wielodniowego rajdu przez Czechy. Było wszystko to, co tygryski lubią najbardziej: stromizny, wulkany, gołoborza, piękny pejzaż, kojące aleje drzew, a na finał jeszcze Żatec i najmniejsza chmielniczka świata :) Czułem się dokładnie tak jak w Owernii. Z jednym wyjątkiem: na wulkanach nie było tłumów; generalnie ten piękny region wydaje się być pomijany przez turystów. Nie potrafię się temu nadziwić...
Wrażenia:
+ morderczy podjazd z Uścia nad Łabem (czy tam Łabą, jak kto woli) zwieńczony widokiem na wewnątrzczeski przełom rzeki
+ kapitalne wulkaniczne krajobrazy Czeskiego Średniogórza
+ widoki i gołoborza w drodze na wulkan Ostry
+ Wulkany okolic Biliny
+ Żatec i najmniejsza uprawa chmielu na świecie
+ Świetne miejsce noclegowe nad Ochrzą, na zakończenie najpiękniejszego dnia na czeskiej ziemi

Hrad Strekov i widok na przełom Łaby w Czeskim Średniogórzu, czyli Porta Bohemica z góry :)

W drodze na kolejny wulkan

Milešovka górujaca na Milešovem. Nazwa góry i jej wysokość nie oddają jej majestatu i potęgi.

Partie szczytowe wulkanu Ostry. Nazwa zobowiązuje :)

Wulkany Średniogórza w okolicy Biliny. Po prawej Borzeń.

Bilina. W tle niesamowity "wulkanik" Borzeń.

Widok z trzeciego wulkanu zdobytego z buta, czyli z Owczego Wierchu na wulkany: Złatnik i Zielenicki Wierch

Najmniejsza uprawa chmielu na świecie. Żatec.
Trasa:
Valtirov - Usti nad Labem - Milesov - Ostry 553 - Bilina - Ovci vrch 437 - Postoloprty - Żatec - Stroupec (piękna łąka nad Ochrzą, poniżej przysiółka Privlaky na 661,5 km trasy)
https://ridewithgps.com/routes/44322727
Dystans136.51 km Czas07:57 Vśrednia17.17 km/h Podjazdy1558 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Tour de Bohemia, dzień 4: Powrót nad Łabę
Pierwsze bezpośrednie zetknięcie z magią czeskich wulkanów (40-kilometrowa pętelka na lekko do uroczego miasta Ustek i przy okazji cyklotrek na wulkanie). Pierwszy dzień ze znaczniejsza sumą przewyższeń i powrót pod 2 latach do Decina i nad Łabę. Kolejny dzień pięknych pejzaży i spokojnych dróg oraz dróg rowerowych.
Wrażenia:
+ Radość z celebrowania samotności w masywie Ronowa (dało się podjechać bardzo wysoko, do podnóża stromej kopy szczytowej)
+ Zabudowa wsi Letice i miasteczka Ustek oraz pojedyncze piękne domy w wielu miejscowościach
+ Usteckie rohliki (znakomicie smakowały w cieniu czarownicy gwałcącej diabła, ale to zbyt długa opowieść)
+ Facet czyszczący strumień z gałęzi i nielicznych śmieci (to nie Polska)
- Oberwanie chmury w Czeskiej Lipie
+ Możliwość zobaczenia Łaby z góry (Labska Stran)
+ Wyrozumiałość Łaby, która zapewniła wygodny nocleg tuż nad brzegiem

Wulkan Vlhošť zwany był też kiedyś Wilschtbergiem

Podejście na szczyt Ronowa

Cały wierzchołek góry zajmują ruiny zamku zbudowanego z bazaltowych ciosów. Jest też schron dla turystów. Piękne miejsce.

Tłumów nie było...

Śmiała sylwetka Ronowa

Ustek - miasteczko nietknięte przez czas

Konojedy

Czeska Lipa

Widok z punktu widokowego na dolinę Łaby

Schrony wzdłuż Łaby - 2 lata temu widziałem je o świcie, tym razem o złotej godzinie. Świadectwo burzliwej historii Czechosłąwcji.
Litice - Ronov 552 (cyklotrek) - Ustek - Czeska Lipa - Kamenicky Senov - Srbska Kamenice - Labska Stran - Decin - Velke Brezno - Valtirov (łąka nad Łabą, 538 km trasy mapowej)
https://ridewithgps.com/routes/44322727
Pierwsze bezpośrednie zetknięcie z magią czeskich wulkanów (40-kilometrowa pętelka na lekko do uroczego miasta Ustek i przy okazji cyklotrek na wulkanie). Pierwszy dzień ze znaczniejsza sumą przewyższeń i powrót pod 2 latach do Decina i nad Łabę. Kolejny dzień pięknych pejzaży i spokojnych dróg oraz dróg rowerowych.
Wrażenia:
+ Radość z celebrowania samotności w masywie Ronowa (dało się podjechać bardzo wysoko, do podnóża stromej kopy szczytowej)
+ Zabudowa wsi Letice i miasteczka Ustek oraz pojedyncze piękne domy w wielu miejscowościach
+ Usteckie rohliki (znakomicie smakowały w cieniu czarownicy gwałcącej diabła, ale to zbyt długa opowieść)
+ Facet czyszczący strumień z gałęzi i nielicznych śmieci (to nie Polska)
- Oberwanie chmury w Czeskiej Lipie
+ Możliwość zobaczenia Łaby z góry (Labska Stran)
+ Wyrozumiałość Łaby, która zapewniła wygodny nocleg tuż nad brzegiem

Wulkan Vlhošť zwany był też kiedyś Wilschtbergiem

Podejście na szczyt Ronowa

Cały wierzchołek góry zajmują ruiny zamku zbudowanego z bazaltowych ciosów. Jest też schron dla turystów. Piękne miejsce.

Tłumów nie było...

Śmiała sylwetka Ronowa

Ustek - miasteczko nietknięte przez czas

Konojedy

Czeska Lipa

Widok z punktu widokowego na dolinę Łaby

Schrony wzdłuż Łaby - 2 lata temu widziałem je o świcie, tym razem o złotej godzinie. Świadectwo burzliwej historii Czechosłąwcji.
Litice - Ronov 552 (cyklotrek) - Ustek - Czeska Lipa - Kamenicky Senov - Srbska Kamenice - Labska Stran - Decin - Velke Brezno - Valtirov (łąka nad Łabą, 538 km trasy mapowej)
https://ridewithgps.com/routes/44322727
Dystans134.95 km Czas06:54 Vśrednia19.56 km/h Podjazdy1306 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Przez Jurę do Jaworzna
Nietypowy przejazd niedzielny z Krasic do Jaworzna, czyli transjurajsko. Było trochę eksploracji na skałkach i wzgórzach, ale pora ku temu już zbyt późna, mało było widać, dużo zieleni. W czerwcu łądnie już tylko w otwartych krajobrazach. Przez cały dzień ani jednej chmurki na niebie.

Pęcherznica kalinolistna

Góry Gorzkowskie

Wzgórza Ludwinowskie

Eksploracje na Leszczynach

Trzebniów

Kostkowice

Okolice Mokrusa

Pilica

Kwaśniów Górny

Jaworzno
Trasa:
https://ridewithgps.com/routes/45204765
Nietypowy przejazd niedzielny z Krasic do Jaworzna, czyli transjurajsko. Było trochę eksploracji na skałkach i wzgórzach, ale pora ku temu już zbyt późna, mało było widać, dużo zieleni. W czerwcu łądnie już tylko w otwartych krajobrazach. Przez cały dzień ani jednej chmurki na niebie.

Pęcherznica kalinolistna

Góry Gorzkowskie

Wzgórza Ludwinowskie

Eksploracje na Leszczynach

Trzebniów

Kostkowice

Okolice Mokrusa

Pilica

Kwaśniów Górny

Jaworzno
Trasa:
https://ridewithgps.com/routes/45204765
Dystans73.06 km Czas03:32 Vśrednia20.68 km/h Podjazdy708 m
SprzętFocus Arriba 4.0
W maju na JuRaju
Postanowiłem wykorzystać majowy rozkwit zieloności na eksploracje i wizyty w miejscach na które zawsze brakuje czasu latem a które najpiękniejsze są właśnie wiosną. Szczególnie zachwycił kamieniołom Janina: ma zaledwie 1,5 ha powierzchni, ale jest o tej porze jak szkatułka z kosztownościami - co chwilę trafiamy na jakiś malutki skarb. Moc atrakcji botanicznych i widokowych osiąga niezwykłe stężenie na tak małej powierzchni. Równie zachwycające były nieodległe wywierzyska. Niedługa wycieczka rowerowa potrafi dostarczyć o tej porze więcej wrażeń niż latem 300-400 km. Druga część trasa miała charakter sportowy. Wracałem przez Gorzków, Czatachowę i Zrębice.

Dąbrówka, czyli Próg Lelowski

Kamieniołom Janina - kredowe eldorado

Kwitnąca jabłonka i festiwal bioróżnorodności

Błogi spokój

"Amazonia Julianecka"

Krystaliczna woda Wiercicy w wywierzysku

Były też inne dawne kamieniołomy...

Leśnictwo Ostrów - najładniejsze w całej okolicy (jako budynek)

Bystrzanowice
Trasa:
https://ridewithgps.com/routes/45090890
Postanowiłem wykorzystać majowy rozkwit zieloności na eksploracje i wizyty w miejscach na które zawsze brakuje czasu latem a które najpiękniejsze są właśnie wiosną. Szczególnie zachwycił kamieniołom Janina: ma zaledwie 1,5 ha powierzchni, ale jest o tej porze jak szkatułka z kosztownościami - co chwilę trafiamy na jakiś malutki skarb. Moc atrakcji botanicznych i widokowych osiąga niezwykłe stężenie na tak małej powierzchni. Równie zachwycające były nieodległe wywierzyska. Niedługa wycieczka rowerowa potrafi dostarczyć o tej porze więcej wrażeń niż latem 300-400 km. Druga część trasa miała charakter sportowy. Wracałem przez Gorzków, Czatachowę i Zrębice.

Dąbrówka, czyli Próg Lelowski

Kamieniołom Janina - kredowe eldorado

Kwitnąca jabłonka i festiwal bioróżnorodności

Błogi spokój

"Amazonia Julianecka"

Krystaliczna woda Wiercicy w wywierzysku

Były też inne dawne kamieniołomy...

Leśnictwo Ostrów - najładniejsze w całej okolicy (jako budynek)

Bystrzanowice
Trasa:
https://ridewithgps.com/routes/45090890
Dystans46.24 km Czas02:20 Vśrednia19.82 km/h Podjazdy432 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Powrót z Krasic
Esy-floresy po Jurze, udało się poeksplorować Ciecierzyn i okolice Pabianic Jurajskich, zakończyłem na dworcu w Myszkowie.

Kozie Kąty

Ciecierzyn

Niewielkie wychodnie wapienne

Brus

Znaleziony ostaniec
Esy-floresy po Jurze, udało się poeksplorować Ciecierzyn i okolice Pabianic Jurajskich, zakończyłem na dworcu w Myszkowie.

Kozie Kąty

Ciecierzyn

Niewielkie wychodnie wapienne

Brus

Znaleziony ostaniec
Dystans66.11 km Czas03:50 Vśrednia17.25 km/h Podjazdy613 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Czapki z głów w gminie Mstów
Piękny dzień w wigilię kolejnej rocznicy pierwszych wagarów. Dzień poświęciłem na eksploracje malowniczych zakamarków gminy Mstów. Wiele miejsc przypominało Wyżynę Sandomierską, co nie dziwi, bo gmina Mstów jest najbardziej sadowniczą gminą w województwie śląskim. Trasa była pełna zygzaków, bo chciałem odwiedzić wszystkie mstowskie wąwozy a przy okazji zawitałem też do kilku kamionek. Pogoda i pora roku wymagały nadrabiania drogi ale koniec kwietnia trafia się tylko raz w roku...

Mniszek zwiększa owocowanie jabłoni a przy okazji upiększa krajobraz.

Miejsce zwie się Małe Góry

Okolice Skarzawy

Kamienne Doły

Jeden z wąwozów

Widok na klasztor w Wancerzowie z "krakowskiej strony".

Droga niczym przyniesiona z dorzecza Opatówki

Czereśnia jako syngielton w krajobrazie

Okolice Zawady

Łyse Góry

Dupnica od Babiej Góry
Piękny dzień w wigilię kolejnej rocznicy pierwszych wagarów. Dzień poświęciłem na eksploracje malowniczych zakamarków gminy Mstów. Wiele miejsc przypominało Wyżynę Sandomierską, co nie dziwi, bo gmina Mstów jest najbardziej sadowniczą gminą w województwie śląskim. Trasa była pełna zygzaków, bo chciałem odwiedzić wszystkie mstowskie wąwozy a przy okazji zawitałem też do kilku kamionek. Pogoda i pora roku wymagały nadrabiania drogi ale koniec kwietnia trafia się tylko raz w roku...

Mniszek zwiększa owocowanie jabłoni a przy okazji upiększa krajobraz.

Miejsce zwie się Małe Góry

Okolice Skarzawy

Kamienne Doły

Jeden z wąwozów

Widok na klasztor w Wancerzowie z "krakowskiej strony".

Droga niczym przyniesiona z dorzecza Opatówki

Czereśnia jako syngielton w krajobrazie

Okolice Zawady

Łyse Góry

Dupnica od Babiej Góry
Dystans45.02 km Czas02:27 Vśrednia18.38 km/h Podjazdy493 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Do Krasic wśród kwitnących szczawików i tarnin
Gdy nie wiesz co robić, to eksploruj. Jura w kwietniu to plac zabaw dla dużych dzieci. Każdy kamień i każda kępka trawy składa się na majestat jurajskiego mikropejzażu, który w czerwcu całkiem zniknie przygłuszony bujną zielenią. Będzie widać mniej wszystkiego, parafrazując Kazika.

Góry Pandziane

Malownicza enklawa śródpolna z 5-metrową skałką. Było tu wszystko: cisza, widoki, mnóstwo ciekawych roślin, taki mini-rezerwat.

Gdzie to było?

Tarniny w rozkwicie, ale tylko tam gdzie cieplej.
Gdy nie wiesz co robić, to eksploruj. Jura w kwietniu to plac zabaw dla dużych dzieci. Każdy kamień i każda kępka trawy składa się na majestat jurajskiego mikropejzażu, który w czerwcu całkiem zniknie przygłuszony bujną zielenią. Będzie widać mniej wszystkiego, parafrazując Kazika.

Góry Pandziane

Malownicza enklawa śródpolna z 5-metrową skałką. Było tu wszystko: cisza, widoki, mnóstwo ciekawych roślin, taki mini-rezerwat.

Gdzie to było?

Tarniny w rozkwicie, ale tylko tam gdzie cieplej.
Dystans49.32 km Czas02:41 Vśrednia18.38 km/h Podjazdy511 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Z Krasic do domu
No w sumie, to do Żarek-Letniska i to okrężną drogą poprzez skałki olsztyńskie i Góry Sokole. Najciekawsze były piesze eksploracje w masywie Kniei. Dalszy powrót pociągiem.

Skałki Duże

Eksploracje w Górach Sokolich

Okolice Olsztyna
Trasa: Krasice - Mstów - Olsztyn - Zrębice - Krasawa - Przybynów - Żarki L.- PKP - Chorzów
No w sumie, to do Żarek-Letniska i to okrężną drogą poprzez skałki olsztyńskie i Góry Sokole. Najciekawsze były piesze eksploracje w masywie Kniei. Dalszy powrót pociągiem.

Skałki Duże

Eksploracje w Górach Sokolich

Okolice Olsztyna
Trasa: Krasice - Mstów - Olsztyn - Zrębice - Krasawa - Przybynów - Żarki L.- PKP - Chorzów