Wpisy archiwalne w kategorii
praca
| Dystans całkowity: | 37281.26 km (w terenie 11.00 km; 0.03%) |
| Czas w ruchu: | 1394:30 |
| Średnia prędkość: | 20.17 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 60.73 km/h |
| Suma podjazdów: | 217343 m |
| Liczba aktywności: | 1544 |
| Średnio na aktywność: | 24.15 km i 1h 08m |
| Więcej statystyk | |
Dystans163.27 km Czas06:53 Vśrednia23.72 km/h Podjazdy988 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Na Jurę po grzyby
To był szalony rajd po grzybki. Jurajskie grzybki. Tempo wyśmienite, pogoda wakacyjna, temperatura szokująca - 27 stopni w cieniu. Znakomite tempo wyzwoliło oczywiście problemy z "trawieniem", ale chodząc za potrzebą znalazłem więcej grzybów niż w "swoim" miejscu w lesie...
Dlaczego tak mnie ciągnęło na grzyby? To proste - o tej porze spędzam zwykle tydzień lub dwa na poligonie, zawsze w jakimś jurajskim ośrodku ZHP... Ciągnęło więc niedźwiedzia do lasu. Znalazłem pogrzybki, prawdziwki, ale też koźlarze (biegając za potrzebą). W dodatku o zmierzchu dotarłem do domu. W tak kapitalny sposób wykorzystałem szybki koniec zajęć. Zawsze gdy mijam Błędów czuję się już jak na wakacjach, ale tym razem wakacyjne było wszystko: nie tylko temp. także tłumy dzieci w Chechle. One chyba powinny być w szkole. Nie były, ja też! Tydzień później zmienili mi plan na gorszy, co tylko dowodzi że warto kraść chwile ulotne ja motyle. Joł.

Grzyby golczowskie

Tuż po 12, w tygodniu, nad Pogorią - to już się więcej nie zdarzy w tym roku...

Wielbłąd z Chechła

W "moim" lesie

Piękny goryczak żółciowy czy koźlarz sosnowy?

Rajd przez Żelazko. Ostatnio byłem tu 21 kwietnia, gdy strusze prafa przestali gonić rowerzystów...

Złota godzina nad Trójką
Trasa:
https://ridewithgps.com/routes/34240719
To był szalony rajd po grzybki. Jurajskie grzybki. Tempo wyśmienite, pogoda wakacyjna, temperatura szokująca - 27 stopni w cieniu. Znakomite tempo wyzwoliło oczywiście problemy z "trawieniem", ale chodząc za potrzebą znalazłem więcej grzybów niż w "swoim" miejscu w lesie...
Dlaczego tak mnie ciągnęło na grzyby? To proste - o tej porze spędzam zwykle tydzień lub dwa na poligonie, zawsze w jakimś jurajskim ośrodku ZHP... Ciągnęło więc niedźwiedzia do lasu. Znalazłem pogrzybki, prawdziwki, ale też koźlarze (biegając za potrzebą). W dodatku o zmierzchu dotarłem do domu. W tak kapitalny sposób wykorzystałem szybki koniec zajęć. Zawsze gdy mijam Błędów czuję się już jak na wakacjach, ale tym razem wakacyjne było wszystko: nie tylko temp. także tłumy dzieci w Chechle. One chyba powinny być w szkole. Nie były, ja też! Tydzień później zmienili mi plan na gorszy, co tylko dowodzi że warto kraść chwile ulotne ja motyle. Joł.

Grzyby golczowskie

Tuż po 12, w tygodniu, nad Pogorią - to już się więcej nie zdarzy w tym roku...

Wielbłąd z Chechła

W "moim" lesie

Piękny goryczak żółciowy czy koźlarz sosnowy?

Rajd przez Żelazko. Ostatnio byłem tu 21 kwietnia, gdy strusze prafa przestali gonić rowerzystów...

Złota godzina nad Trójką
Trasa:
https://ridewithgps.com/routes/34240719
Dystans71.03 km Czas03:15 Vśrednia21.86 km/h Podjazdy554 m
SprzętFocus Arriba 4.0
GSD (12/2020) + Płaskowyż Twardowicki (14/2020)
Wypad po pracy, na luzie, by zaczerpnąć trochę świeżego powietrza. Celem była wizyta na Dorotenbergu (po prawie 3 miesiącach przerwy) i zrobienie pętelki dookoła Równej Góry. Na kulminacje Równej nie wjeżdżałem, tym bardziej że byli tam paralotniarze. Po 15. zrobiło się całkiem ciepło na polach.
Z wrażeń: na "polach" dominacja nawłoci, na GSD remont (zbijanie tynku). Spod kopuły widok na Beskidy, ale zamglony. Jedno z odnalezionych źródeł Wielonki - u podnóża RG - okazało się wysiękiem w rowie. Nad Rogoźnikiem pustawo, na Dorotce też (poza robotnikami). Droga 913 od Strzyżowic po zjazd na zbiornik Rogoźnik już normalnie przejezdna dla rowerzysty.

Wjazd tędy na Równą Górę sobie darowałem

Panta rhei - GSD w dobie przemian
Trasa:
https://ridewithgps.com/routes/34063886
Wypad po pracy, na luzie, by zaczerpnąć trochę świeżego powietrza. Celem była wizyta na Dorotenbergu (po prawie 3 miesiącach przerwy) i zrobienie pętelki dookoła Równej Góry. Na kulminacje Równej nie wjeżdżałem, tym bardziej że byli tam paralotniarze. Po 15. zrobiło się całkiem ciepło na polach.
Z wrażeń: na "polach" dominacja nawłoci, na GSD remont (zbijanie tynku). Spod kopuły widok na Beskidy, ale zamglony. Jedno z odnalezionych źródeł Wielonki - u podnóża RG - okazało się wysiękiem w rowie. Nad Rogoźnikiem pustawo, na Dorotce też (poza robotnikami). Droga 913 od Strzyżowic po zjazd na zbiornik Rogoźnik już normalnie przejezdna dla rowerzysty.

Wjazd tędy na Równą Górę sobie darowałem

Panta rhei - GSD w dobie przemian
Trasa:
https://ridewithgps.com/routes/34063886
Dystans12.11 km Czas00:36 Vśrednia20.18 km/h Podjazdy 90 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Dystans14.82 km Czas00:44 Vśrednia20.21 km/h Podjazdy103 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Praca
W drodze powrotnej sklepy...
W drodze powrotnej sklepy...
Dystans21.58 km Czas00:58 Vśrednia22.32 km/h Podjazdy155 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Praca + Park Śląski
Piękna pogoda, ciepło, słonecznie i oczywiście dużo ludzi w parku już przed 14... Zrobiłem dwie pętle, bo w mniejsze alejki nie było po co się pchać. Atmosfera była wakacyjna.
Piękna pogoda, ciepło, słonecznie i oczywiście dużo ludzi w parku już przed 14... Zrobiłem dwie pętle, bo w mniejsze alejki nie było po co się pchać. Atmosfera była wakacyjna.
Dystans22.49 km Czas01:13 Vśrednia18.48 km/h Podjazdy172 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Praca + Park Śląski
W pierwszą stronę deszcz, w drugą podeszczowe powietrze i pustki w parku skłoniły mnie do dłuższego szwendania się po alejkach. To była klasyczna jesienna handra...
W pierwszą stronę deszcz, w drugą podeszczowe powietrze i pustki w parku skłoniły mnie do dłuższego szwendania się po alejkach. To była klasyczna jesienna handra...
Dystans13.85 km Czas00:40 Vśrednia20.78 km/h Podjazdy100 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Praca
W obie strony deszcz...
W obie strony deszcz...
Dystans18.55 km Czas00:53 Vśrednia21.00 km/h Podjazdy134 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Praca + Park Śląski
Pochmurno, wilgotno, ale też pusto - po takim parku zawsze chętnie roweruję. Wszystko by być bliżej natury.

Parkowa natura: proszę jakie róże!
Pochmurno, wilgotno, ale też pusto - po takim parku zawsze chętnie roweruję. Wszystko by być bliżej natury.

Parkowa natura: proszę jakie róże!
Dystans18.76 km Czas00:51 Vśrednia22.07 km/h Podjazdy130 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Dystans14.93 km Czas00:45 Vśrednia19.91 km/h Podjazdy118 m
SprzętMerida Drakar
Praca
Ciężkie, sztormowe warunki. W pierwszą stronę potop, w drugą także padało, ale już "normalnie". Przemoczyło mi spodnie (w drugą jechałem bez stroju płetwonurka), więc przy okazji, jak wyładowałem w domu teczki i formularze ruszyłem na rajd po sklepach.
Ciężkie, sztormowe warunki. W pierwszą stronę potop, w drugą także padało, ale już "normalnie". Przemoczyło mi spodnie (w drugą jechałem bez stroju płetwonurka), więc przy okazji, jak wyładowałem w domu teczki i formularze ruszyłem na rajd po sklepach.











