Wpisy archiwalne w kategorii
>100 km
| Dystans całkowity: | 91786.73 km (w terenie 19.90 km; 0.02%) |
| Czas w ruchu: | 4307:55 |
| Średnia prędkość: | 19.07 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 78.22 km/h |
| Suma podjazdów: | 612630 m |
| Liczba aktywności: | 687 |
| Średnio na aktywność: | 133.61 km i 7h 03m |
| Więcej statystyk | |
Dystans175.60 km Czas08:48 Vśrednia19.95 km/h VMAX51.90 km/h Podjazdy1216 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Przez Wielką Puszczę do Jaworzna
Zaczęło się od zerwanego łańcucha. Po czyszczeniu napędu za słabo zapiąłem spinkę. Może i dobrze się stało, bo ziąb był rano nieprzyjemny. Przed Zarzeczem przejechałem tak blisko zaskoczonej sarny, że mogłem ją pogłaskać, pasła się na wyciągnięcię ręki. W pejzażu wsi dominowały kwitnące bzy czarne i rododendrony. W zagajnikach słychac było wilgi, a na wszystkich przystankach domagające się karmienia młode bogatki.
Świat na początku czerwca potrafi oszołomić bogactwem. Mnie znakomicie odpoczywało sie na ławeczce w parczku przy pałacyku w Rudułtowicach. W pobliskiej latarni gniazdo uwiły bogatki i kursowały na zmianę z larwami. Widziałem już nieraz gniazda bogatek w poziomych rurach (np. szlabanów), ale w pionowej o jeszcze mniejszej średnicy to po raz pierwszy!
Bardzo podobało mi się też w Starej Wsi, podobnie jak w Rudułtowicach byłem tu po raz pierwszy. Tradycyjnie przyjemnie jechało mi się też przez dolinę Wielkiej Puszczy, a ostatni przyjemny postój miałem w Andrychowie (przy kraniku, jak zawsze) i Nidku, gdzie podziwiałem kwitnące kielichowce wonne.
To była róznorodna i ciekawa wycieczka, pełna pozytywnych zaskoczeń, czerwcowej zieleni i zapachu wczesnego lata. Na samą myśl, że mógłbym spędzić ten dzień bezczynnie w czterech ścianach przechodzą mi ciarki po plecach i mrowieją kończyny. Rower został stworzony po to, by aktywnie i w ciszy chłonąć uroki czerwca.

Z Kobióra do Studzienic

Mikołów

Znakomita nowa droga Mikołów - Kobiór

Jankowice Pszczyńskie

Rudołotowice - rokokowy pałacyk

Bad Gotschalkowitz

Stara Wieś i ładne wnetrze zabytkowego kościoła

Pieknie położony cmentarz w Starej Wsi

Zjazd z przeł. Targanickiej

Nidek - "ogród proboszcza"

Osiek po mauretańsku

Oświęcim - rynek
Trasa:
https://ridewithgps.com/routes/55505425
Zaczęło się od zerwanego łańcucha. Po czyszczeniu napędu za słabo zapiąłem spinkę. Może i dobrze się stało, bo ziąb był rano nieprzyjemny. Przed Zarzeczem przejechałem tak blisko zaskoczonej sarny, że mogłem ją pogłaskać, pasła się na wyciągnięcię ręki. W pejzażu wsi dominowały kwitnące bzy czarne i rododendrony. W zagajnikach słychac było wilgi, a na wszystkich przystankach domagające się karmienia młode bogatki.
Świat na początku czerwca potrafi oszołomić bogactwem. Mnie znakomicie odpoczywało sie na ławeczce w parczku przy pałacyku w Rudułtowicach. W pobliskiej latarni gniazdo uwiły bogatki i kursowały na zmianę z larwami. Widziałem już nieraz gniazda bogatek w poziomych rurach (np. szlabanów), ale w pionowej o jeszcze mniejszej średnicy to po raz pierwszy!
Bardzo podobało mi się też w Starej Wsi, podobnie jak w Rudułtowicach byłem tu po raz pierwszy. Tradycyjnie przyjemnie jechało mi się też przez dolinę Wielkiej Puszczy, a ostatni przyjemny postój miałem w Andrychowie (przy kraniku, jak zawsze) i Nidku, gdzie podziwiałem kwitnące kielichowce wonne.
To była róznorodna i ciekawa wycieczka, pełna pozytywnych zaskoczeń, czerwcowej zieleni i zapachu wczesnego lata. Na samą myśl, że mógłbym spędzić ten dzień bezczynnie w czterech ścianach przechodzą mi ciarki po plecach i mrowieją kończyny. Rower został stworzony po to, by aktywnie i w ciszy chłonąć uroki czerwca.

Z Kobióra do Studzienic

Mikołów

Znakomita nowa droga Mikołów - Kobiór

Jankowice Pszczyńskie

Rudołotowice - rokokowy pałacyk

Bad Gotschalkowitz

Stara Wieś i ładne wnetrze zabytkowego kościoła

Pieknie położony cmentarz w Starej Wsi

Zjazd z przeł. Targanickiej

Nidek - "ogród proboszcza"

Osiek po mauretańsku

Oświęcim - rynek
Trasa:
https://ridewithgps.com/routes/55505425
Dystans105.37 km Czas05:25 Vśrednia19.45 km/h Podjazdy828 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Z Krasic
Na grzbiecie jurajskim liczne ślady mocnej ulewy i nietknięte przymrozkiem czereśnie (denerwujące). Po drodze liczne kwitnące maki polne i sfrezowana do gleby nawierzchnia między Przybynowem a Masłońskimi. Na koniec wydłużyłem trase o Płaskowyż Twardowicki: Tąpkowice i Górę Siewierską. Trasa pod wiatr.

Suliszowice

Ożarowice

Widoki z Dziewiczej Góry
Na grzbiecie jurajskim liczne ślady mocnej ulewy i nietknięte przymrozkiem czereśnie (denerwujące). Po drodze liczne kwitnące maki polne i sfrezowana do gleby nawierzchnia między Przybynowem a Masłońskimi. Na koniec wydłużyłem trase o Płaskowyż Twardowicki: Tąpkowice i Górę Siewierską. Trasa pod wiatr.

Suliszowice

Ożarowice

Widoki z Dziewiczej Góry
Dystans108.52 km Czas05:15 Vśrednia20.67 km/h Podjazdy771 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Z Jaworzna przez Siewierz do Krasic
Ambitniejsza trasa do Krasic, bo z Jaworzna. Po drodze napotykałem gangi szpaczych nastolatków i cieszyłem nozdrza ostatnim tchnieniem kwitnących czeremch. Za Nowa Wioską nieoczekiwanie natrafiłem na dłuższy odcinek sfrezowanego asfaltu, co wskazuje że najgorszy fragment trasy ulegnie poprawie. Na odcinku z Koziegłówek do Miłości niemal ukończona już droga rowerowa wzdłuż rozgrzebanej drogi Koziegłowy - Żarki. Na ostatnim etapie trasy, czyli w Ostrowie Jurajskim spotkałem nieoczekiwanie dziką krzyżówkę przechodzącą jezdnię z małymi kaczuszkami. To było urocze, maluchów była szóstka.

Pogoria IV

Siewierz

Drugi raz w roku w Miłości

Z Piasku do Czepurki
Ambitniejsza trasa do Krasic, bo z Jaworzna. Po drodze napotykałem gangi szpaczych nastolatków i cieszyłem nozdrza ostatnim tchnieniem kwitnących czeremch. Za Nowa Wioską nieoczekiwanie natrafiłem na dłuższy odcinek sfrezowanego asfaltu, co wskazuje że najgorszy fragment trasy ulegnie poprawie. Na odcinku z Koziegłówek do Miłości niemal ukończona już droga rowerowa wzdłuż rozgrzebanej drogi Koziegłowy - Żarki. Na ostatnim etapie trasy, czyli w Ostrowie Jurajskim spotkałem nieoczekiwanie dziką krzyżówkę przechodzącą jezdnię z małymi kaczuszkami. To było urocze, maluchów była szóstka.

Pogoria IV

Siewierz

Drugi raz w roku w Miłości

Z Piasku do Czepurki
Dystans144.73 km Czas06:50 Vśrednia21.18 km/h Podjazdy1035 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Dookoła Zawiercia
Idealna aura wykorzystana na trasę dookoła Zawiercia. Z zaskoczeń wymienic muszę tylko nadreprezentacje autek zwanych kabrioletami. Jakaś nowa dziwna moda zapanowała w okolicach Ogrodzieńca. Duże zmiany odnotowałem natomiast w Porębie. Wyładniała, co dziwi o tyle, że ma przecież olbrzymie zadłużenie.

Okolice Kromołowa

Ogrodzieniec

Poręba - dąb Bartek

Żelisławice

Zendek - odpust
Trasa:
https://ridewithgps.com/routes/55545532
Idealna aura wykorzystana na trasę dookoła Zawiercia. Z zaskoczeń wymienic muszę tylko nadreprezentacje autek zwanych kabrioletami. Jakaś nowa dziwna moda zapanowała w okolicach Ogrodzieńca. Duże zmiany odnotowałem natomiast w Porębie. Wyładniała, co dziwi o tyle, że ma przecież olbrzymie zadłużenie.

Okolice Kromołowa

Ogrodzieniec

Poręba - dąb Bartek

Żelisławice

Zendek - odpust
Trasa:
https://ridewithgps.com/routes/55545532
Dystans115.63 km Czas06:24 Vśrednia18.07 km/h Podjazdy887 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Z Krasic przez Wolnicę do Chorzowa
Zakończenie okołojurajskiej majówki. Po raz pierwszy zapach rzepaku. Ciepło na polach łagodzone przez drażniący, przeciwny wiatr.

Przy źródle Stoki

Wolnica

Koziegłowy, rynek
Trasa:
https://ridewithgps.com/routes/54967462
Zakończenie okołojurajskiej majówki. Po raz pierwszy zapach rzepaku. Ciepło na polach łagodzone przez drażniący, przeciwny wiatr.

Przy źródle Stoki

Wolnica

Koziegłowy, rynek
Trasa:
https://ridewithgps.com/routes/54967462
Dystans136.70 km Czas06:49 Vśrednia20.05 km/h VMAX60.88 km/h Podjazdy1023 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Z Jaworzna przez Jurę do Krasic
Majowe powietrze przesycone zapachem kwitnących czeremch, wszędzie swieżutka zieleń i sporo rowerzystów. Z wyjątkiem okolic Pilicy i Kroczyc, spokój na lokalnych drogach. Jak to w maju na JuRaju :) Dobry nastrój zmącony dopiero w Zarębicach, gdzie nieoczekiwanie atak dwóch kundli przy otwartej na oścież bramie... W pobliskim Przyrpowie jednak kulturka, skorzystałem więc z Lewka.

Bydlin

Mzurów - Holendrów w gminie Niegowa
Trasa:
https://ridewithgps.com/routes/54866775
Majowe powietrze przesycone zapachem kwitnących czeremch, wszędzie swieżutka zieleń i sporo rowerzystów. Z wyjątkiem okolic Pilicy i Kroczyc, spokój na lokalnych drogach. Jak to w maju na JuRaju :) Dobry nastrój zmącony dopiero w Zarębicach, gdzie nieoczekiwanie atak dwóch kundli przy otwartej na oścież bramie... W pobliskim Przyrpowie jednak kulturka, skorzystałem więc z Lewka.

Bydlin

Mzurów - Holendrów w gminie Niegowa
Trasa:
https://ridewithgps.com/routes/54866775
Dystans138.33 km Czas07:10 Vśrednia19.30 km/h Podjazdy1130 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Przez Siewierz do Krasic
Piękny kwietniowy dzień spędzony w trasie do Krasic w wersji przedłużonej, czyli przez Siewierz. Powrót do Poraja na pociąg "siewierski". Po drodze pierwsze pliszki, świadkowie Jehowy grasujący grupą po wsi, a także "zjeby" kuferkowe w Suliszowicach (w drodze na Pustynię Siedlecką) i korek samochodów w Zaborzu Jurajskim spowodowany kolumną gości weselnych. Wszędzie kwitnące śliwy i czereśnie.

Rejon Pogorii

Zamek w Siewierzu

Dziewki

Zaborze Jurajskie (gm. Żarki)

Pabianice Jurajskie
Trasa: Chorzów - Pogorie - Siewierz - Koziegłówki - Suliszowice - Krasice - Olsztyn - Poraj
Piękny kwietniowy dzień spędzony w trasie do Krasic w wersji przedłużonej, czyli przez Siewierz. Powrót do Poraja na pociąg "siewierski". Po drodze pierwsze pliszki, świadkowie Jehowy grasujący grupą po wsi, a także "zjeby" kuferkowe w Suliszowicach (w drodze na Pustynię Siedlecką) i korek samochodów w Zaborzu Jurajskim spowodowany kolumną gości weselnych. Wszędzie kwitnące śliwy i czereśnie.

Rejon Pogorii

Zamek w Siewierzu

Dziewki

Zaborze Jurajskie (gm. Żarki)

Pabianice Jurajskie
Trasa: Chorzów - Pogorie - Siewierz - Koziegłówki - Suliszowice - Krasice - Olsztyn - Poraj
Dystans121.99 km Czas05:53 Vśrednia20.73 km/h Podjazdy818 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Pustynia Błędowska
Niezbyt udana pogodowo wycieczka dookoła Pustyni Błędowskiej. Wiało według prognoz, ale słońce ukazać już się nie raczyło.

Grodziec

Pogoria IV

Na pustyni. Wiatr rozmył ostrość...

Toporowice
Niezbyt udana pogodowo wycieczka dookoła Pustyni Błędowskiej. Wiało według prognoz, ale słońce ukazać już się nie raczyło.

Grodziec

Pogoria IV

Na pustyni. Wiatr rozmył ostrość...

Toporowice
Dystans155.16 km Czas07:21 Vśrednia21.11 km/h Podjazdy765 m
SprzętFocus Arriba 4.0
W Wielkanoc z Chorzowa do Chorzewa
Pierwszym zaskoczeniem na tej trasie był park w Świerklańcu, odkryłem bowiem, że ostatnio byłem w nim w 2021 roku. Zanim to jednak nastąpiło zalałem sobie buty próbując jechąć skrótrem do Wymysłowa z Bobrownik i musiałem się wycofać oraz jechać przez Dobieszowice. Poptem, w rejonie Kalet, przypomniałem sobie o tutejszych ciągach pieszo-rowerowych z kostki betonowych (ambrozja...). W Babienicy widziałem z kolei faceta myjącego samochód na działce. Na działce, w Wielkanoc. Udało mu się złamać jednocześnie prawo zwyczajowe i stanowione. Dalszy odcinek upływał w rytm mijających godzin, a narzuciłem sobie dobre tempo, bo na tym odcinku zaczął mi sprzyjać wiatr.
Problemy zaczęły się wraz z Załęczańskim PK. Wcześniej, w Krzepicach, defintywnie pożegnałem się ze słońcem. Między Cieślami a Bobrownikami ugrzązłem w piachu. W pewnym momencie miałem też problemy z lokalizacją (brak internetu i wgranych map offline). Wszystko na szczęście skończyło się dobrze w wyludnionym i pozbawionym otwartych sklepów Działoszynie. Stamtąd, w pojedyńczych promieniach słońca, które objawiły się złotą godziną we wsi Ożegów, dotarłem przez Siemkowice do stacji kolejowej w Chorzewie i wróciłem niemal pustym pociągiem do domu. Wycieczka była ciekawa, bo dawno nie byłem w tych stronach, ale stan dróg i podejście do rowerzystów (brukowe ciągi pieszo-rowerowe) były mało zachęcające...

Świerklaniec

Nepomuk nad zalewem w Zielonej

Babienica

Krzepice

Piachy załęczowskie

Działoszyn - kasztel Mielżyńskich

Na mecie
Mapa trasy:
https://ridewithgps.com/routes/54834137
Pierwszym zaskoczeniem na tej trasie był park w Świerklańcu, odkryłem bowiem, że ostatnio byłem w nim w 2021 roku. Zanim to jednak nastąpiło zalałem sobie buty próbując jechąć skrótrem do Wymysłowa z Bobrownik i musiałem się wycofać oraz jechać przez Dobieszowice. Poptem, w rejonie Kalet, przypomniałem sobie o tutejszych ciągach pieszo-rowerowych z kostki betonowych (ambrozja...). W Babienicy widziałem z kolei faceta myjącego samochód na działce. Na działce, w Wielkanoc. Udało mu się złamać jednocześnie prawo zwyczajowe i stanowione. Dalszy odcinek upływał w rytm mijających godzin, a narzuciłem sobie dobre tempo, bo na tym odcinku zaczął mi sprzyjać wiatr.
Problemy zaczęły się wraz z Załęczańskim PK. Wcześniej, w Krzepicach, defintywnie pożegnałem się ze słońcem. Między Cieślami a Bobrownikami ugrzązłem w piachu. W pewnym momencie miałem też problemy z lokalizacją (brak internetu i wgranych map offline). Wszystko na szczęście skończyło się dobrze w wyludnionym i pozbawionym otwartych sklepów Działoszynie. Stamtąd, w pojedyńczych promieniach słońca, które objawiły się złotą godziną we wsi Ożegów, dotarłem przez Siemkowice do stacji kolejowej w Chorzewie i wróciłem niemal pustym pociągiem do domu. Wycieczka była ciekawa, bo dawno nie byłem w tych stronach, ale stan dróg i podejście do rowerzystów (brukowe ciągi pieszo-rowerowe) były mało zachęcające...

Świerklaniec

Nepomuk nad zalewem w Zielonej

Babienica

Krzepice

Piachy załęczowskie

Działoszyn - kasztel Mielżyńskich

Na mecie
Mapa trasy:
https://ridewithgps.com/routes/54834137
Dystans107.69 km Czas04:12 Vśrednia25.64 km/h Podjazdy822 m
SprzętTrek Verve 1 Eq
Krasice - Jaworzno
Ponuro, pierwsze dwie godziny to jazda w mżawce i jednocześnie silnym przeciwnym wietrze. Lekka Norwegia. Potem się poprawiło, w Zendku zdecydowałem się więc na odbicie na Przeczyce i przez Wojkowice Kościelne i Pogorie dotarłem do Jaworzna.

Pierwszy przystanek przymusowy

Nieopodal Srogiej Skały

Wojsłąwice

Zendek

Wojkowice Kościelne

Pogoria IV

Jaworzno. Góra Piasku.
Ponuro, pierwsze dwie godziny to jazda w mżawce i jednocześnie silnym przeciwnym wietrze. Lekka Norwegia. Potem się poprawiło, w Zendku zdecydowałem się więc na odbicie na Przeczyce i przez Wojkowice Kościelne i Pogorie dotarłem do Jaworzna.

Pierwszy przystanek przymusowy

Nieopodal Srogiej Skały

Wojsłąwice

Zendek

Wojkowice Kościelne

Pogoria IV

Jaworzno. Góra Piasku.











