Wpisy archiwalne w kategorii

>100 km

Dystans całkowity:88339.05 km (w terenie 19.90 km; 0.02%)
Czas w ruchu:4115:10
Średnia prędkość:19.12 km/h
Maksymalna prędkość:78.22 km/h
Suma podjazdów:579834 m
Liczba aktywności:659
Średnio na aktywność:134.05 km i 7h 04m
Więcej statystyk
Dystans153.02 km Czas08:23 Vśrednia18.25 km/h
Dzień 14: Słowińskie niedospanie
Na trasie: Smołdzino, Gardna, Bałamątek, Ustka, Jarosławiec, Nacmierz, Sławno







Dystans148.12 km Czas07:49 Vśrednia18.95 km/h
Dzień 13: Chłodne zetknięcie z morzem

Na trasie: Władysławowo, Jastrzębia Góra, Rozewie, Żarnowiec, Łeba itd.





Dystans144.15 km Czas07:47 Vśrednia18.52 km/h
Dzień 12: Nietrudno być Kaszubem

Na trasie: Wieżyca, Kartuzy, Sianowo, Kaszubski PK





Dystans176.58 km Czas09:21 Vśrednia18.89 km/h
Dzień 11: Nocne błyski

Na trasie: Orneta, Pasłęk, Dzierzgoń, Malbork, Nowy Staw, Tczew






Dystans137.56 km Czas08:25 Vśrednia16.34 km/h
Dzień 10: W Prusach i na Warmii

Na trasie: Barciany, Lwowiec, Sępopol, Bartoszyce, Mingajny










Dystans169.11 km Czas09:18 Vśrednia18.18 km/h
Dzień 9: Na pograniczu

Na trasie m. in.: Gołdap, Rapa, J. Mamry











Dystans135.10 km Czas07:15 Vśrednia18.63 km/h
Dzień 8: Uczta pejzażysty

Na trasie: Suwalski PK, J. Szelment, Wiżajny, Stańczyki itd.














Dystans143.25 km Czas08:09 Vśrednia17.58 km/h
Dzień 7: Od ciszy do zgiełku

Na trasie: Kalinówka Kościelna, Goniądz, BPN, Augustów, Dowspuda, Suwałki










Dystans162.45 km Czas08:22 Vśrednia19.42 km/h
Dzień 6: Dzień jak praca magisterska

Na trasie m. in.: Drohiczyn, Ciechanowiec, długo długo nic, Tykocin.
Jak w pracy magisterskiej: ważny był wstęp i zakończenie, cały środek trasy bez treści...




Dystans133.86 km Czas07:00 Vśrednia19.12 km/h
Dzień 5: Duchowy wymiar wschodu

Na trasie: Jabłeczna, Kodeń, Terespol, Pratulin, Janów Podl., Niemirów, Mielnik, Grabarka, Siemiatycze

Etap wybitnie świątynny. Najkrótszy z dotychczasowych dystans (134 km) wynikał ze specyfiki etapu. Dzień zaczął się dla mnie leniwie i zanim zebrałem się do ładu było już po godz. 8. Już niejako na samym wstępie, w ramach wprowadzenia w klimat znalazłem się u stóp klasztoru prawosławnego w Jabłecznej.


Kolejne na trasie miały być: katolicki Kodeń, muzułmański Lebiedziew (niewielki mizar), unicki Pratulin, katolicki Niemirów, Mielnik z kościołem, kaplicą zamkową i cerkwią oraz rzecz jasna prawosławna Grabarka. Pejzaż niemal szkoleniowy, wynikający wprost z założeń patriotyzmu pejzażu sformułowanych przez Józefa Mackiewicza.
Nie będę opisywać takich miejsc przesławnych jak Kodeń czy Grabarka, wspomnę co nieco o pozostałych. Otóż zobaczyłem też w piątym dniu podróży zabytek o niesakralnym charakterze - fragment sławnej twierdzy brzeskiej w Terespolu.

Sanktuarium męczenników unickich w Pratulinie doskonale wpisywało się natomiast w klimat polskiego uwielbienia dla treści martyrologicznych.
Zanim dotarłem nad brzeg Bugu znalazłem się w miejscowości o wspaniale brzmiącej nazwie: Stary Bubel.



Dopiero przeprawa przez Bug i nawiedzenie kościoła w legendarnym Niemirowie wprawiło mnie w zachwyt. Tak promiennie jasne klasycystyczne wnętrze świątyni zawsze ma na mnie dobry wpływ... Niemirów skojarzył mi się też z innym cennym rustykalnym pomnikiem klasycyzmu w Krzyżanowicach nad Nidą.

Niemirów i Mielnik były jedynymi miejscowościami na trasie w których nie byłem samochodowo. Zależało mi na odwiedzinach tych miejscowości ze wzgędów historycznych (granica 3 zaborów stykała się w 1795 r. własnie w Niemirowie, zaś w Mielniku zawarto kiedyś dziwną unię).
Ostatnią i kulminacyjną chwilę refleksji przeżyłem rzecz jasna w Grabarce, w Siemiatyczach piękny kościół był już zamknięty a ja skoncentrowałem się na miejscowym kebabie.


Ostatni zryw miał już na celu tylko znalezienie noclegu. Zapamiętałem z dawnej trasy samochodowej, że odcinek drogi Drohiczyn-Siemiatycze był falisty i zróżnicowany krajobrazowo. Pamieć mnie nie myliła i z łatwością za wsią Słochy Annopolskie znalałzem dogodne miejsce na biwak.