Wpisy archiwalne w miesiącu
Czerwiec, 2026
| Dystans całkowity: | 555.42 km (w terenie 0.00 km; 0.00%) |
| Czas w ruchu: | 27:38 |
| Średnia prędkość: | 20.10 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 51.90 km/h |
| Suma podjazdów: | 4127 m |
| Suma kalorii: | 90 kcal |
| Liczba aktywności: | 20 |
| Średnio na aktywność: | 27.77 km i 1h 22m |
| Więcej statystyk | |
Dystans13.48 km Czas00:39 Vśrednia20.74 km/h Podjazdy 91 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Dystans12.14 km Czas00:38 Vśrednia19.17 km/h Podjazdy 90 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Praca
W deszczu w obie strony
W deszczu w obie strony
Dystans20.71 km Czas00:57 Vśrednia21.80 km/h Podjazdy196 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Dystans13.91 km Czas00:43 Vśrednia19.41 km/h Podjazdy100 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Dystans53.31 km Czas02:33 Vśrednia20.91 km/h Podjazdy441 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Z Jaworzna
Tłumy nad Pogorią wzbogacone taśmami i ochroną (trwał znów jakiś wyścig o puchar pasztetowej), natomiast na GSD dziwnie spokojnie.

Pogoria III - fragment z największym luzem na plaży. Wszyscy tłoczyli się przy gastronomii...

Na Górze św. Doroty
Tłumy nad Pogorią wzbogacone taśmami i ochroną (trwał znów jakiś wyścig o puchar pasztetowej), natomiast na GSD dziwnie spokojnie.

Pogoria III - fragment z największym luzem na plaży. Wszyscy tłoczyli się przy gastronomii...

Na Górze św. Doroty
Dystans175.60 km Czas08:48 Vśrednia19.95 km/h VMAX51.90 km/h Podjazdy1216 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Przez Wielką Puszczę do Jaworzna
Zaczęło się od zerwanego łańcucha. Po czyszczeniu napędu za słabo zapiąłem spinkę. Może i dobrze się stało, bo ziąb był rano nieprzyjemny. Przed Zarzeczem przejechałem tak blisko zaskoczonej sarny, że mogłem ją pogłaskać, pasła się na wyciągnięcię ręki. W pejzażu wsi dominowały kwitnące bzy czarne i rododendrony. W zagajnikach słychac było wilgi, a na wszystkich przystankach domagające się karmienia młode bogatki.
Świat na początku czerwca potrafi oszołomić bogactwem. Mnie znakomicie odpoczywało sie na ławeczce w parczku przy pałacyku w Rudułtowicach. W pobliskiej latarni gniazdo uwiły bogatki i kursowały na zmianę z larwami. Widziałem już nieraz gniazda bogatek w poziomych rurach (np. szlabanów), ale w pionowej o jeszcze mniejszej średnicy to po raz pierwszy!
Bardzo podobało mi się też w Starej Wsi, podobnie jak w Rudułtowicach byłem tu po raz pierwszy. Tradycyjnie przyjemnie jechało mi się też przez dolinę Wielkiej Puszczy, a ostatni przyjemny postój miałem w Andrychowie (przy kraniku, jak zawsze) i Nidku, gdzie podziwiałem kwitnące kielichowce wonne.
To była róznorodna i ciekawa wycieczka, pełna pozytywnych zaskoczeń, czerwcowej zieleni i zapachu wczesnego lata. Na samą myśl, że mógłbym spędzić ten dzień bezczynnie w czterech ścianach przechodzą mi ciarki po plecach i mrowieją kończyny. Rower został stworzony po to, by aktywnie i w ciszy chłonąć uroki czerwca.

Z Kobióra do Studzienic

Mikołów

Znakomita nowa droga Mikołów - Kobiór

Jankowice Pszczyńskie

Rudołotowice - rokokowy pałacyk

Bad Gotschalkowitz

Stara Wieś i ładne wnetrze zabytkowego kościoła

Pieknie położony cmentarz w Starej Wsi

Zjazd z przeł. Targanickiej

Nidek - "ogród proboszcza"

Osiek po mauretańsku

Oświęcim - rynek
Trasa:
https://ridewithgps.com/routes/55505425
Zaczęło się od zerwanego łańcucha. Po czyszczeniu napędu za słabo zapiąłem spinkę. Może i dobrze się stało, bo ziąb był rano nieprzyjemny. Przed Zarzeczem przejechałem tak blisko zaskoczonej sarny, że mogłem ją pogłaskać, pasła się na wyciągnięcię ręki. W pejzażu wsi dominowały kwitnące bzy czarne i rododendrony. W zagajnikach słychac było wilgi, a na wszystkich przystankach domagające się karmienia młode bogatki.
Świat na początku czerwca potrafi oszołomić bogactwem. Mnie znakomicie odpoczywało sie na ławeczce w parczku przy pałacyku w Rudułtowicach. W pobliskiej latarni gniazdo uwiły bogatki i kursowały na zmianę z larwami. Widziałem już nieraz gniazda bogatek w poziomych rurach (np. szlabanów), ale w pionowej o jeszcze mniejszej średnicy to po raz pierwszy!
Bardzo podobało mi się też w Starej Wsi, podobnie jak w Rudułtowicach byłem tu po raz pierwszy. Tradycyjnie przyjemnie jechało mi się też przez dolinę Wielkiej Puszczy, a ostatni przyjemny postój miałem w Andrychowie (przy kraniku, jak zawsze) i Nidku, gdzie podziwiałem kwitnące kielichowce wonne.
To była róznorodna i ciekawa wycieczka, pełna pozytywnych zaskoczeń, czerwcowej zieleni i zapachu wczesnego lata. Na samą myśl, że mógłbym spędzić ten dzień bezczynnie w czterech ścianach przechodzą mi ciarki po plecach i mrowieją kończyny. Rower został stworzony po to, by aktywnie i w ciszy chłonąć uroki czerwca.

Z Kobióra do Studzienic

Mikołów

Znakomita nowa droga Mikołów - Kobiór

Jankowice Pszczyńskie

Rudołotowice - rokokowy pałacyk

Bad Gotschalkowitz

Stara Wieś i ładne wnetrze zabytkowego kościoła

Pieknie położony cmentarz w Starej Wsi

Zjazd z przeł. Targanickiej

Nidek - "ogród proboszcza"

Osiek po mauretańsku

Oświęcim - rynek
Trasa:
https://ridewithgps.com/routes/55505425
Dystans55.89 km Czas02:47 Vśrednia20.08 km/h Podjazdy531 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Płaskowyż Twardowicki
Tradycyjny trening przez GSD do Góry Siewierskiej.

GSD
Tradycyjny trening przez GSD do Góry Siewierskiej.

GSD
Dystans19.82 km Czas00:58 Vśrednia20.50 km/h Podjazdy183 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Dystans13.15 km Czas00:39 Vśrednia20.23 km/h Podjazdy 91 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Dystans12.13 km Czas00:36 Vśrednia20.22 km/h Podjazdy 91 m
SprzętFocus Arriba 4.0











