Wpisy archiwalne w miesiącu
Sierpień, 2024
Dystans całkowity: | 2103.96 km (w terenie 0.00 km; 0.00%) |
Czas w ruchu: | 104:47 |
Średnia prędkość: | 20.08 km/h |
Maksymalna prędkość: | 60.41 km/h |
Suma podjazdów: | 16515 m |
Liczba aktywności: | 24 |
Średnio na aktywność: | 87.67 km i 4h 21m |
Więcej statystyk |
Dystans189.92 km Czas08:53 Vśrednia21.38 km/h VMAX51.36 km/h Podjazdy1731 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Przez Wyżynę Częstochowską na Wyżynę Śląską
Rano co chwilę płoszyłem jaskółki wysiadujące na asfalcie. Zawinąłem po drodze do Mstowa i Olsztyna, bo są niezbędne na trasie transjurajskiej :) Później trochę eksplorowałem skały w Łutowcu, tradycyjnie zachwycałem się przejrzystością wód Krztyni i zostałem użądlony przez pszczołę na zjeździe z Mokrusa do Giebła... Po tym zdarzeniu musiałem zrobić pauzę przy studni w Gieble właśnie.
Dalsza cześć trasy miała charakter "użytkowy", oglądałem ciekawe działki na Środkowej Jurze i przy okazji odkryłem zanik źródła w Skałbanii :( Zostało zresztą oznaczone karteczką z najnowszymi wynikami badań i zakazem picia. W efekcie wodę musiałem uzupełniać w Niegowonicach. Po odzyskaniu wody i wigoru ruszyłem jeszcze na Płaskowyż Twardowicki, by zwieńczyć wycieczkę zdobyciem Równej Góry (Góra Siewierska). Wykorzystałem więc formę powyprawową w miarę kreatywnie.

Mstów, źródło Stoki

Olsztyn

W drodze ze Zrębic na Pabianice

Trzebniów

Łutowiec, skałki

Bobolice

Staw w Siamoszycach

Absurdalna przejrzystość wody

Giebło

Pilica

Sensacja, czyli asfaltowy łącznik do Krzywopłotów

Źródło tamże

Widoczki z eksploracji Golczowic

Działkowe eksploracje w Chechle

Trzebiesławice

Finał na Równej Górze z widokiem na łagiszę i Dorotkę
Trasa:
https://ridewithgps.com/routes/47911777
Rano co chwilę płoszyłem jaskółki wysiadujące na asfalcie. Zawinąłem po drodze do Mstowa i Olsztyna, bo są niezbędne na trasie transjurajskiej :) Później trochę eksplorowałem skały w Łutowcu, tradycyjnie zachwycałem się przejrzystością wód Krztyni i zostałem użądlony przez pszczołę na zjeździe z Mokrusa do Giebła... Po tym zdarzeniu musiałem zrobić pauzę przy studni w Gieble właśnie.
Dalsza cześć trasy miała charakter "użytkowy", oglądałem ciekawe działki na Środkowej Jurze i przy okazji odkryłem zanik źródła w Skałbanii :( Zostało zresztą oznaczone karteczką z najnowszymi wynikami badań i zakazem picia. W efekcie wodę musiałem uzupełniać w Niegowonicach. Po odzyskaniu wody i wigoru ruszyłem jeszcze na Płaskowyż Twardowicki, by zwieńczyć wycieczkę zdobyciem Równej Góry (Góra Siewierska). Wykorzystałem więc formę powyprawową w miarę kreatywnie.

Mstów, źródło Stoki

Olsztyn

W drodze ze Zrębic na Pabianice

Trzebniów

Łutowiec, skałki

Bobolice

Staw w Siamoszycach

Absurdalna przejrzystość wody

Giebło

Pilica

Sensacja, czyli asfaltowy łącznik do Krzywopłotów

Źródło tamże

Widoczki z eksploracji Golczowic

Działkowe eksploracje w Chechle

Trzebiesławice

Finał na Równej Górze z widokiem na łagiszę i Dorotkę
Trasa:
https://ridewithgps.com/routes/47911777
Dystans108.28 km Czas05:05 Vśrednia21.30 km/h Podjazdy553 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Podlasie Gidelskie
Eksploracje w bardzo przyjemnym, sielankowym mikroregionie, który przezywam Podlasiem Gidelskim. Są tu wioski odległe od cywilizacji, sporo lasów i drewnianych domów, cisza i spokój. Analogia z Podlasiem nasuwa się sama. Takie wioski jak Śliwaków, Stęszów, Zabrodzie, Graby, Michałopol, Ojrzeń, Włynice, Kotfin, Huby Kotfińskie, Chrostowa - wszystkie położone na uboczu, ze znikomym ruchem pojazdów i przyzwoitymi nawierzchniami są rajem dla rowerzysty, szczególnie takiego co prawie miesiąc walczył z natężeniem psychopatyzmu patoli na rumuńskich drogach.
Przy okazji odwiedziłem po raz pierwszy wieś o nazwie Ewina. Położona dokładnie na końcu nigdzie, ale od strony Niesulowa wiedzie tu znakomity asfalcik, który potem przemienia się w gruboziarnisty szuter (przygotowany do zmiany nawierzchni?), będący przyczyną mojego odwrotu. Wieś jednak ma fajny klimat i sprawia wrażenie użytkowanej głównie letniskowo. To wręcz stereotypowe Podlasie...

Niestety nie pamiętam gdzie to. Chyba w pobliżu Garnka?

Śliwaków. Bardzo przyjemne miejsce.

Kość. Marii Magdaleny w Gidlach. Niby ten "najmniej ciekawy" w tej wsi trzech zabytkowych kościołów wysokiej klasy.

Podlasie w Ewinie.
Eksploracje w bardzo przyjemnym, sielankowym mikroregionie, który przezywam Podlasiem Gidelskim. Są tu wioski odległe od cywilizacji, sporo lasów i drewnianych domów, cisza i spokój. Analogia z Podlasiem nasuwa się sama. Takie wioski jak Śliwaków, Stęszów, Zabrodzie, Graby, Michałopol, Ojrzeń, Włynice, Kotfin, Huby Kotfińskie, Chrostowa - wszystkie położone na uboczu, ze znikomym ruchem pojazdów i przyzwoitymi nawierzchniami są rajem dla rowerzysty, szczególnie takiego co prawie miesiąc walczył z natężeniem psychopatyzmu patoli na rumuńskich drogach.
Przy okazji odwiedziłem po raz pierwszy wieś o nazwie Ewina. Położona dokładnie na końcu nigdzie, ale od strony Niesulowa wiedzie tu znakomity asfalcik, który potem przemienia się w gruboziarnisty szuter (przygotowany do zmiany nawierzchni?), będący przyczyną mojego odwrotu. Wieś jednak ma fajny klimat i sprawia wrażenie użytkowanej głównie letniskowo. To wręcz stereotypowe Podlasie...

Niestety nie pamiętam gdzie to. Chyba w pobliżu Garnka?

Śliwaków. Bardzo przyjemne miejsce.

Kość. Marii Magdaleny w Gidlach. Niby ten "najmniej ciekawy" w tej wsi trzech zabytkowych kościołów wysokiej klasy.

Podlasie w Ewinie.
Dystans43.57 km Czas02:03 Vśrednia21.25 km/h Podjazdy389 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Suliszowice i okolice
Po dniu koszenia i porządków na działce wieczorny wypad na Jurę.
Po dniu koszenia i porządków na działce wieczorny wypad na Jurę.

Dystans93.19 km Czas04:03 Vśrednia23.01 km/h VMAX53.21 km/h Podjazdy717 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Do Krasic
Opóźniony wypad do Krasic, po powrocie z Rumunii i awarii elektryka (pana) dzień wcześniej. Trasa tradycyjna. Kondycja niezła ( po trzech tygodniach z bagażem po Rumunii).

Cynków

Ostrów Jurajski
Opóźniony wypad do Krasic, po powrocie z Rumunii i awarii elektryka (pana) dzień wcześniej. Trasa tradycyjna. Kondycja niezła ( po trzech tygodniach z bagażem po Rumunii).

Cynków

Ostrów Jurajski