Wpisy archiwalne w miesiącu
Sierpień, 2024
Dystans całkowity: | 2103.96 km (w terenie 0.00 km; 0.00%) |
Czas w ruchu: | 104:47 |
Średnia prędkość: | 20.08 km/h |
Maksymalna prędkość: | 60.41 km/h |
Suma podjazdów: | 16515 m |
Liczba aktywności: | 24 |
Średnio na aktywność: | 87.67 km i 4h 21m |
Więcej statystyk |
Dystans113.21 km Czas06:15 Vśrednia18.11 km/h Podjazdy884 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Do Krasic
Standardowa trasa wzbogacona o eksploracje w okolicach Zaborza, Jaroszowa i Suliszowic. No i przedłużona wypadem do Skrzydlowa i powrotem przez Gordzielów.

Sączów

W drodze do Cynkowa

Koziegłowy - Gęzyn

Nad Wartą w rejonie cofki zbiornika Poraj

Droga Żarecka na Jurze. Bardzo przyjemnie.

Szczypie

Oglądana działka

Siedlec - jurajskie akcenty

Nad Wartą w Skrzydlowie
Standardowa trasa wzbogacona o eksploracje w okolicach Zaborza, Jaroszowa i Suliszowic. No i przedłużona wypadem do Skrzydlowa i powrotem przez Gordzielów.

Sączów

W drodze do Cynkowa

Koziegłowy - Gęzyn

Nad Wartą w rejonie cofki zbiornika Poraj

Droga Żarecka na Jurze. Bardzo przyjemnie.

Szczypie

Oglądana działka

Siedlec - jurajskie akcenty

Nad Wartą w Skrzydlowie
Dystans102.49 km Czas05:13 Vśrednia19.65 km/h Podjazdy786 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Z Krasic
Powrót z Krasic trochę dłuższa trasą przez Zagórze i Bukowno. Potem odbicie na Suliszowice i już tradycyjnie. Gdzieniegdzie objawy dożynek. Po drodze złapał mnie silny deszcz w Przybynowie...

Bukowno

Zrębice

Suliszowice

Przybynów - obowiązkowy postój

Chmurno i wilgotno w drodze do Koziegłów

Powrót miłej aury w Cynkowie
Powrót z Krasic trochę dłuższa trasą przez Zagórze i Bukowno. Potem odbicie na Suliszowice i już tradycyjnie. Gdzieniegdzie objawy dożynek. Po drodze złapał mnie silny deszcz w Przybynowie...

Bukowno

Zrębice

Suliszowice

Przybynów - obowiązkowy postój

Chmurno i wilgotno w drodze do Koziegłów

Powrót miłej aury w Cynkowie
Dystans105.22 km Czas05:19 Vśrednia19.79 km/h Podjazdy618 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Przez Góry Gorzkowskie do Koniecpola
W nocy na działce szalały sowy uszatki, a rano tuż obok lądowały żurawie. Przyroda domagała się by jej nie lekceważyć. Ruszyłem więc w teren, najpierw na Jurę, potem w Lelowskie i do Koniecpola.

Kolejne krystaliczne źródło. Tym razem w Białej Wielkiej

Góry Gorzkowskie

Bystrzanowice-Dwór, ten dwór...

Z Teodorowa do Skrajniwy

Biała Leśna

Gródek - ten domek był na sprzedaż. Tanio. Bardzo przyjemnie położony, ale dojazd beznadziejny i totalnie nie po drodze.

Koniecpol trochę poprawił rynek, na plus.

Dąbrowa Zielona. Miejsce kompromitacji polskiej policji. To dokładnie tutaj, w tym miejscu, poszukiwany od trzech lat Jacek Jaworek strzelił sobie w łeb.
Trasa:
https://ridewithgps.com/routes/48068386
W nocy na działce szalały sowy uszatki, a rano tuż obok lądowały żurawie. Przyroda domagała się by jej nie lekceważyć. Ruszyłem więc w teren, najpierw na Jurę, potem w Lelowskie i do Koniecpola.

Kolejne krystaliczne źródło. Tym razem w Białej Wielkiej

Góry Gorzkowskie

Bystrzanowice-Dwór, ten dwór...

Z Teodorowa do Skrajniwy

Biała Leśna

Gródek - ten domek był na sprzedaż. Tanio. Bardzo przyjemnie położony, ale dojazd beznadziejny i totalnie nie po drodze.

Koniecpol trochę poprawił rynek, na plus.

Dąbrowa Zielona. Miejsce kompromitacji polskiej policji. To dokładnie tutaj, w tym miejscu, poszukiwany od trzech lat Jacek Jaworek strzelił sobie w łeb.
Trasa:
https://ridewithgps.com/routes/48068386
Dystans38.85 km Czas01:57 Vśrednia19.92 km/h Podjazdy194 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Krasice i okolice
Pętla milionowska z wizytą w PK Stawki i w Żurawiu. Przy okazji trochę eksploracji.

Przy PK Stawki

Dąbek
Pętla milionowska z wizytą w PK Stawki i w Żurawiu. Przy okazji trochę eksploracji.

Przy PK Stawki

Dąbek
Dystans156.60 km Czas07:41 Vśrednia20.38 km/h Podjazdy786 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Kozłowa i Krzemycza, czyli wypad w Góry Przedborskie
Wakacyjny pobyt na działce należy urozmaicać wycieczkami po okolicy, tym bardziej jeśli odkryjemy na Google Maps nową wieżę widokową! Takiemu magnesowi oprzeć się nie byłem w stanie. Musiałem to sprawdzić.
W drodze natrafiłem oczywiście na pielgrzymki: Kobyłka, Szczecin (???) i Wołomin. Zrobiło się trochę dziwnie, trochę groźnie. Wszystko działo się w nadzwyczaj spokojnym zazwyczaj Dąbku, który zamienił się w centrum pielgrzymkowej cepelii. Na szczęście potem było już idyllicznie. Zmierzałem w końcu w moją ulubioną cześć Gór Świętokrzyskich, czyli w Pasmo Przedborskie. Pogoda był idealna: bezchmurne niebo, niezbyt ciepło, jedynie wiatr momentami dawał się we znaki.
Najważniejsze, ze osiągnąłem cele symboliczne: zdobyłem po raz pierwszy górę Kozłową i po raz drugi Krzemyczą, ale tym razem zyskując bonus w postaci widoku z wieży.
Na koniec trasy, z powrotem w Dąbku, rozmowa z rowerowymi pielgrzymami z Lublińca.

Widok z wieży widokowej na górze Krzemyczej

Rzeczkowice - trzeba przyznać, że pielgrzymka zostawiła tu wzorowy porządek

Cudków-Klaryny

Wólka - po raz pierwszy przejechałem całą wieś aż do końca

W drodze na Oblasy

W pobliżu Pękowca - żyzne polskie gleby

Młyn w Pękowcu

Oblasy

Maluszyn

Czarna Włoszczowska w Ciemiętnikach

Kościół w Januszewicach

Wieś Nowiny zagubiona wśród pól i lasów

Okolice Starej Wsi w Górach Przedborskich

Cyklotrek na Kozłowej. Niestety bez szans na widoki.

Wieża na Krzemyczej. Ładna. Podjazd od łagodniejszej strony i tak okazał się niemożliwy na trekkingu.

Widok na Bukową Górę i Górę Chełmo (ostatni plan)

Nad Pilicą

Okolice Borzykowej i Cudkowa. Polak na zagrodzie równy wojewodzie. Obowiązkowo trawniczek w formie biologicznej pustyni, przystrzyżony na 1 cm.
Trasa:
https://ridewithgps.com/routes/48068480
Wakacyjny pobyt na działce należy urozmaicać wycieczkami po okolicy, tym bardziej jeśli odkryjemy na Google Maps nową wieżę widokową! Takiemu magnesowi oprzeć się nie byłem w stanie. Musiałem to sprawdzić.
W drodze natrafiłem oczywiście na pielgrzymki: Kobyłka, Szczecin (???) i Wołomin. Zrobiło się trochę dziwnie, trochę groźnie. Wszystko działo się w nadzwyczaj spokojnym zazwyczaj Dąbku, który zamienił się w centrum pielgrzymkowej cepelii. Na szczęście potem było już idyllicznie. Zmierzałem w końcu w moją ulubioną cześć Gór Świętokrzyskich, czyli w Pasmo Przedborskie. Pogoda był idealna: bezchmurne niebo, niezbyt ciepło, jedynie wiatr momentami dawał się we znaki.
Najważniejsze, ze osiągnąłem cele symboliczne: zdobyłem po raz pierwszy górę Kozłową i po raz drugi Krzemyczą, ale tym razem zyskując bonus w postaci widoku z wieży.
Na koniec trasy, z powrotem w Dąbku, rozmowa z rowerowymi pielgrzymami z Lublińca.

Widok z wieży widokowej na górze Krzemyczej

Rzeczkowice - trzeba przyznać, że pielgrzymka zostawiła tu wzorowy porządek

Cudków-Klaryny

Wólka - po raz pierwszy przejechałem całą wieś aż do końca

W drodze na Oblasy

W pobliżu Pękowca - żyzne polskie gleby

Młyn w Pękowcu

Oblasy

Maluszyn

Czarna Włoszczowska w Ciemiętnikach

Kościół w Januszewicach

Wieś Nowiny zagubiona wśród pól i lasów

Okolice Starej Wsi w Górach Przedborskich

Cyklotrek na Kozłowej. Niestety bez szans na widoki.

Wieża na Krzemyczej. Ładna. Podjazd od łagodniejszej strony i tak okazał się niemożliwy na trekkingu.

Widok na Bukową Górę i Górę Chełmo (ostatni plan)

Nad Pilicą

Okolice Borzykowej i Cudkowa. Polak na zagrodzie równy wojewodzie. Obowiązkowo trawniczek w formie biologicznej pustyni, przystrzyżony na 1 cm.
Trasa:
https://ridewithgps.com/routes/48068480
Dystans35.53 km Czas01:18 Vśrednia27.33 km/h Podjazdy179 m
SprzętHaibike Tour SL
Krasice i okolice
Okolice pielgrzymkowych w tym czasie Krasic - ucieczka od tłumu, w stronę Przyrowa i Lelowa

Łąki Przyrowskie przed Bolesławowem
Okolice pielgrzymkowych w tym czasie Krasic - ucieczka od tłumu, w stronę Przyrowa i Lelowa

Łąki Przyrowskie przed Bolesławowem
Dystans63.17 km Czas04:03 Vśrednia15.60 km/h Podjazdy509 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Północna Jura w towarzystwie
Tym razem wspólny wypad na południe. Nie dało się u ciec od tłumów... Pielgrzymka rzeszowska i olkuska tym razem uatrakcyjniały nam przejazd...
W Złotym Potoku, na popasie obiadowym, mieliśmy stolik obok stolika z trzema majorami i panią kapitan. Cóż, w I połowie sierpnia sporo się dzieje pod Częstochową.
Za rok będę o tym pamiętać...

Janów, ten w powiecie częstochowskim rzecz jasna

Ludwinów (gmina Niegowa)
Tym razem wspólny wypad na południe. Nie dało się u ciec od tłumów... Pielgrzymka rzeszowska i olkuska tym razem uatrakcyjniały nam przejazd...
W Złotym Potoku, na popasie obiadowym, mieliśmy stolik obok stolika z trzema majorami i panią kapitan. Cóż, w I połowie sierpnia sporo się dzieje pod Częstochową.
Za rok będę o tym pamiętać...

Janów, ten w powiecie częstochowskim rzecz jasna

Ludwinów (gmina Niegowa)
Dystans64.97 km Czas03:58 Vśrednia16.38 km/h Podjazdy246 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Podlasie Gidelskie w towarzystwie
Po raz pierwszy w epicentrum pielgrzymkowego szaleństwa. Spotkaliśmy pielgrzymkę drohicką, czyli Podlasiaków. Zjedliśmy w dworze w Żytnie (tam też byli, ale przy kościele). Generalnie problem z pielgrzymkami jest jeden: generują żenująco duży ruch samochodowy. Poziom romantyzmu człapania w tłumie po asfalcie i stałego mijania tych samych samochodów oceniam niezbyt wysoko, ale de gustibus non disputandum.
Na szacunek zasługuje natomiast długość trasy, bo z Drohiczyna do Częstochowy trochę jednak daleko :)

I tak co chwilę...

Nad Wartą, w Zawadzie, w drodze do Gidli.

Niezwykły widok - okiennice! Gdyby tak jeszcze dachówka, byłaby Europa...

Miejsce rozkosznego postoju - dwór w Żytnie (hotel i restauracja)
Po raz pierwszy w epicentrum pielgrzymkowego szaleństwa. Spotkaliśmy pielgrzymkę drohicką, czyli Podlasiaków. Zjedliśmy w dworze w Żytnie (tam też byli, ale przy kościele). Generalnie problem z pielgrzymkami jest jeden: generują żenująco duży ruch samochodowy. Poziom romantyzmu człapania w tłumie po asfalcie i stałego mijania tych samych samochodów oceniam niezbyt wysoko, ale de gustibus non disputandum.
Na szacunek zasługuje natomiast długość trasy, bo z Drohiczyna do Częstochowy trochę jednak daleko :)

I tak co chwilę...

Nad Wartą, w Zawadzie, w drodze do Gidli.

Niezwykły widok - okiennice! Gdyby tak jeszcze dachówka, byłaby Europa...

Miejsce rozkosznego postoju - dwór w Żytnie (hotel i restauracja)
Dystans33.53 km Czas01:35 Vśrednia21.18 km/h Podjazdy178 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Krasice i okolice
Przejażdżka w chmurny dzionek w okolice Borowców i Podlesia Lelowskiego. Przy okazji przykre odkrycie: pierwsze zauważone stanowisko barszczu Sosnowskiego na północy województwa śląskiego.

Pozostałości cegielni w Ludwinowie
W okolicach cegielni sporo potężnych barszczyków... (3-4 metry wysokości)
Przejażdżka w chmurny dzionek w okolice Borowców i Podlesia Lelowskiego. Przy okazji przykre odkrycie: pierwsze zauważone stanowisko barszczu Sosnowskiego na północy województwa śląskiego.

Pozostałości cegielni w Ludwinowie

W okolicach cegielni sporo potężnych barszczyków... (3-4 metry wysokości)
Dystans222.44 km Czas10:16 Vśrednia21.67 km/h VMAX56.21 km/h Podjazdy2319 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Meandry Jury
Kolejna zabawa w trasę jurajską przypominającą trudnością analogicznej długości trasy karpackie (łatwe). Wyjazd po ciężkich opadach i wichurze, która dotknęła głównie Dąbrowę Górniczą. Wbrew prognozom chmury po tym "incydencie" w okolicach Dąbrowy i Olkusza rozeszły się dopiero w okolicach godz. 11. Długo było wręcz jesiennie i zimno. Ślady lokalnych potopów było widać zwłaszcza u stóp Jury Środkowej (nie licząc rzecz jasna DG), gdzie natrafiłem na całe namuliska w Domaniewicach. Sporym kontrastem były tutaj krystalicznie przejrzyste wody Krztyni.
Zobaczyłem przy okazji kilka nowych wywierzysk i wstyd się przyznać, że po raz pierwszy byłem u źródeł Krzytni, a są fantastyczne. Pejzaż był odświeżony deszczem i jak na porę roku jeszcze całkiem przyjemny. Nie brakło interwałów i sporej dawki wysiłku. Ten rajd był takim epilogiem wyprawy do Rumunii, po nim zacząłem już schodzić z obciążeń i zakończyłem regularny sezon "sportowy" jeszcze w sierpniu...
Wyszła chyba najpoważniejsza przewyższeniowo droga do Krasic. Od tras karpackich różniła się większą liczbą krótkich interwałów i - co najważniejsze - znacznie mniejszym natężeniem ruchu samochodowego. Na długich odcinkach panował po prostu bezruch. Cóż, dróg lokalnych na Jurze jest całkiem sporo. Przede wszystkim zaś nie kończą się na ślepo, jak te do przysiółków w górach...

Wyruszyłem dość późno, więc wschodu na Dorotce nie było

Park Zielona

Przy Pogoriach

Młyn w Okradzionowie

Dwór w Krzykawce i zaparkowane na odwal blachosmrody szpecące klimat sceny...

Ogrody Olkusza

Rabsztyn

Podlesie przy Pazurku. Nowe obciachowe domy zniszczyły atmosferkę i widoki na wzgórza...

Ulubiona droga z Golczowic do Cieślina

Na Zagrabiu, czyli w drodze do Zarzecza (częściowo rozkopanego)

Grządki wzniesione w Dłużcu

Kościół w Dłużcu. Pierwszy raz na rowerze byłem tu w 2002 roku...


Strzegowa

Poręba Dzierżna

W drodze na Cisową

Pilica - widoczek

Okolice Pilicy

Krztynia w Siamoszycach

Kroczyce

Dąbrowno

I znajoma krówka, jedna z ostatnich hodowanych dla potrzeb własnych :(

Z Mzurowa do Postaszowic, kolejna z ulubionych dróg

Ho ho ho w okolicy Brzezin

Czatachowa

Suliszowice-Szczypie
Trasa:
https://ridewithgps.com/routes/48068723
Kolejna zabawa w trasę jurajską przypominającą trudnością analogicznej długości trasy karpackie (łatwe). Wyjazd po ciężkich opadach i wichurze, która dotknęła głównie Dąbrowę Górniczą. Wbrew prognozom chmury po tym "incydencie" w okolicach Dąbrowy i Olkusza rozeszły się dopiero w okolicach godz. 11. Długo było wręcz jesiennie i zimno. Ślady lokalnych potopów było widać zwłaszcza u stóp Jury Środkowej (nie licząc rzecz jasna DG), gdzie natrafiłem na całe namuliska w Domaniewicach. Sporym kontrastem były tutaj krystalicznie przejrzyste wody Krztyni.
Zobaczyłem przy okazji kilka nowych wywierzysk i wstyd się przyznać, że po raz pierwszy byłem u źródeł Krzytni, a są fantastyczne. Pejzaż był odświeżony deszczem i jak na porę roku jeszcze całkiem przyjemny. Nie brakło interwałów i sporej dawki wysiłku. Ten rajd był takim epilogiem wyprawy do Rumunii, po nim zacząłem już schodzić z obciążeń i zakończyłem regularny sezon "sportowy" jeszcze w sierpniu...
Wyszła chyba najpoważniejsza przewyższeniowo droga do Krasic. Od tras karpackich różniła się większą liczbą krótkich interwałów i - co najważniejsze - znacznie mniejszym natężeniem ruchu samochodowego. Na długich odcinkach panował po prostu bezruch. Cóż, dróg lokalnych na Jurze jest całkiem sporo. Przede wszystkim zaś nie kończą się na ślepo, jak te do przysiółków w górach...

Wyruszyłem dość późno, więc wschodu na Dorotce nie było

Park Zielona

Przy Pogoriach

Młyn w Okradzionowie

Dwór w Krzykawce i zaparkowane na odwal blachosmrody szpecące klimat sceny...

Ogrody Olkusza

Rabsztyn

Podlesie przy Pazurku. Nowe obciachowe domy zniszczyły atmosferkę i widoki na wzgórza...

Ulubiona droga z Golczowic do Cieślina

Na Zagrabiu, czyli w drodze do Zarzecza (częściowo rozkopanego)

Grządki wzniesione w Dłużcu

Kościół w Dłużcu. Pierwszy raz na rowerze byłem tu w 2002 roku...


Strzegowa

Poręba Dzierżna

W drodze na Cisową

Pilica - widoczek

Okolice Pilicy

Krztynia w Siamoszycach

Kroczyce

Dąbrowno

I znajoma krówka, jedna z ostatnich hodowanych dla potrzeb własnych :(

Z Mzurowa do Postaszowic, kolejna z ulubionych dróg

Ho ho ho w okolicy Brzezin

Czatachowa

Suliszowice-Szczypie
Trasa:
https://ridewithgps.com/routes/48068723