Dystans131.09 km Czas07:53 Vśrednia16.63 km/h Podjazdy790 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Droga do Czarnolasu (1): Szydłowiec, Iłża
Chciałem wykorzystać stabilną wyżową pogodę i pomimo chłodnych nocy odbyć ostatni rajd namiotowy. Cel praktyczny wybrany był od wiosny - szkółka drzew i krzewów pana Jerzego Oreszczuka. Cel symboliczny nasuwał się sam - Czarnolas. Po raz pierwszy byłem w nim na rowerze w 2010 roku, czyli 16 lat temu. Po raz drugi zawitałem w 2020 roku odwiedzając przy okazji Studzianki Pancerne, teoretycznie więc trzeci raz wypadał w 2030 roku, ale odkąd mam działkę w gminie Mstów, Czarnolas bardzo przybliżył się rowerowo.
Byłem też ciekaw Szydłowca i Iłży. W pierwszym byłem kilka razy, w drugiej tylko raz. Musze przyznać, że jakość zabytków Szydłowca dalej robi wrażenie. Dłuższą chwilę wyszukiwałem graffiti na przyporach kościoła św. Zygmunta. To była przednia zabawa, a najstarsze podpisy sięgały XVI wieku. Zjadłem też tutaj dobrego kebaba. Najtrudniejsza była droga dojazdowa. Przewyższeń było sporo, a lasy miejscami rozległe. Jechało się całkiem przyjemnie, choć wymagająco.
Na koniec dnia odwiedziłem też Iłżę, akurat w złotej godzinie i również ona zostawiła po sobie dobre wrażenie. Miejsce na nocleg znalazłem przyjemne, na skraju lasu, choć noc już szczególnie przyjemna nie była i nad ranem powitało mnie 6 stopni Celsujsza.

Pudzian błogosławi rynek w Szydłowcu

Po niemiecku Aachen

Pasmo Oblęgorskie

Droga przez Gosań na Włochów pięła się nieustannie do góry

Rynek w Szydłowcu

Kapliczka słupowa z XVIII wieku w Pakosławiu z Janem Chrzcicielem

Iłża o złotej godzinie
Trasa:
Krasice - Lusławice - PKP - Wierna Rzeka - Akwizgran - Odrowąż - Szydłowiec - Iłża - Kajetanów
https://ridewithgps.com/routes/57686032?via=fj8hUj...
Chciałem wykorzystać stabilną wyżową pogodę i pomimo chłodnych nocy odbyć ostatni rajd namiotowy. Cel praktyczny wybrany był od wiosny - szkółka drzew i krzewów pana Jerzego Oreszczuka. Cel symboliczny nasuwał się sam - Czarnolas. Po raz pierwszy byłem w nim na rowerze w 2010 roku, czyli 16 lat temu. Po raz drugi zawitałem w 2020 roku odwiedzając przy okazji Studzianki Pancerne, teoretycznie więc trzeci raz wypadał w 2030 roku, ale odkąd mam działkę w gminie Mstów, Czarnolas bardzo przybliżył się rowerowo.
Byłem też ciekaw Szydłowca i Iłży. W pierwszym byłem kilka razy, w drugiej tylko raz. Musze przyznać, że jakość zabytków Szydłowca dalej robi wrażenie. Dłuższą chwilę wyszukiwałem graffiti na przyporach kościoła św. Zygmunta. To była przednia zabawa, a najstarsze podpisy sięgały XVI wieku. Zjadłem też tutaj dobrego kebaba. Najtrudniejsza była droga dojazdowa. Przewyższeń było sporo, a lasy miejscami rozległe. Jechało się całkiem przyjemnie, choć wymagająco.
Na koniec dnia odwiedziłem też Iłżę, akurat w złotej godzinie i również ona zostawiła po sobie dobre wrażenie. Miejsce na nocleg znalazłem przyjemne, na skraju lasu, choć noc już szczególnie przyjemna nie była i nad ranem powitało mnie 6 stopni Celsujsza.

Pudzian błogosławi rynek w Szydłowcu

Po niemiecku Aachen

Pasmo Oblęgorskie

Droga przez Gosań na Włochów pięła się nieustannie do góry

Rynek w Szydłowcu

Kapliczka słupowa z XVIII wieku w Pakosławiu z Janem Chrzcicielem

Iłża o złotej godzinie
Trasa:
Krasice - Lusławice - PKP - Wierna Rzeka - Akwizgran - Odrowąż - Szydłowiec - Iłża - Kajetanów
https://ridewithgps.com/routes/57686032?via=fj8hUj...












Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.