Dystans123.67 km Czas07:51 Vśrednia15.75 km/h Podjazdy1438 m
SprzętFocus Arriba 4.0
Środkowe Czechy, dzień 3: Piękno czeskiego śródziemia
O poranku przywitał mnie urozmaicony krajobraz środkowych Czech. Pobudka była późna, a na noclegu wyjątkowo ciepło i przyjemnie. Przyjemny był też pierwszy etap dzienny - do Błatnej. Potem miałem w planie wariant wschodni, czyli spore odbicie na wschód do pięknie położonego nad Wełtawą zamku Zvikov i interwałową trasę wzdłuż rzeki Otavy do Piska. Emocje pojawiły się przy realizacji tego planu w dwóch miejscach: na dojeździe do zamku Zvikov (nieustanne znaki ostrzegające o remoncie drogi - jedynej drogi do celu) i na przeprawie przez rzekę Otawę. Mostek na mapie okazał się kładką dla pieszych ze schodami... Udało mi się jakość - w częściach - przenieść rower, ale ciśnienie podskoczyło mi znacznie.
Pisek z kolei okazał się dużo mniej ciekawy niż na zdjęciach, czy z satelity, ale oferował nagrody pocieszenia: kraniki z wodą i wspaniałe Pisecke Hory ze źródełkami i pustymi drogami asfaltowymi. Naoglądałem się rzecz jasna w ciągu dnia różnych czeskich wynalazków na drogach, trójkołowców czy hulajnóg z siodełkami (w Polszcze też nielegalne). Ostatnie nieplanowane emocje towarzyszyły mi przy pokonywaniu mostu nad rzeką Lużnice w pobliżu miasta Bechynie. Most był kolejowo-drogowy, ale bez wydzielonej części dla kolei. Pociąg sobie jechał jak tramwaj, normalnie po jezdni a cały most dudnił złowieszczo...

Pejzaż powitalny - widok z namiotu

Widok na namiot ;)

Po niemiecku

Pastiky - mikrowioska z ładnym kościołem

Miasto Błatna

Hrad Zvikov

Nadwełtawskie letniska...

Pisek

Kapitalnie położone miasto Bechynie

I jego położenie na urwiskach nad rzeką
Trasa: skraj lasu na 183,8 km - Błatna - Mirotice - Zvikov - Pisek - Tyn nad Wełtawą - Bechynie - Czernyszowice las (306,1 km)
Trasa:
https://ridewithgps.com/routes/49145075
O poranku przywitał mnie urozmaicony krajobraz środkowych Czech. Pobudka była późna, a na noclegu wyjątkowo ciepło i przyjemnie. Przyjemny był też pierwszy etap dzienny - do Błatnej. Potem miałem w planie wariant wschodni, czyli spore odbicie na wschód do pięknie położonego nad Wełtawą zamku Zvikov i interwałową trasę wzdłuż rzeki Otavy do Piska. Emocje pojawiły się przy realizacji tego planu w dwóch miejscach: na dojeździe do zamku Zvikov (nieustanne znaki ostrzegające o remoncie drogi - jedynej drogi do celu) i na przeprawie przez rzekę Otawę. Mostek na mapie okazał się kładką dla pieszych ze schodami... Udało mi się jakość - w częściach - przenieść rower, ale ciśnienie podskoczyło mi znacznie.
Pisek z kolei okazał się dużo mniej ciekawy niż na zdjęciach, czy z satelity, ale oferował nagrody pocieszenia: kraniki z wodą i wspaniałe Pisecke Hory ze źródełkami i pustymi drogami asfaltowymi. Naoglądałem się rzecz jasna w ciągu dnia różnych czeskich wynalazków na drogach, trójkołowców czy hulajnóg z siodełkami (w Polszcze też nielegalne). Ostatnie nieplanowane emocje towarzyszyły mi przy pokonywaniu mostu nad rzeką Lużnice w pobliżu miasta Bechynie. Most był kolejowo-drogowy, ale bez wydzielonej części dla kolei. Pociąg sobie jechał jak tramwaj, normalnie po jezdni a cały most dudnił złowieszczo...

Pejzaż powitalny - widok z namiotu

Widok na namiot ;)

Po niemiecku

Pastiky - mikrowioska z ładnym kościołem

Miasto Błatna

Hrad Zvikov

Nadwełtawskie letniska...

Pisek

Kapitalnie położone miasto Bechynie

I jego położenie na urwiskach nad rzeką
Trasa: skraj lasu na 183,8 km - Błatna - Mirotice - Zvikov - Pisek - Tyn nad Wełtawą - Bechynie - Czernyszowice las (306,1 km)
Trasa:
https://ridewithgps.com/routes/49145075
Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.